1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki

Naćpany Armstrong, wielki Ferguson i boski Mourinho. Sport na Woblinku przeceniony 50%

Nawet jeśli cały dzień leżysz brzuchem do góry a ostatni raz przejawiałeś jakąś aktywność sportową w gimnazjum na wuefie, o sporcie warto coś wiedzieć. Nie ma łatwiejszego sposobu na niezobowiązującą rozmowę, może poza pogodą. O ile jednak nie każdego potencjalnego rozmówcę zainteresuje stwierdzenie: „Ależ dziś wysokie i gąbczaste te cumulonimbusy!” na uwagę o kontuzji Justyny Kowalczyk lub ciekawostkę z życia Messiego, zareaguje niemal każdy.

Naćpany Armstrong, wielki Ferguson i boski Mourinho. Sport na Woblinku przeceniony 50%

Od czegoś trzeba zacząć, a ponieważ elektroniczna księgarnia Woblink wyszykowała właśnie 50% promocję na książki z kategorii Sport, warto przejrzeć ofertę i wybrać coś na początek. Okej, co w menu?

Na półkach umieszczono osiemnaście książek, niemało biografii, np. Messiego, czy Ronaldo, ale także interesujące opracowania, np. „Futbol jest okrutny” nietypową książką o uzależnieniu kibica ale też chorobach i problemach współczesnej piłki.

Na topie są na pewno tematy związane z niedawną aferą dotyczącą Lance'a Armstronga, kolarza, którzy przez lata uchodził na wzór dla innych sportowców i wygrywał wielokrotnie nie tylko prestiżowy Tour de France, ale również walkę z rakiem. Ponad dekadę głównym wrogiem Armstronga był David Walsh, dziennikarz „Sunday Times”, który nigdy nie krył niechęci do Amerykanina, nawet wtedy gdy kolarz był hołubiony przez miliony fanów. To była odwzajemniona nienawiść: „Walsh, pierdolony, mały troll wciska ludziom kit. To kanalia. Nienawidzę tego faceta!” - krzyczał Armstrong, który zresztą poświęcił Walshowi kilka zdań w swoich książkach, plując jadem na lewo i prawo.

Ostatecznie to Walsh miał rację, a droga, która doprowadziła do ujawnienia prawdy o machinie dopingowej, została przez dziennikarza opisana w książce „Oszustwo niedoskonałe. Jak zdemaskowałem Lance'a Armstronga”.

Inne, świeże spojrzenie na tę sprawę, jak dla mnie ciekawsze i nie tak stronnicze, prezentuje Tyler Hamilton, legendarny kolarz, jeden z rywali Armstronga, który opisuje całą sprawę od środka, będąc jej naocznym świadkiem i uczestnikem. "Wyścig tajemnic" to ciekawa lektura, ale dołująca bo ukazująca piękny sport jakim jest kolarstwo w czarnych barwach. Zamykam kolarzówkę w piwnicy bo już nie wierzę w ducha dwóch kółek.

Dla równowagi jeszcze jedna książka, bardzo na czasie. „Sir Alex Ferguson. Futbol cholera jasna!”. To historia niebanalna i wyjątkowa tak jak sam Alex Ferguson, który przez 25 prowadził drużynę Manchester United F.C., a niedawno ogłosił koniec kariery. Znając jego temperament, tytuł został nieco złagodzony, bo Ferguson wolał bardziej soczyste przekleństwa. Jasnym punktem tej książki jest... jej autor, czyli Patrick Barclay, który nie wnosi Fergusona pod niebiosa ale pisze o człowieku, z jego zaletami i niemałą ilością wad.

Dla czytelników, którym ta pozycja przypadnie do gustu, przygotowano jeszcze jedną książkę pt. „Mourinho. Za kulisami zwycięstw”. To niestety książka mnie wyważona, zresztą wystarczy przeczytać kilka tytułów rozdziałów, aby zdać sobie z tego sprawę. Zorganizowany, Ambitny, Charyzmatyczny, Motywator, Braterski, i tak dalej. Brakuje tylko – Boski. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, czy pod stopami Mourinho zakwita murawa, kiedy po niej stąpa, może sięgnąć po tę książkę.

Okej, a czego w zestawieniu Woblinku zabrakło? Szkoda, że nie ma książki o Tysonie „Bestia. Historia Mike Tysona”, czy pierwszej biografii Justyny Kowalczyk „Bieg życia Justyny”. Nie pogniewałbym się również o promocję na „Moje życie Adam Małysz”, bo nasz genialny skoczek przez całą swoją karierę pozostał człowiekiem skromnym i w gruncie rzeczy skrytym. Z chęcią poznałbym go lepiej. Równie ciekawa może być nowa biografia Arnolda, który co prawda ze sportem ma obecnie niewiele wspólnego, ale jednak był wielokrotnym mistrzem kulturystyki, która utorowała mu drogę do świata filmu a pośrednio, znacznie później, również polityki.

Oczywiście wymieniać można byłoby dalej, a więc pozostańmy przy tym, co możemy aktualnie znaleźć na półkach Woblinku. Czujesz sportowego ducha? To złap za książkę i siadaj w ulubionym fotelu. Po co się męczyć, sport w najlepszym wydaniu czeka.

I jeszcze jedno, promocja kończy się w przyszły wtorek.