1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Amerykanie opanowują Harlem

Amerykanie opanowują Harlem

Musiała nastąpić kolejna durna moda po Gangnam Style. Piosenka PSY nadal jest słuchana, ale nadszedł ktoś, kto zrzuca koreańskiego króla disco z tronu. Dziwi tylko fakt, że jest to Baauer – artysta o tak niszowym wzięciu, którego utwór „Harlem Shake” jest antytezą  współczesnej muzyki rozrywkowej. Dlaczego zatem okupuje listę Billboard? 

Odpowiedź jest prosta – internetowy mem. Pod hasłem Harlem Shake w wyszukiwarce youtube znajdziemy mnóstwo trzydziestosekundowych filmików zrealizowanych w specyficznym stylu. Oto jedna zamaskowana osoba niemrawie tańcząc do muzyki w tle czeka aż uderzy beat i stanie się mocniejszy, by cała reszta mogła do niego dołączyć w tanecznym amoku. Robią to wszyscy! Od nastolatków popisujących się w bieliźnie, przez ekipy telewizyjne w programach informacyjnych, na pracownikach biurowych kończąc.

Zaskakująco, ten trend nie wywodzi się jednak z Ameryki. Zapoczątkowany został przez pięciu australijskich nastolatków, którzy 2 lutego opublikowani swój klip Harlem Shake w Internecie. Ludziom się spodobało to na tyle, że zaczęli sami produkować podobne filmiki i zasypywać nimi YouTube’a. Do 15 lutego opublikowano ponad czterdzieści tysięcy tego typu krótkich klipów, a oryginał został obejrzany przez ponad sto siedemdziesiąt pięć milionów użytkowników.  Świat, a szczególnie Ameryka, oszalała na punkcie nowego tańca!

bauer_1

Dzięki temu, całkiem przypadkowo, wypromował się artysta Baauer. Ten młody Amerykanin nie pasuje do żadnego trendu popowej muzyki. Tworzy utwory, które są wypadkową trapu oraz drum’n’bassu. Po naszemu mówiąc – to taki elektroniczny niedorobiony hip-hop z mocnym uderzeniem i bez wokalu. Zbyt ciężki to gatunek, by mógł pojawiać się na popularnych dyskotekach oraz żeby można było do niego zwyczajnie tańczyć. Tu trzeba robić z siebie durnia, by dopasować się do tempa i poczuć ten vibe! Tak zresztą robią wszyscy, którzy umieszczają swoje wersje „Harlem Shake”.

Baauer  niebawem zacznie być znanym twórcą muzyki elektronicznej. Na Spotify możemy znaleźć tylko trzy jego utwory (w tym sławetny „Harlem Shake”), a na WiMP umieszczono jedynie jego autorski remix kawałka „MindfielsThe Prodigy, który pojawił się reedycji albumu „The Fat Of The Land” Brytyjczyków. Baauer przymierza się jednak do wydania krążka. Jego najnowszym dokonaniem jest „Higher”, na którym gościnnie pojawił się amerykański raper Just Blaze.

Internetowy mem z pewnością pomoże Baauerowi wypromować się w muzycznym świecie, ale nie wiadomo czy będzie to tylko chwilowe odczucie sławy. A może dzięki temu przejdzie moda na dubstep i zamieni się na trap? Jest to wielce prawdopodobne szczególnie, że oba gatunki łączą ze sobą pewne charakterystyczne głębokie dźwięki. Może i Wy zatańczycie „Harlem Shake”?