REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Kim jest Macklemore, 28-letni raper z Seattle?

To ciężkie jak kowadło pytanie wciąż kołacze się w głowach grubasów z fonograficznych farm muzycznych. Ostry niczym irlandzka whiskey facet zagarnął pierwsze miejsce Billboard Hot 100, czego nie odnotowano od niemal dwudziestu lat. Podwójne podgardla szefów wydawniczych molochów zatrzęsły się z oburzenia. Ale jest już za późno. Ludzie go kupili. Z butami.

Kim jest Macklemore, 28-letni raper z Seattle?
REKLAMA

Dzięki bezczelnemu singlowi „Thrift Shop”, hip-hopowy duet z Seattle, „Macklemore & Ryan Lewis” dołączył do elitarnego klubu (razem z folkową pop piosenkarką Lisą Loeb), którego członkowie dotarli na szczyt legendarnej listy przebojów magazynu Billboard bez wsparcia i błogosławieństwa fonograficznych gigantów. Ba! Nawet nikogo z wielkich, zwyczajowo, nie pocałowali poddańczo w dupę. „Thrift Shop” utrzymuje się na samej górze tortu już czwarty tydzień z rzędu i nikt nic na to nie może poradzić.

REKLAMA

Tylko ten jeden kawałek ma już na liczniku You Tube ponad 100 milionów odsłon. W tym samym czasie na zakup „Thrift Shop” zdecydowało się grubo ponad dwa miliony ludzi i nawet w tej chwili trwają zawzięte zakupy singla. Towar schodzi jak nowa partia holenderskich ciuchów ze sklepu z używaną odzieżą. Te porównanie ma zresztą z piosenką sporo wspólnego.

Równie dobre wyniki notuje najnowszy album spółki „Macklemore & Ryan Lewis”. „The Heist” okupuje aktualnie 19 miejsce na Billboard 200 (zaczynając jeszcze w październiku ubiegłego roku na miejscu drugim). Najnowszy longplay spółki "Macklemore & Ryan Lewis" dominował także na iTunes, a aktualnie wzbiera falą popularności w serwisach umożliwiających słuchanie muzyki online.

Po latach w muzycznym podziemiu Macklemore wyskoczył na powierzchnię jak korek z szampana. Ale nie zawsze miał z górki. Macklemore naprawdę nazywa się Ben Haggerty. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał na lokalnych festiwalach w rodzaju Bumbershoot, czy Capitol Hill Block Party, trzydniowym święcie muzyki, na które rokrocznie przybywa do Seattle 15-20 tysięcy fanów. Na szersze wody Macklmore wypłynął w 2000 roku za sprawą minialbumu „Open Your Eyes”. Ale na naprawdę dużą falę musiał jeszcze trochę poczekać.

Longplay „The Language Of My World” z 2005 roku okazał się znacznie lepszy. Nawet teraz wchodzi równie dobrze jak pięćdziesiąt mililitrów ognistej blended Jameson. Fani „Supastition”, czy „Slug” na pewno odnajdą w bitach Macklemore dużo znajomych dźwięków, natomiast ludzie ceniący warstwę tekstową będą pikantnego rapera słuchać z równą przyjemnością jak stare berety niedzielnego kazania (szczególnie „Penis Song”).

Kolejną przerwę w działalności, która trwała równo cztery lata, Macklemore spędził na podróżach po krainach LSD, XTC i innych światach równoległych Krainy Czarów. Efekt tych peregrynacji nosi nawet tytuł, który brzmi „The Unplanned Mixtape” i ścina z nóg jak kozik grzyby. Od tego czasu Macklemore zawiązał ściślejszą współprace z Ryanem Lewisem, co przyniosło później epkę VS.Redux. Materiał kipiał emocjami i zadziwiał flow. Klimatu było tak dużo, że można go było kroić i zbudować sobie z cegiełek małą świątynie hip-hopu.

REKLAMA

Aktualnie ekipa pod wezwaniem Macklemore to również wspomniany producent, Ryan Lewis, skrzypek Andrew Joslyn, mistrz trąbki Owour Arunga i Ray Dalton jako uzupełnienie wokalu. Na naszych, lokalnych falach „Macklemore & Ryan Lewis” znaleźć można niemal wszędzie. „Thrift Shop„ jest w tej chwili na szczycie najnowszego notowania Global Listy Eska.pl. Kawałki Macklemore rozpychają się w zawartości najpopularniejszych katalogów muzycznych online, czy to będzie Last.fm, czy przepastne zasoby Deezera. Jeden klik myszką umożliwi każdemu znalezienie się w strumieniu tych bitów. Kto raz spróbuje, długo nie będzie chciał przestać.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA