1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Pierwszy dzień wielkiej wyprzedaży na Xbox Live. Jest się o co bić?

Xbox Live

Jeszcze nie otarliśmy łez szczęścia i wzruszenia po wczorajszej zapowiedzi potężnej wyprzedaży na Xbox Live, a już mamy pierwsze gry z puli ponad 60 tytułów, które objęła dramatyczna przecena.

Dzisiejsza akcja wystartowała z lekkim opóźnieniem, natomiast jej jedynym bohaterem są gry z serii Halo. I bardzo dobrze!

halo3

Na dzień dobry do przytulenia jest Halo 3 w cenie 49,99 zł. Nieźle ale bez szału bo trzecią część fpsa wykutego przez Bungie Software można nabyć na muve.pl za 56,90 zł, zaś Ultima.pl oferuje ten tytuł w cenie 59,90 zł.

Tylko jak zwykle drogi Empik szaleje i żąda za grę sprzed pięciu lat 69,99 zł. I jeszcze ciekawostka, gdyby nie strefa, lepiej byłoby teraz mieszkać na przykład w Kolorado albo Nevadzie. Na amerykańskiej stronie gierkę wystawiono za niecałe dziesięć baksów (około 35 zł).

halo4

Nieco lepiej wygląda Halo 4 za 129, 99 złotych. Pierwsza gra wybita przez panów z 343 Industries, w ofercie sklepu GOL kosztuje aż 189,90 złotych. Taniej można nabyć wojnę z Prekursorami na Ultima.pl, gdzie cenę gry obniżono do 149,90 zł. Xbox Live wypada na plus ale ponownie nie rzuca na kolana.

halo_reach

W kolejce stoi jeszcze lekko już zakurzone, wyprodukowane w połowie 2010 roku Halo: Reach, prequel całej trylogii. Jeśli ktoś chciałby pogonić koto armii Covenant, musi wysupłać 49,99 złotych. Taniej już nie będzie bo konkurencja, choćby muve.pl, żąda za możliwość obrony planety Reach 79,90 zł. To dużo. Tak się bawić nie będziemy.

halo_wars

Co nam zostało? Jeszcze tylko Halo Wars, ponownie w dobrej cenie 49,99 zł. Ten stosunkowo niezły rts skonstruowany przez twórców genialnego Age of Empires jest dość drogi w innych kanałach cyfrowej dystrybucji (muve.pl 79,90 zł). Jeśli ktoś chce polatać kosmicznym niszczycielem „Spirit of Fire”, niecałe 50 złotych za bilet to raczej niedużo, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że statek kręci się już po Kosmosie od czterech długich lat.

Jak wypada pierwszy dzień promocji na Xbox Live? Na pewno nie jest źle, chociaż na razie 85 procentowych przecen gier jakoś nie widać. Emocje, jak grzybki psylocybki, będą zapewne rosły w kolejnych dniach. I będzie równie kolorowo.