1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Letnie superprodukcje - ściągawka na co iść do kina, a jakie filmy omijać

Letnie superprodukcje - na co iść do kina, a jakie filmy omijać?

Dwie duże hollywoodzkie premiery już za nami - zarówno Iron Man 3, jak i W ciemność. Star Trek szturmem zdobyły box office w czasie swoich premier i oba tez spotkały się z pozytywnymi reakcjami publiczności. Czy na takie przyjęcie mogą liczyć też pozostałe zbliżające się premiery popcornowych superprodukcji?

Przyjrzyjmy się zatem jakie blockbustery już widać na horyzoncie i zastanówmy, czy warto je zobaczyć.

14 czerwca: 1000 lat po Ziemi

after earth

Zobacz zwiastun
Ten film po prostu nie ma prawa być dobry. Sorry, reżyseruje M. Night Shamalamalamalan, mający na koncie jakieś 1,5 dobrego filmu i cały stos całkowitych kompromitacji (Osada, Znaki, Zdarzenie, Kobieta w błękitnej wodzie, Ostatni władca wiatru...). W roli głównej występuje Will Smith - którego masa ludzi uznaje za całkiem dobrego aktora, ale w sumie kiedy on ostatnio w wystąpił w czymś przynajmniej dobrym? Trochę naciągając, to Hancock nadawał się do oglądania, ale poza tym? Trailer natomiast zapowiada efektowne walki... z ptakami. Och, i syn Willa Smitha szybuje w powietrzu jak Banshee z X-Men. Pierwsze recenzje nie pozostawiają na After Earth suchej nitki - łączny wynik na Rotten Tomatoes to 11%. Dość powiedzieć, że Kac Vegas 3 stoi wyżej.

Co obejrzeć w zamian: Cóż, serce mnie boli, ale od After Earth wolałbym już w ostateczności obejrzeć sobie inny film z Willem Smithem, również dziejący się w przyszłości (choć nie tak dalekiej), Jestem Legendą - który choć nie jest do końca udany, to chociaż pozwala pogapić się na post-apokaliptyczną scenerię, a pewnie amatorów takich klimatów jest sporo. Oglądaj na ipla.tv.

21 czerwca: Człowiek ze Stali

man of steel

Zobacz zwiastun
Z kolei ta superprodukcja to murowany hit - i to z tych samych powodów, dla których After Earth zapowiada się fatalnie. Przede wszystkim Zack Snyder to przy wielu jego wadach, człowiek na właściwym miejscu - sprawdził się już bowiem zarówno przy ekranizacjach komiksów (300, Watchmen) jak i przy przystosowywaniu nieco już zakurzonej marki do dzisiejszych standardów (Świt Żywych Trupów). Do tego znakomita obsada (Costner, Crowe, Adams. Shannon, Fishbourne, Henry Cavill tez prezentuje się bardzo dobrze w kostiumie Supermana) i efektowne, pompatyczne trailery, które zapowiadają równie efektowne kino. Poza tym, to przecież Superman, jeśli jakiejś postaci należy się wreszcie pierwszy od weeeeelu lat porządny film, to właśnie jemu.

Co obejrzeć w zamian: A może lepiej sięgnąć do źródeł i poczytać komiksy? Comixology przygotowało specjalną ofertę dla chcących się zapoznać z Ostatnim Synem Kryptonu.

28 czerwca: Świat w płomieniach

white house down

Zobacz zwiastun
Roland Emmerich znów chce się zabawić w efektowne niszczenie obowiązkowych dla turystów miejscówek w USA. Tym razem jednak, zamiast przerośniętej jaszczurki czy wielkiego kataklizmu znikąd, powodem całego zamieszania jest grupa terrorystów, co trochę nam urozmaica monotonny repertuar reżysera, ale pewnie i tak wszystko wprowadzi się do wysadzania czego popadnie, widzianego z perspektywy kilku nudnych, sztampowych bohaterów. Ja bym sobie odpuścił tę pozycję.

Co obejrzeć w zamian: Może jakiś inny film Emmericha? Jeśli jara was, jak wszystko dookoła się rozpada i wybucha, to 2012 powinno być dobrą opcją. I jest po polsku na iTunes.

5 lipca: World War Z

world war z

Zobacz zwiastun
Kapitalna książka, w oryginalny i nowatorski sposób przedstawiająca zdarzenia z apokalipsy zombie w formie reportażu czy raczej zbioru relacji prosto od bezpośrednich świadków zdarzeń, zostaje tu zamieniona - sądząc po trailerze - w całkiem bezmózgi, sztampowy zombie movie jakich wiele. Kto wie, może to tylko słabiutki zwiastun, a sama produkcja okaże się strzałem w dziesiątkę, ale jak zobaczyłem te tłumy szybkich jak Usain Bolt zombie oraz typowe scenki i motywy, jakie widać w każdym możliwym filmie o zombie, to szybko mi ochota na Wojnę Zombie przeszła.

Co obejrzeć w zamian: Lepiej przeczytać książkowy oryginał Maksa Brooksa. Polecam gorąco, podziękujecie potem. Na iTunes jest po angielsku, więc jeśli ktoś zna język Szekspira, może się skusi. Pozostali - jazda do księgarni!

