1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Niemożliwe, promocja na płyty w iTunes!

Nie sądziłem, że dojdzie do tego jeszcze w tej dekadzie, ale jednak! Nie mam pojęcia, jakim kluczem kierowała się osoba, decydująca o tym, jakim płytom wypadałoby obniżyć ceny, bo ich wybór wydaje się dość losowy - tym niemniej znajdą się tu zarówno płyty godne polecenia, jak i te, których w życiu bym nie kupił... ale które zapewne również znajdą sobie całkiem spore grono nabywców.

Niemożliwe, promocja na płyty w iTunes!

To może zaczniemy od tych drugich. Lubicie nudziarzy z Coldplay? Nawet jeśli odpowiecie twierdząco, to idę o zakład, że gdybym w drugim pytaniu zapytał o najsłabsze płyty w dorobku zespołu, to zapewne najczęściej padałby tytuł ich ostatniego wydawnictwa - Mylo Xyloto (na której zresztą znajduje się moim skromnym zdaniem najgorszy utwór tej formacji, jaki kiedykolwiek nagrali - Every Teardrop is a Waterfall). I to właśnie tę płytkę znajdziecie na iTunes w obniżonej cenie, a konkretnie 6,99€. Jeśli zatem wolicie Coldplay, który już dawno przestał być ciekawym zespołem, grającym przyjemną i bezpretensjonalna muzykę, a stał się bezbarwną do bólu karykaturą, wypluwającą jeden pozbawiony charakteru kawałek po drugim - oto i oferta dla was.

Poza tym naprawdę nieudanym krążkiem, cała reszta to dziełka (i kompilacje) zdecydowanie warte polecenia. No i poza dwiema innymi płytkami, o których zwyczajnie nie mam zbyt wiele do powiedzenia - nigdy na przykład nie zdobyłem się na przesłuchanie więcej materiału Sylwii Grzeszczak, niż niezbędne minimum, które pozwoliło mi uświadomić sobie sobie, że to muzyka nie dla mnie. Jeśli jednak zaliczacie się do fanów tej wokalistki, jej wielokrotnie nagradzana, pierwsza w pełni solowa płyta Sen o przyszłości jest dostępna do kupienia za garść miedziaków, to jest 4,99€.

Zagadką jest też dla mnie belgijska wokalistka Selah Sue - choć ta ma na koncie zaledwie jeden, debiutancki krążek, o którym wcześniej nie słyszałem, to trudno odmówić jej całkiem niezłych osiągnięć, tym bardziej, że mówimy tu o młodej dziewczynie, stawiającej dopiero pierwsze kroki w muzycznym biznesie. Panna Selah ma koncie m.in. duet z Cee Lo Greenem, supportowanie Prince’a czy występy na kilku dużych festiwalach. No a poza tym, jej utwór znalazł się w reklamie Kinder Bueno - a jeśli to was nie przekonuje, to już nie wiem co w takim razie zdoła. Tak czy inaczej, jeśli jednak postanowicie dać szansę kreatywnie nazwanej płycie Selah Sue, to możecie ją nabyć za 6,99€.

Niedawno swój trzeci krążek solowy wydał Justin Timberlake - i wokalista przebył na nim długą drogę od szeregowego członka kiczowatego boysbandu po artystę pop z ambicjami, nagrywającego 8-minutowe utwory. A pierwszym krokiem w tej metamorfozie była płyta Justified z nieśmiertelnym hitem Cry Me a River. Warto sobie jej posłuchać (o ile uchował się tu jakiś miłośnik popu, który jeszcze Justified nie zna na pamięć), bo to naprawdę udany krążek, zawierający wiele bardzo dobrych kompozycji, napisanych zresztą w większości przez Justina razem z Pharellem Williamsem i Chadem Hugo z The Neptunes, a wyprodukowanych przez tenże duet oraz Timbalanda. A w związku z tym, że był to jeszcze ten czas, kiedy ci panowie nie mylili się ani razu, to domyślacie się pewnie, że każdy szczegół, każdy dźwięk, każda nutka była dopięta na ostatni guzik. Tym niemniej jeśli nie przepadacie za mainstreamowym popem/R&B, to raczej możecie sobie zakup tej płyty odpuścić. Reszta powinna śmiało wysupłać 4,99€.

