1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

Kuba Wojewódzki wkurzył się na Billa z Mongolii, nie pomogła nawet Bożenka z Klanu

Kuba Wojewódzki wkurzył się na Billa z Mongolii, nie pomogła nawet Bożenka z Klanu

Dziwny to był odcinek Kuby Wojewódzkiego, ale mimo wszystko - trochę wesoły (a trochę niezręczny). Obu tych zagadnień nie mamy zbyt wielu w tym sezonie, więc nie będę specjalnie narzekać. 

Kuba zaprosił do swojego programu Bilguuna Ariunbaatara, czyli sympatycznego Mongoła znanego między innymi z programu Szymon Majewski. Pierwsze pytanie dotyczyło zresztą tego, jakie to uczucie wygryźć Szymona. I było w tym sporo prawdy, bo przecież Szymon był kompletnie nieśmieszny, nie chcą go oglądać nawet w roli vlogera na YouTubie, a Billowi czasem udało się rozbawić publikę.

Choć powszechnie wiadomo, że Bilguun mówi po polsku lepiej od wielu polskich parlamentarzystów, w programie Kuby Wojewódzkiego nie chciał wyjść z roli średnio rozgarniętego przybysza z odległego kraju. I chyba trochę zagotowało to prowadzącego, który pod przykrywką troski o karierę medialną swojego gościa, w pewnym momencie zaczął go dość solidnie besztać za niepoważne podejście do sprawy. To rzadki widok, kiedy Kuba zaczyna po kimś "jechać" i to w taki raczej dosadny sposób. Ostatnio, przypominam sobie odcinek sprzed kilku lat, gdzie gościem był syn Daniela Olbrychskiego. Mówiąc językiem internetu, prowadzący go wówczas "zmasakrował" i to zupełnie zasłużenie.

Mam natomiast wrażenie, że irytacja samym Billem była zupełnie niepotrzebna, przecież Kuba doskonale wiedział jakiego typu gościa zaprasza do swojego programu. Być może jednak i sam gość nieco prowokował prowadzącego, pod przykrywą głupiej gadki, sugerując homoseksualne romanse Wojewódzkiego z Tomaszem Kamelem, odnosząc się tym samym do tyrady prowadzonej od lat w tabloidowym mediach. Ta mongolska owieczka nie pozostała więc bez winy.

Atmosferę miała rozluźnić Bożenka z Klanu, która prawdopodobnie ma też jeszcze inne nazwisko (ale kto by się przejmował?). Doskonale wpasowała mi się w klimat ostatnich odcinków i niezbyt lotnych blondyneczek (kolor ten uwielbiam, ale ten sezon naprawdę nie robi dobrze stereotypom). Kuba w swojej typowej konwencji udawał, że flirtuje z gościem, po części odnosząc się jednak do plotek, które wstrząsnęły Polską, w związku z romansem Bożenki z jej o wiele starszym instruktorem tańca.

Młoda gwiazda serialu Klan opowiadała o swojej karierze tancerki, w której miała naprawdę solidne - to piszę już bez złośliwości - osiągnięcia, a także o ewentualnych planach w branży aktorskiej. Tak oto upłynął ten momentami zabawny, z trochę popsutą atmosferą, kolejny już odcinek programu Kuba Wojewódzki. Możecie oglądać go w TVN Player.