12 lipca: Pacific Rim

pacific rim

Zobacz zwiastun
Obdarzony niesamowitym zmysłem estetycznym Guillermo del Toro kręci film, który wygląda jak mokry sen każdego, kto skrywa w sobie choć trochę z dziecka. Mówię serio, zresztą fabuła brzmi mniej więcej tak: Ziemię zaatakowały wielkie monstra z innego wymiaru, więc co mogą zrobić ludzie w takiej sytuacji? Ano konstruują wielkie roboty do walki z nimi! Takiego konceptu po prostu nie da się zepsuć - a że za kamerą stoi wspomniany autor Hellboya i Labiryntu Fauna, to jestem o ten projekt bardzo spokojny.

Co obejrzeć w zamian: Jeśli wielkie roboty was nie jarają, to pozwolę sobie polecić przy tej okazji inne filmy del Toro, z Labiryntem Fauna na czele. Oglądać można za darmo w Kinoplex.pl.

19 lipca: Jeździec znikąd

lone ranger

Zobacz zwiastun
Disney produkuje, Johnny Depp gra w głównej roli postrzelonego dziwaka, za kamerą stoi Gore Verbinski, a całość na trailerze zapowiada solidną porcję kina przygodowego, podlanego duża ilością humoru i akcji. Innymi słowy Piraci z Karaibów bis, tym razem jednak na Dzikim Zachodzie. Zdajecie sobie pewnie sprawę, w jaki niestrawny odgrzewany kotlet zamienił się cykl o piratach, ale kto wie, może zmiana scenerii przyniesie coś nowego i świeżego? Tak czy siak, zapowiada się smakowicie.

Co obejrzeć w zamian: Prosta sprawa, oczywiście pierwszą część Piratów z Karaibów. Do wypożyczenia na vod.pl.

26 lipca: Wolverine

wolverine

26 lipca: RED 2

red2

Zobacz zwiastun
Zasadniczo to to samo, co w poprzednim filmie - stara gwardia tajnych agentów udowadnia, że niektórzy starzeją się jak wino i kto jak kto, ale Hellen Mirren, Bruce Willis, Anthony Hopkins czy John Malkovich to doskonałe na to przykłady. Dobra rozwałka w towarzystwie starych, dobrych znajomych, którzy muszą znowu porzucić spokojne życie emeryta, by uratować świat, to raczej pewniak w kategoriach solidnej rozrywki, ale czy wystarczy bym podniósł tyłek i ruszył do kina? Chyba nie.

Co obejrzeć w zamian: Część pierwsza nie była może arcydziełem, ale oglądało się ją przyjemnie i warto rzucić okiem choćby dla samej obsady. Można ją sobie wypożyczyć na Amazon.

9 sierpnia: R.I.P.D. Agenci z zaświatów

ripd

Zobacz zwiastun
W skrócie: taki trochę klon Facetów w czerni, tyle, że z duchami zamiast kosmitów. RIPD to specjalna jednostka, w której służą martwi policjanci - i w filmie mamy śledzić losy “nowego rekruta”, który planuje odwdzięczyć się swoim oprawcom pięknym za nadobne. Niby nuda, ale Jeff Bridges jest zawsze kapitalny, a Ryan Reynolds na ekranie mi nie przeszkadza, więc może i warto się na to skusić? Tym bardziej, że reżyseruje to Robert Schwentke, czyli pan stojący wcześniej za... RED.

Co obejrzeć w zamian: Zamiast RIPD mogę polecić MIB. I tak każdy to widział, ale może po dwóch nieudanych sequelach warto przypomnieć sobie pierwszą część? Po angielsku jest na iTunes.

16 sierpnia: Elizjum

elysium

Zobacz zwiastun
Bogata burżuazja skrywa się w wydzielonym kąciku na ziemi, gdzie panuje luksus i pełne wygody, natomiast cała reszta plebejuszy i proletariuszy egzystuje na pozostałych terenach wyniszczonej i zdewastowanej ziemi. Taki stan rzeczy jest rzecz jasna nie do zaakceptowania, więc wyzyskiwani podejmują próbę szturmu na enklawę wyzyskujących, by zapanował socjalistyczny ład i wieczna szczęśliwość. Nuuuuuuda.

Co obejrzeć w zamian: Ziemia żywych trupów Romero miała podobny motyw, ale obeszło się bez ideologicznej propagandy. Po angielsku na Amazon.

23 sierpnia: Kick-Ass 2

kickass2

Zobacz zwiastun
Pierwszy Kick-Ass, cóż, naprawdę kopał tyłek. Świetne postacie, humor, akcja, oryginalny pomysł (tak, wiem, że to na podstawie komiksu) - oglądało się kapitalnie. Dlatego boję się o ten sequel, pierwsza część zaatakowała znienacka, ale teraz poprzeczka wisi wysoko. Na dodatek zmienił się reżyser, Matthew Vaughn otworzył sobie na oścież drzwi do większych produkcji poprzednią częścią, natomiast o Jeffie Wadlowie, który ma odpowiadać za Kick-Ass 2 nie wiem prawie nic. Ale cóż, może będzie miał takie wejście smoka jak Vaughn? Tym bardziej, że obsada zostaje ta sama, tyle, że zamiast Nicolasa Cage’a mamy Jima Carreya - jak dla mnie to zdecydowanie wymiana z korzyścią. Obejrzę na pewno, tym bardziej, ze trailer wygląda świetnie.

Co obejrzeć w zamian: Koniecznie trzeba nadrobić lub przypomnieć sobie fantastyczną część pierwszą.

***

I cóż, to tyle, jeśli chodzi o lato 2013 - wybór czy się do kina wybrać czy nie i tak zależy od was, więc wybierajcie mądrze. Do zobaczenia na sali kinowej!