Pozostałe albumy przecenione na iTunes to z kolei pozycje takich artystów, że aż głupio ich tutaj przybliżać. Bo cóż nowego można napisać o Davidzie Bowie, którego Best of Bowie możemy kupić za marne 5,99€? W zasadzie, żeby nie kojarzyć Space Oddity czy Ziggy'ego Stardusta trzeba było nie mieć do tej pory żadnej styczności z jakąkolwiek muzyką... ale kto wie, może komuś się taka dawka muzycznej edukacji przyda, tym bardziej, że Bowie zdążył zdefiniować chyba prawie każdy gatunek muzyczny, a na tej kompilacji znajdziecie przekrój przez całą jego karierę.

Za 4,99€ z kolei, waszą własnością stać się może Discovery Daft Punk, pomnikowa wręcz płyta dla wszystkich fanów muzyki elektronicznej (i nie tylko). Wstyd jej nie znać, to dziś źródło inspiracji dla masy rozmaitych muzyków i jeden z albumów definiujących całą dekadę, którego z przyjemnością słucha się do dziś - także dlatego, że nikomu nie udało się mu w swoim gatunku dorównać.

Podobnie sprawa ma się z płytą Rage Against the Machine ekipy o tej samej nazwie - sztandarowego zespołu z gatunku tych zaangażowanych, których przekaz szedł w parze z poglądami polityczno-społecznymi jego członków. Ale nie tylko treść stanowiła o kultowości tego krążka - wrażenie robiła także forma, bowiem czas wejścia nu-metalu do mainstreamu miał dopiero nadejść, a tymczasem RATM już wtedy udanie połączyli heavymetalowe riffy z surowo brzmiącym rapem. Płytę zakupicie za 6,99€ i kto jej jeszcze nie zna, powinien to zdecydowanie nadrobić, bowiem niewiele ważniejszych albumów pojawiło się w latach 90-tych.

Mało wam ikonicznych płyt z sprzed 20 lat? iTunes proponuje nam także album Songs of Faith and Devotion Depeche Mode (za 5,99€), jeden z krążków definiujących tę grupę, w zasadzie obowiązkowy w przypadku chęci poznania twórczości tej ekipy. Jeśli chcecie jednak iść jeszcze bardziej na skróty, to do wyboru jest też (za tę samą cenę) The Best of Depeche Mode, vol 1. Nie jestem wielkim fanem takich składanek, jednak ta wydaje się zawierać wszystko, co powinna - więc z pozycji laika w temacie Depeche Mode, mogę ją śmiało polecić innym podobnym mi ignorantom.

I na sam koniec, mały powrót do przeszłości, 30 - The Very Best of Deep Purple. Trzeba coś dodawać? Smoke on the Water, Child in Time, Black Night... jest tu wszystko co trzeba, zatem fani klasycznego hard rocka, riffów Richiego Blackmore’a (zanim jeszcze ten zwariował, założył rajtuzy i zaczął nagrywać dziwną renesansową muzykę ze swoją żoną) czy wokalu Iana Gillana powinni już szykować portfele. Odgrywać kolejne riffy Smoke on the Water na swoich air guitars będziecie mogli po uiszczeniu 6,99€.

I cóż, to tyle - pozostaje liczyć tylko, że to nie jest jednorazowa promocja w wykonaniu iTunes, a marzeniem byłoby, gdyby regularnie wrzucano do tego worka jakiś losowe, przecenione pozycje. Tymczasem jednak, nie ma co narzekać - tylko kupować, bo faktycznie jest co!