1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

Liga Mistrzów i pierwsze ćwierćfinałowe pojedynki - gdzie oglądać?

Ostatnie, marcowe konfrontacje w Lidze Mistrzów zawęziły grono pretendentów do ubiegania się o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Grono ośmiu drużyn to obecność stałych bywalców fazy pucharowej, jak i drobne niespodzianki z Turcji i Hiszpanii. 

Liga Mistrzów i pierwsze ćwierćfinałowe pojedynki – gdzie oglądać?

Dzisiejsze spotkania to przede wszystkim creme de la creme Serie A i Bundesligi. Pretendent do zdobycia kolejnego mistrzostwa Włoch – Juventus Turyn oraz Bayern Monachium, któremu strącenie korony w rodzimych, ligowych rozgrywkach wydaje się niemożliwe.

Drużyna z Bawarii od początku sezonu wykazuje niemal chirurgiczną precyzję w eliminowaniu przeciwników i zdobywaniu kolejnych szczebli w pucharowej „drabince”. Rezultaty z poprzedniego sezonu służą zapewne za skuteczny środek motywacyjny, gdzie Bayern docierając do finalnych pojedynków, musiał zadowolić się drugim miejscem. Ostatnie wyniki wyraźnie wskazują determinację drużynę Juppa Heynckesa , która ustrzeliła dziewięć goli w zetknięciu z Hamburgiem. Przegraną z Arsenalem na własnym boisku należy zakwalifikować jako „wypadek przy pracy” i niedocenienie (wbrew wynikom) okazałego potencjału Kanonierów.

Dla Starej Damy los okazał się nader łaskawy w kontekście ostatniego pojedynku w europejskich pucharach.  Bolesne pozbawienie złudzeń kibiców z Glasgow, a pojedynek w Turynie był dopełnieniem formalności. Juventus ze różnoraką skutecznością dąży do kolejnego scudetto, dalej jednak zachowując czołową pozycję w tabeli. Odzwierciedleniem formy było wygranie spotkanie na wyjeździe z Interem Mediolan, gdzie remis byłby zdecydowanie bardziej sprawiedliwym wynikiem.

Drugie ze spotkań sponsorowane jest przez katalońską tiki-takę i petrodolary ulokowane w stolicy Francji. Bukmacherzy nie mają wątpliwości ze wskazaniem faworyta w pojedynku Paris Saint-Germain z Barceloną. Francuska drużyna to wciąż nie potrafiący się „zgrać” kolektyw gwiazd światowego formatu z „Ibrą” i Beckhamem na czele. Katalończycy mimo potknięcia i utraty animuszu w Mediolanie, na Camp Nou zreflektowali się z nawiązką, ucinając tym samym złośliwe komentarze o wypaleniu się potencjału z czasów Guardioli. Pobożne wydają się życzenia o przebłysk geniuszu teamu Carlo Ancellotiego,  jednak rezultaty w lidze i ostatnie wymęczone zwycięstwo z Valencią nie daje zanadto pozytywnych scenariuszy na zwycięstwo na Parc des Princes.

Dzisiejsze spotkania będą transmitowane w telewizji:

Bayern Monachium – Juventus Turyn

  • nSport (HD) – początek studia: godz. 20.00 (Goście: Michał Pol, Wojciech Kowalewski i Paweł Wojtala, Prowadzący: Piotr Salak), początek meczu: 20:45 (Komentują: Bartosz Gleń i Wojciech Jagoda).

Paris Saint-German – FC Barcelona

  • nPremium (HD) – początek studia: godz. 20:00, początek meczu: 20:45 (komentują: Stefan Białas, Adam Marchliński).

Dla osób, które nie chcą przegapić jakichkolwiek sytuacji bramkowych w obu spotkaniach – alternatywą jest nPremium 3 (HD). Takową jest również transmisja, którą serwuje Onet. „Wstęp” na pojedyncze spotkanie to wydatek rzędu 5 zł, zaś pakiet na oba mecze to koszt 10 zł.