REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Niekończąca się historia – The Sims 3: Studenckie życie ląduje na Steam

Z żelazną konsekwencją i wytrwałością, której nie powstydziliby się scenarzyści Mody na sukces – EA Games wypuszcza kolejny dodatek do jednej z najpopularniejszych, wirtualnych symulacji życia. Tematyka z pogranicza ekstremum, gdyż traktuje o życiu studenckim.

Niekończąca się historia – The Sims 3: Studenckie życie ląduje na Steam
REKLAMA
REKLAMA

Nowy dodatek do Simsów do wydatek na Steam rzędu 39,99 €

Seria The Sims należy do tego samego rodzaju fenomenu w branży gier video, co disco polo na rodzimym rynku muzyki rozrywkowej. Zasadniczo każdy wypiera się jakiejkolwiek styczności, ale koniec końców i tak daje bezpardonowy popis swoich umiejętności tanecznych w rytm Ona tańczy dla mnie. Historia powtarza się również przy Simsach, których pierwsza ‘generacja’ niegdyś skutecznie przykuwała do monitora, niejednokrotnie (i niepokojąco) uwalniając skłonności sadystyczne.

W każdym razie nowy dodatek do Simsów kontynuuje politykę EA, które systematycznie raczy fanów serii nowymi wariacjami tematycznymi. Studenckie życie jest kolejnym z nich, otwierając bezkresne możliwości, jakie oferuje status studenta.

REKLAMA

Przed graczem możliwość wyboru sześciu potencjalnych kierunków studiów, na które będzie (prawdopodobnie) uczęszczał. Uzyskanie dyplomu wyższej uczelni będzie automatycznie gwarantowało wyższe zarobki na kolejnych szczeblach kariery (brzmi jak dobre science-fiction). Możemy rozwijać ją na nowych ścieżkach m.in. jako twórca gier video, koneser sztuki czy w końcu agent sportowy. Wszystkie kierunki studiów wiążą się z dodatkowymi zajęciami, które podejmiemy pomiędzy standardowymi wykładami na uczelni. Wstąpienie na studia nie będzie domeną młodych, gdyż nie funkcjonują żadne ograniczenia wiekowe w kwestii przyjęcia na studia.

Priorytetem co oczywiste nie jest przyswajanie zawartości opasłych książek, zaś aspekt towarzyski i zabawowy, co twórcy (w mniej lub bardziej umiejętny sposób) starają podkreślić. Nasze relacje interpersonalne, ich zażyłość, bądź ich brak przypiszą sima do jednej z trzech „kast osobowościowych”: ważniaków, kujonów czy w końcu buntowników. Dość specyficzny i wybrakowany podział, niemniej przynależność do jednego z nich ma swoje określone atuty. Z nowym dodatkiem wiążą się również nieodłączne elementy, a więc całkowicie nowa garderoba i lokacje. Mniam. Jedyne co odstrasza to dość wygórowana cena jak za cyfrową wersję produktu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA