REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

Raczkowski i Jakubik u Wojewódzkiego - o dziwkach, narkotykach i kupie

O swojej sympatii do Kuby Wojewódzkiego pisałem na łamach sPlay wielokrotnie. Miłością bezgraniczną darzę też Marka Raczkowskiego, którego komiksy naszą polską rzeczywistość podsumowują tak trafnie i dowcipnie, że obrażać się nie śmią nawet sami podsumowywani. 

Raczkowski i Jakubik u Wojewódzkiego – o dziwkach, narkotykach i kupie
REKLAMA
REKLAMA

Ostatnie spotkanie obu panów w telewizji miało miejsce w 2009 roku i wyszedł z tego naprawdę błyskotliwy, pełen anegdot program. Nietuzinkowy rysownik świetnie wpisał się w konwencję show i trochę szkoda, że został potem nieco przyćmiony przez aferę z kupą. Rysownik umieścił w psiej kupie flagę Polski w ramach nawiązania do jednego z i tak już kontrowersyjnych obrazków. Całość zaowocowała oburzeniem niektórych środowisk, a nawet sprawami sądowymi dla Raczkowskiego i Wojewódzkiego, które ostatecznie zostały umorzone.

Mam w tym sezonie straszny problem z programem Kuby Wojewódzkiego. Przez ostatnich kilkanaście lat przyzwyczaiłem się do wysokiego poziomu serwowanej rozrywki, a i sam prowadzący utrzymał się przecież na antenie o wiele dłużej od konkurencyjnych formatów. Jakoś w 2013 roku odcinki show wybitnie mnie nie powalają, choć przecież zapraszani są całkiem ciekawi goście.

REKLAMA

Również rozmowa z Arkadiuszem Jakubikiem wpisała się w pozbawiony polotu poziom sezonu. Kuba uparł się na kontemplację filmów Smarzowskiego i próbę pociągnięcia aktora za język w kwestii własnych niedoskonałości. Gwiazda  Domu Złego czy - ostatnio - Drogówki, mimo wszystko dość dzielnie opierała się przed jakąś stanowczą autoironią czy próbą oceniania samego siebie. Wynikało to chyba jednak raczej nie z braku świadomości, tylko po prostu braku ochoty do publicznego wyliczania własnych wad. W tej taktyce jest metoda. Nie brakło za to kilku długich monologów na temat świata kina i teatru. Tych monologów było chyba troszkę za dużo, za brakło natomiast błyskotliwych wstawek prowadzącego. Miliony za przerywanie gościom go nienawidzą, ale inne miliony właśnie z tego powodu przez lata oglądali Kubę Wojewódzkiego.

Niewątpliwie najlepszym gościem w 2013 roku okazał się Marek Raczkowski, choć sama rozmowa nie poruszała kwestii egzystencjalnych. Albo poruszała - i to aż za bardzo. Pretekstem do spotkania była nowa książka rysownika, o której pisała Ewa. Nie zabrakło więc odważnych rozmów o dziwkach, narkotykach i - nieodłącznej - psiej kupie. Marek Raczkowski to człowiek niezwykle introwertyczny, ekscentryczny, a przy tym obdarzony wielkim poczuciem humoru i głęboko skrytą inteligencją. W pozornie nonszalanckim i nieco krótkim wywiadzie kolejny raz udało mu się zrobić, mimo wszystko, mały show.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA