1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Gwiazdy nowego Daft Punk: Nile Rodgers

Nile Gregory Rodgers to jedna z najważniejszych twarzy Random Access Memories, o ile nie ta najważniejsza. Czarnoskóry „hitmaker” silnie związany z Nowym Jorkiem odpowiada za tyle projektów, że musieliście mieć styczność z jego twórczością, niekoniecznie tego świadomi. Rodgers z drugiego rzędu macza palce w nowych singlach, płytach, promocji wschodzących gwiazd, ścieżkach dźwiękowych z filmów czy nawet… gier komputerowych.

Gwiazdy nowego Daft Punk: Nile Rodgers

Rodgers, 61-letni muzyk, producent, gitarzysta i człowiek-orkiestra zaczął swoją karierę razem z Ciasteczkowym Potworem i Wielkim Ptakiem, grając i jeżdżąc w trasy z Ulicą Sezamkowa. Nieco później, występując na scenie gromadzącego afro-amerykańską widownię Apollo Theater, Rodgers zdał sobie sprawę z własnego powołania. Jak sam twierdzi, będąc przed publicznością zawsze był postacią drugoplanową, dając z siebie wszystko, aby frontmani wypadali jak najlepiej. Rodgersowi nie zależało na miejscu w pierwszym szeregu, bowiem w świadomości muzyka to on był najważniejszy, tworząc tło, bez którego kawałki nigdy nie miałyby magii, która porywała widownię.

Jako artysta silnie związany z Nowym Jorkiem, Nile sformował The Big Apple Band (1970), razem z muzykami Tonym Thompsonem oraz Bernardem Edwardsem. Jego muzyczną inspiracją był groove, który, jak przyznaje sam Nile, owładnął nim po wizycie w jednym z klubów disco. Sytuacja o tyle zabawna, że klub stał w tamtym miejscu od dłuższego czasu, lecz dopiero wpływ ówczesnej dziewczyny zmusił Rodgersa do przekroczenia jego progów. Po spotkaniu z muzyką, która zapanowała nad Nilem, nie było już odwrotu. Grające funk i disco z domieszką rocka The Big Apple Band szybko zyskało sobie grono zwolenników. Nilem i resztą były zainteresowane również wytwórnie, na ich drodze do sławy stał jednak problem, który z dzisiejszej perspektywy wydaje się być trywialny – cała trójka była czarnoskóra. Afroamerykanie grający rocka okazali się zbyt dużym ryzykiem dla wydawców, natomiast sami muzycy stanęli przed kolejnym problemem – nazwa ich zespołu była już wykorzystana przez innego artystę i w celu uniknięcia problemów z prawem Nile z resztą musieli doprowadzić do zmian.

Tak narodziło się Chic (1977). Czarnoskórzy muzycy stanęli przed ogromną szansą, kiedy okazało się, że mają możliwość zagrania razem z Donną Summer w prestiżowym Studio 54. Artystów nie wpuszczono jednak do środka, czego owocem przekutej na muzykę frustracji okazało się Le Freak – singiel, który zapewnił grupie ogólnoświatową popularność i pierwsze miejsca list przebojów. Nile Rodgers złapał wiatr w skrzydła i razem z Chic szybował wysoko w górze, wspólnie z falą disco i R&B, która zalała Nowy Jork i całe Wschodnie Wybrzeże. Skupcie się na tej gitarze, na tych riffach – to właśnie po nie zgłośniło się do Rodgersa Daft Punk, wtaczając go do trybików Random Access Memory.

Chociaż sukces porównywalny do Chic dla wielu artystów jest wymarzonym zwieńczeniem kariery, Rodgers wykorzystał dogodną sytuację i równolegle z wydawaniem kolejnych płyt oraz solowymi projektami zajął się współprodukcją muzyki, dla której zrobił w późniejszych latach wiele, wiele dobrego. To właśnie współpracując z Nilem powstała Diana Diany Ross, Let’s Dance Boviego (najlepiej sprzedająca się płyta tego artysty), Like a Virgin Madonny czy Notorious Duran Durana. Zgadza się, najpopularniejsze hity najbardziej rozpoznawalnych wykonawców świata, w tym wiele, naprawdę wiele ich singli, to właśnie robota Rodgersa, który swoimi riffami nadawał ich kawałkom świeżego brzmienia, od których biodra same zaczynały się ruszać. Wszędzie, gdzie pojawiała się jego gitara, krążki stawały się złote. To dla Rodgersa wciąż jednak było za mało.

Właśnie z tego powodu Nile coraz silniej wiązał się ze ścieżkami dźwiękowymi do filmów. To on współtworzył kawałki do trzecich Gliniarzy z Bewerly Hills, Księcia w Nowym Jorku, komedii Ziemskie dziewczyny są łatwe, Piękna Minessoty czy Flinstonów. Gdyby tego było mało, Nile w swoim geniuszu zauważył rosnącą pozycję rynku gier komputerowych. Rodgers założył więc Sumthing Else Music Works, dzięki któremu powstały ścieżki dźwiękowe do takich produkcji jak Resident Evil, Gears of War, Borderlands czy seria Halo. Co ciekawe, Sumthing Else to największa wytwórnia w rękach Afroamerykańskich w całych Stanach Zjednoczonych, Rodgers nie tylko ma się więc czym pochwalić, ale również już za życia przeszedł do historii muzyki jako takiej.

Przykładem talentu Rodgersa do tworzenia hitów z miejsca podbijających światowe listy przebojów jest właśnie Get Lucky, wyprodukowane razem z Daft Punk oraz Pharrellem Williamsem w ramach Random Access Memories. Get Lucky to nie tylko najlepiej sprzedający się kawałek w dorobku Daft Punk (przebijający nawet One More Time), ale również najchętniej rozchwytywany utwór 2013 roku oraz niekwestionowany lider Official Singles Chart Top 10. Ogromna w tym zasługa właśnie Rodgersa, który zdominował utwór swoimi wpływami, spychając charakterystycznymi riffami, głęboko osadzonymi w latach 70-tych i 80-tych zarówno Pharella, jak i samo Daft Punk. „Hitmaker” jak zwykle zamienia wszystko, czego się tyka, w złoto. Geniusze z Francji nie mogli wybrać lepiej.