1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Avengers i X-men – Kryzys na nieskończoności kontraktów

Wiemy już od kilku dni, że Scarlet Witch i Quicksilver pojawią się w Avengers 2. Ale wygląda na to, że ten drugi pojawi się też w następnych X-Menach...

W wywiadzie dla IGN Joss Whedon wyznał, że nowymi Avengers będzie rodzeństwo Quicksilver i Scarlet Witch – to już wywołało spore emocje u fanów. Oboje są przecież mutantami i debiutowali w serii X-Men – do którego licencje posiada Fox. Ale ten news stał się naprawdę interesujący dopiero kiedy Bryan Singer, reżyser nadchodzącego X-Men: Days of Future Past zatweetował, co następujące:

avengers

Thrilled to say #EvanPeters is joining #XMen #DaysOfFuturePast as #Quicksilver.

— Bryan Singer (@BryanSinger) 24 maja 2013

Zatem jeden z dwójki rodzeństwa pojawi się także w nowych X-Menach. I będzie go grać Evan Peters (który znany jest ze swoich rólek w Kick-Ass i Po prostu walcz). Niektórych z Was może zastanawiać jak to możliwe, że jedna postać może znaleźć się w obydwu filmach, które wciąż będą od siebie kompletnie niezależne, i którym nie wolno wspominać o sobie nawzajem – cóż, dziś porozmawiamy sobie o tym, jak bardzo obłąkana jest cała sytuacja.

avengers2

Lata temu, Marvel zdecydował się sprzedać licencje na adaptacje filmowe różnym studiom filmowym. Wśród nich znajdowały się takie giganty jak Universal, Fox czy Columbia (teraz część Sony). Słowo „licencja” oznacza w tym wypadku tylko tyle, że choć Marvel wciąż posiada pełne prawa do tych postaci jako takich, to właściciel odpowiedniej licencji ma wyłączność na produkcję filmów kinowych na podstawie ich przygód. Warunki i przedmiot każdej z tych umów są odrobinę inne, ale zawsze istnieje pewna droga powrotu do rodzimej firmy. Jeszcze nie rezygnuj ze swojego marzenia o Wolverine w Avengers.

W większości wypadków, podstawowym warunkiem jest właściwe użycie przedmiotu licencji – co w praktyce oznacza kwestię regularnego wypuszczania filmów. I właśnie dlatego mamy X-Men: First Class, X-Men Origins: Wolverine, reboot Spider-mana czy nową Fantastyczną Czwórkę w produkcji. Ale już dziś udało się odzyskać prawa do kilku postaci – a między nimi był Hulk, którego film w reżyserii Anga Lee okazał się taką finansową katastrofą, że nikt w Universal nie chciał o nim słyszeć. Ostatnio do domu wrócił też Punisher, Daredevil, Ghost Rider czy nawet… Blade (tak, ten sam). Ale największe marki Marvela – Spider-man i X-men należą do innych koncernów.

Widzicie, adaptowanie cyklicznych komiksów jest odrobinę trudniejsze niż pojedynczych, odizolowanych dzieł. Na amerykańskim rynku, zarówno DC jak i Marvel tworzą wspólne uniwersa dla wszystkich swoich postaci. Licencja do adaptacji nie obejmuje zatem opowiedzianych historii stricte, a raczej konkretnych bohaterów i pewną część mitologii. Na przykład, 20th Century Fox posiada prawa do wszystkich X-menów, akademii Xaviera i mutacji, czyli głównego rdzenia historii – ale nie posiada praw do wszystkich mutantów per se. I jeśli w jakimś komiksie z tej serii wystąpił gościnnie Kapitan Ameryka lub Spider-man – Fox nadal nie może ich użyć. Przy okazji, było też mówione, że podwodny Namor jest jednym z pierwszych mutantów w tym uniwersum, jednakże prawa do filmów z nim wciąż leżą u Marvela. Dlaczego? Cóż, rozpoczął swoją karierę na długo przed pojawieniem się X-Menów i cała sprawa z mutacją została doklejona jakby później. Ale Marvel nie mógłby o tym nawet pisnąć słówkiem, jeśli kiedykolwiek zdecydowaliby się na przeniesienie Namora na wielki ekran.

namor

Obecność rodzeństwa (przynajmniej jego części) w obu filmach może oczywiście oznaczać, że Fox i Marvel jakoś się dogadali – ale prawdopodobniejsza jest wersja, wedle której… po prostu obydwa studia mogą ich używać. W komiksach, gdzie wszystko jest ze sobą powiązane, trudno oddzielić jedno od drugiego. Scarlet Witch i Quicksilver żyją jakby na granicy światów. Oboje są mutantami, i do tego dziećmi Magneto. Te dwa elementy charakterystyki należą do 20th Century Fox. Z drugiej strony, ich członkostwo w Avengers (gdzie grali dużo, dużo większą rolę) jest wyłączne dla Marvela. I w tym momencie dochodzimy do ciekawej sytuacji, w której obydwie serie będą używać tych samych postaci, i w obu z nich nie będzie im wolno wspomnieć o wydarzeniach z tej drugiej. Zaczynamy sobie robić małą schizofrenię.

Zupełnie inaczej sprawa się ma z telewizją – Marvel swego czasu sprzedawał wyłącznie prawa do licencji na adaptacje kinowe, zatem wciąż posiada wszystkie prawa do seriali telewizyjnych. W nadchodzącym Agents of S.H.I.E.L.D. będą mogli sobie wpakować kogo tylko im się żywnie podoba. Serio. Spider-man, Wolverine, Magneto – kogokolwiek. Ale żeby być szczerym – nie spodziewałbym się jednak niczego podobnego. Choć, co jest odrobinę zabawne, Wolverine pojawił się w anime Iron-Man, które (przynajmniej tak mówiono przy okazji premiery) przedstawiać ma tego samego Tony’ego Starka jakiego znamy z filmów. Zatem kto wie – może Fox i Marvel jeszcze jakoś się dogadają.

avengers3
Dla wszystkich fanów Spideya pragnących jego akcesji do Avengers, mam niestety złe wieści. Jakiś czas temu krążyły plotki o ewentualnym powrocie praw do Marvela… i Amy Pascal z Sony, zapytana o to przez serwis Ain’t it cool news, powiedziała, że „nigdy, przenigdy” na to nie pozwoli.