REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Cyfrowe nowości muzyczne: Weekend z country i folkiem

Trudno nie dostrzec ostatnimi czasy coraz odważniejszego poczynania sobie na listach przebojów rozmaitych artystów obracających się w okolicach country i folku. Spore sukcesy odnosili tacy wykonawcy jak Lady Antebellum i Mumford & Sons, ostatnio dołączyli do nich The Lumineers czy Of Monsters and Men. Dlatego też w tym tygodniu wszystkie rekomendacje płytowe i singlowe obracają się w okolicach tych właśnie nurtów.

Cyfrowe nowości muzyczne: Weekend z country i folkiem
REKLAMA
REKLAMA

Zaczynamy od dużego nazwiska - Devendra Banhart już pojawił się wcześniej w tym cyklu ze swoim singlem zapowiadającym zresztą płytę, o której dziś będzie mowa. “Mala”, bo tak się ów krążek zwie, to mówiąc bez ogródek, najlepszy od jakichś 10 lat album tego prekursora freak folku. Co prawda trochę nam się tu Devendra uspokoił, spoważniał, a na przestrzeni lat przestał tez atakować dziwacznym wibrato i generalnie zmienił nieco wizerunek z uduchowionego, szalonego artysty z innej planety na wyluzowanego, ale wrażliwego gościa, śpiewającego o tym jak to czeka w kolejce na koncert Suede czy piszącego refreny, jakich nie powstydziłaby się młodzież z Foster The People (“Won’t You Come Over” to idealny kawałek na lato!).

Nie oznacza to bynajmniej, że razem z bujnymi lokami, Devendra pozbył się też charakterystycznego dla siebie poczucia humoru - niech świadczy o tym chociażby utwór “Your Fine Petting Duck” (jakby tytuł to było za mało), który zupełnie znienacka, gdzieś po 2/3 czasu trwania zamienia się syth-popowy duet, śpiewany... po niemiecku. No bo w sumie czemu nie, kto inny może sobie pozwolić na taki dowcip, jak nie Devendra? Nie mówiąc już o tym, że krążek nagrany jest na jakimś wygrzebanym z lombardu sprzęcie, więc brzmi wyjątkowo oryginalnie. I choć, nie kryję, brakuje mi tego bardziej freakowego wcielenia Banharta, które brzmiało jak nikt inny (potem wielu próbowało, ostatnimi czasy np. Alex Ebert a.k.a. Edward Sharpe & the Magnetic Zeros, z nawet niezłym skutkiem), to nowy Devendra wciąż jest warty poznania. “Mala” brzmi kameralnie, szczerze, bezpretensjonalnie i na tyle świeżo, by można było mówić o nowym otwarciu w bogatej dyskografii piosenkarza.

Posłuchaj na Spotify | Deezer | Wimp
Kup na iTunes

Dla przeciwwagi - głos żeński, prosto z samego serca stanu Tennessee. Caitlin Rose to wokalistka, która zaczynała swoją karierę od krzyczenia do mikrofonu na punkową modłę, ale potem odkryła lokalną muzykę country i zakochała się w niej na tyle, że to właśnie ten nurt jest sercem płyty “The Stand-In”. Z punkowych brzmień pozostało na niej niewiele poza zadziornością, ale w zamian dostajemy masę przebojowych refrenów, idealnych do jazdy samochodem z odkrytym dachem po pustej, spalonej słońcem szosie. Niektórym utworom blisko do klasyków country (wśród inspiracji dla Caitlin wymienia się Lorettę Lynn czy Tammy Wynette), inne z kolei mają w sobie coś z brzmienia Fleetwood Mac z płyty “Rumours”. Zresztą, Caitlin również (mimo zaledwie 25 lat na karku) eksploruje z właściwą sobie złośliwością, ale i pewną dozą słodko-gorzkiego romantyzmu, rozmaite wzloty oraz upadki związków damsko-męskich, ani razu jednak nie wpadając w banał. A do tego dziewczyna ma naprawdę cudowny, aksamitny głos, którym potrafi się posługiwać z wyczuciem godnym ze dwa razy bardziej doświadczonej divy. Jeśli tak ma brzmieć nowoczesne country, to chyba czas wreszcie raz na zawsze zerwać z łatką kiczowatej, wsiowej muzyki, jakiej się niesłusznie dorobiło na przestrzeni lat.

Posłuchaj na Spotify | Deezer | Wimp
Kup na iTunes

Pozostańmy jeszcze trochę w rejonach kobiecego grania - bo jeśli jest jakaś ekipa, w której to panie grają pierwsze skrzypce, a jakiej wręcz pisany jest rychły sukces, to jest nią Haim. Trzy siostry i jeden pan, schowany gdzieś na trzecim planie, to prawdziwa rewelacja ostatnich miesięcy - i mówi to praktycznie każdy, kto się z nimi zetknął - a okazji było niewiele, bowiem Haim ma póki co na koncie tylko EP-kę i dwa single. I to jednym z nich, zatytułowanym “Falling”, zajmiemy się dziś. Mamy tu do czynienia zatem z folkową kompozycją, jakie nie powstydziliby się The Lumineers, uprawnioną w nowoczesną produkcję rodem ze współczesnego R&B - a gdzieś pobrzmiewają też echa Fleetwood Mac (ta ekipa dziś sponsoruje to zestawienie), gdzie indziej trochę funku czy afrobeatu. I cały ten misz-masz łączy się w jednej chwytliwej piosence, a co więcej, trudno tu mówić o jakiejś stylizacji czy zapożyczaniu patentów - do czego często uciekają się rozmaite zespoły inspirujące się muzyką sprzed 30-40 lat (jak choćby Allah-La). Haim udaje się stworzyć z tych wszystkich elementów nową jakość, która brzmi świeżo i ekscytująco.

Posłuchaj na Spotify | Deezer | Wimp
Kup na iTunes

Jeśli natomiast nie jesteście zainteresowani tymi wszystkimi nowoczesnymi trickami, elektroniką, podkręcaniem wokalu i tak dalej, a wolicie grupę facetów z żywymi instrumentami na scenie i stare dobre rockowe granie, to Bronze Radio Return będą ekipą dla was. Sama nazwa zespołu wzięła się od starego, drewnianego radia - chłopaki zwyczajnie chcą grać taką muzykę, jaką kiedyś z takich zabytków elektroniki chłonęli. Stąd więc mocna i zauważalna inspiracja country, folkiem, blues-rockiem i pochodnymi - wszystko jednak w przystępnej, indierockowej formie. Utwór “Further On” to idealny przykład idei przyświecających Bronze Radio Return - mamy tu więc manierę śpiewania wziętą żywcem z najbardziej redneckowego country, solo na harmonijce ustnej i wyjątkowo skoczne tło muzyczne, oparte na energicznym ciągnięciu za struny gitary akustycznej, wszystko po prostu stworzone do ustawienia się w rządek i pokazu klasycznego line dancing rodem z klubów country. Utwór przy tym wcale nie brzmi archaicznie i doskonale wpisuje się w aktualną modę na folkowe granie. No i wpada w ucho natychmiast, co może być czynnikiem najważniejszym.

Posłuchaj na Spotify | Deezer
Kup na iTunes

REKLAMA

***

Tyle na dziś, na następne krótkie zestawienie tego, czego warto posłuchać, zapraszam za tydzień.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA