REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Borderlands 2. Dlaczego Handsome Jack jest taki smutny?

Borderlands 2 ma wszystko, co potrzeba, żeby widz mógł od rana do nocy siedzieć przed monitorem i od czasu do czasu turlać się po podłodze. Ze śmiechu. Od dziś będzie nam jeszcze weselej bo właśnie ruszyła promocja, w której gra jest do wzięcia za śmieszne pieniądze.

Borderlands 2. Dlaczego Handsome Jack jest taki smutny?
REKLAMA

Jeszcze podczas pierwszej wizyty na planecie Pandora, warto było mieć ze sobą wielbłąda, olejek do opalania i zawój na twarz, chroniący przed wszędobylskim piaskiem. Drugie odwiedziny na niegościnnej planecie ukazały jej różnorodność poczynając od zielonych dolin, które pokochałby nawet My Little Pony, pod skute lodem krainy, obce jak zimny Obłok Oorta. Ta zdumiewająca przemiana dotyczy całej gry, która od pierwowzoru znajduje się całe lata świetlne dalej, wyżej i lepiej, mimo że pomiędzy jedną a drugą premierą minęły raptem trzy lata.

REKLAMA

W Borderlands 2 udało się praktycznie wszystko. Rozwinięto fabułę, która w pierwszej części istniała w szczątkowej formie. Rozbudowano arsenał broni, rzecz, co każdy przyzna, niezwykle ważną w tytule z rodziny FPS - nie wspominając o takich niesztampowych pomysłach jak gadająca snajperka. To zresztą osobny wątek, bo humor, gagi i niekończące się żarty są nie tyle dodatkiem do misji, ale jej nieodłączną częścią. I nie chodzi i idiotyczny śmiech z offu ale żart lekki, niewymuszony i wynikający z kontekstu, danej scenki, sytuacji, zadania.

Do tego jeszcze pierdyriald przeciwników, których można rozwalać na zimno, jak John Wayne, w samotności, z nasuniętym na czoło kapeluszem kowbojskim, ale najlepiej wyniszczać w kooperacji, będącej kwintesencją Borderlands 2.  Czterech napakowanych jak świąteczna paczka zawodników ma zagwarantowane bilety do latającego cyrku Handsome Jacka,  o ile potrafią sobie wyrąbać do niego drogę przez kohorty wrogów.

REKLAMA

Borderlands 2 zawitało na świat w drugiej połowie września ubiegłego roku. Od tego czasu gra potaniała tylko nieznacznie. Jej cyfrowa wersja na muve.pl nadal kosztuje grubo ponad sto złotych, a o Steamie nawet szkoda gadać (49,99 euro). W innych źródłach cena też nie zachwyca i to, że od premiery spadła tak nieznacznie, jest niejako wyznacznikiem poziomu gry panów ze studia Gearbox Software. Najważniejsze jednak, że aktualne nadarzyła się okazja zakupić Borderlands 2 za około pięć dyszek, czyli praktycznie półdarmo.

Akcja ruszyła w serwisie gamersgate i można z niej skorzystać pod tym adresem. Za nieco ponad dziesięć funciaków  każdy z chęcią potańcuje ze złowrogim Handsome Jackiem i jego armią przydupasów. Zapraszamy do kujawiaczka.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA