1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Audiobooki

Lepiej przeczytać czy puścić audiobooka? Promocje na dzień dziecka

Dzień dziecka w pełni. Ptaszki ćwierkają, słonko świeci... tylko, cholera, w ekranie się odbija. I jak tu dziecku książkę poczytać? Idealna wymówka, by krzewienie dobrego nawyku u najmłodszych odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość i oddać się pokusom doczesnym, upieczonym na grillu i skropionym złocistym napojem. Ale mam niespodziankę! Gdy wieczorne niebo rozświetli się łuną siwego dymu z wygaszanych palenisk, warto podpiąć telefon pod głośniki i włączyć młodemu audiobooka.

Lepiej przeczytać czy puścić audiobooka? Promocje na dzień dziecka

Publio w tym roku stawia na przekaz ustny. Promocja na dzień dziecka obejmuje wybrane audioksiążki, które zakupimy w promocyjnych cenach do 6 czerwca (czyli do imienin miesiąca). Co warto sprawdzić?
Zacznijmy od absolutnego hitu, czyli "Akademii Pana Kleksa" w interpretacji samego... Pana Kleksa! Piotr Fronczewski, znany trójmiejski barman, doskonale czyta tekst tembrem znanym z filmów z jego udziałem. Majstersztyk który przekona nawet współczesnego małolata, który skrót PRL będzie pewnie kojarzyć z jakimś raperem.

Zeszły rok był rokiem Janusza Korczaka. Ten wybitny pedagog prócz działalności wychowawczej parał się piórem. Jego najznakomitszą książkę, "Króla Maciusia Pierwszego" czyta Krzysztof Tyniec. To poruszająca historia; papierek lakmusowy na wrażliwość dziecka, idealnie podkreślony manierą lektora.

"Dynastia Miziołków" to z kolei nowa generacja literatury młodzieżowej. Miziołkowie to rodzina taka jak wszystkie i jednocześnie niezwykła. Mamiszon i Papiszon, bo tak bohater nazywa rodziców, powinni dać do myślenia starszym czytelnikom - warto czasem spuścić nieco z tonu, bo nie zawsze wychodzi to na dobre. Książkę interpretuje Artur "Norek" Barciś.

"Baśnie" Marty Tomaszewskiej to z kolei słuchowisko dla najmłodszych. Uniwersalne i ponadczasowe wartości napisane współczesnym - nie prostackim! - językiem. Cieszą też inspiracje polskim folklorem i legendami.

Dla nastolatków proponuję przygody młodego Sherlocka Holmesa. "Zabójcza chmura" oprócz tajemniczej historii, oferuje nieco szczegółów z dawnych lat najsłynniejszego detektywa. Okazuje się, że nie był to lubiany i wybitnie uzdolniony młodzian. Proszę bardzo, do czego doszedł! Wątek moralizatorski nie jest jednak zbyt nachalny i nie przesłania ciekawej opowieści.


Pamiętajcie jednak, że nawet najlepszy audiobook nie zastąpi obecności rodzica w życiu dziecka! Z poważaniem, Dorota Z.