1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Parker na VOD, jeszcze przed premierą na DVD

Parker łączy wszystkie wady dotychczasowych filmów Jasona Stahama, ale jest wystarczająco dobrą rozrywką, o ile całkiem wyłączysz mózg.

Jeśli się nad tym zastanowić, Parker ma wszystkie składniki do dobrego kina akcji - charyzmatycznego aktora w roli głównej (Jason Staham), doświadczonego reżysera ( Taylor Hackford, wcześniej pracował nad nominowanym do Oscara Ray) i scenariusz, oparty na powieści Flashfire z popularnej serii kryminałów stworzonej przez Donalda Westlake'a. Nie jest to pierwszy raz, kiedy książka z tego cyklu została zekranizowana- wcześniejsze występy bohatera na ekranie to, między innymi, Zbieg z Alkatraz czy Godzina Zemsty z Melem Gibsonem. Tam się inaczej przedstawiał, ale zaufaj mi: To ten sam gość. I w porównaniu do tamtych filmów, Parker wypada... co najwyżej średnio.

Parker na VOD, jeszcze przed premierą na DVD

Fabuła opowiada o wysoko kwalifikowanym rabusiu, który zostaje zdradzony przez wspólników, po czym leży porzucony we krwi na środku drogi. Uratowany przez rodzinę farmerów, jak każdy brutal z zasadami, Parker postanawia wyruszyć na wielką vendettę przeciwko niesprawiedliwości, zabić byłych kolegów po fachu i zgarnąć łup z ich następnego napadu. Jeśli planujesz zobaczyć ten film – nie ma żadnego zaskoczenia, żadnego przebiegu wydarzeń, którego nie można przewidzieć w przeciągu pierwszych kilku minut. I jeśli widziałeś inne adaptacje prozy Westlake'a – właściwie... widziałeś już ten film. Kilka razy.

parker2

Naprawdę lubię filmy z Stahamem. Tutaj wygląda jak typowy aktor jednej miny, którą opracował do perfekcji. Zawsze srogo patrzy na swoich przeciwników i kompletnie bez emocji ich zabijał – i naprawdę nie mam nic przeciwko temu, jeśli reżyser umie to odpowiednio wykorzystać. Tylko że Staham to nie Clint Eastwood – i przez okropne dłużyzny, wolne przejścia (które wyglądają zaskakująco nieprofesjonalnie) – główny bohater przestaje wyglądać jak zimny, pozbawiony skrupułów przestępca. Raczej jak kłoda drewna. I ponownie: Nie myślę, żeby to była wina aktora, tylko okropnej reżyserii.

Film zaczyna się bardzo ekscytująco, potem robi sobie ogromną (bolesną) przerwę, w której musimy oglądać jak Parker rozwija znajomość z handlarką nieruchomościami, a Jennifer Lopez w tej roli zachowuje się... dziwnie. Nie potrafię znaleźć żadnego wyjaśnienia jej zachowania - skacze wszędzie podekscytowana, przesadza z okazywaniem emocji i wypada... raczej groteskowo. Przeciwnicy są zagrani maksymalnie stereotypowo i bez żadnego polotu, a żaden z nich nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest jeden tchórz i jeden zaborczy mózg operacji, ale reszta szajki... po prostu tam jest, bez niczego ciekawego do powiedzenia lub zrobienia. Akcja jest dobra, przynajmniej w tych kilku rzadkich momentach dwugodzinnego filmu, kiedy przypominamy sobie, że oglądamy  - heh, film akcji. Ale nie wszystko jest idealne – komputerowa krew jest tak lipna, jakby ją ktoś w paincie narysował.

Podsumowując, Parker jest nie tyle złym filmem, co kompletnie banalnym, błahym, nieoryginalnym, przewidywalnym do bólu, słabo zagranym i niepotrzebnie przedłużonym (skrócenie filmu o połowę nic by filmowi nie zaszkodziło). Ale rozumiem – jeśli po prostu chcesz zobaczyć Jasona Stahama kopiącego tyłki przy akompaniamencie eksplozji i strzelaniny dookoła – Parker właśnie tego Ci dostarczy. Zatem, jeśli już widziałeś całą serię Transporter, Niezniszczalnych, Blitz, Mechanika i Adrenalinę, po czym wciąż chciałbyś więcej – tak, masz moje błogosławieństwo do zobaczenia filmu.

Ten film pojawił się na OnetVOD jeszcze przed premierą DVD. To wydarzenie rozpoczyna nową współpracę tego serwisu z Monolith Films. I muszę przyznać, że nadchodzące premiery wydają mi się znacznie ciekawsze. A wśród nich „Likwidator” z Arnoldem (4 czerwca), „Kula w łeb” z Stallone'm (4 czerwca) czy „Twardziele” z Alem Pacino i Chritopherem Walkenem (18 czerwca) i wiele innych. Zatem jeśli jesteś fanem gatunku, warto będzie tam zaglądać w poszukiwaniu nowości.