1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Uncategorized

Obroń swój dom przed falą zombie... za pomocą kwiatków i warzyw

Obroń swój dom przed falą zombie… za pomocą kwiatków i warzyw

Czy uchował się jeszcze jakiś delikwent nieposiadający Plants vs Zombies na swoim iPhonie/iPadzie? Śmiem wątpić. Jeśli jednak jakiś użytkownik jabłkowego sprzętu żył przez ostatnie trzy lata w odciętej od świata jaskini, to teraz ma dobrą okazję nieco nadgonić resztę.

Od teraz bowiem ten świetny tytuł dostępny jest na AppStore za darmo, czego w sumie można było się spodziewać od pewnego czasu. Tytuł ten ma już swoje lata, a w tym roku wyjdzie prawdopodobnie jego sequel, zatem taka dodatkowa forma promocji może być na wagę złota.

Plants vs Zombies to gra typu tower defence, gdzie przygotowujemy nasza bazę na zmasowany atak wrogich sił i staramy się, by te nie przełamały naszej linii obrony. Najciekawszy jest jednak fakt, iż - co można wywnioskować z tytułu gry - tutaj nie bronimy zamku przed orkami czy bunkra przed wrogim wojskiem, ale znajdujemy się w samym centrum apokalipsy zombie - a w końcu co lepiej nadaje się do odstraszenia grupy głodnych nieumarłych, jak nie rozmaite kwiatki, warzywa, owoce, grzybki czy wszelkie inne ogrodowe skarby Matki Natury?

zdjęcie

Rozgrywka polega zasadniczo na tym, że na terenie naszego ogrodu (a w dalszych etapach także basenu czy dachu) sadzimy wspomniane roślinki, z których każda ma inne zastosowanie - słoneczniki produkują małe słoneczka służące jako wewnętrzna waluta do nabywanie większej ilości roślin, wisienki wybuchają, orzechy stanowią zaporę nie do przejścia, arbuzy są ciężką amunicją, a aby wyprodukować strzelające zarodnikami grzybki, nie potrzeba słoneczek, dzięki czemu są szczególnie przydatne w nocy. I tak dalej. Roślin jest naprawdę dużo, dzięki czemu mamy wolną rękę w tworzeniu naszej własnej taktyki (okopać się jak najszczelniej, czy może postawić na siłę ognia?), tym bardziej, że niektóre działają jak krótkotrwale lub permanentne buffy.

Ale nie tylko nasze organiczne uzbrojenie jest urozmaicone - domostwa bronić będziemy przed różnorodnymi rodzajami zombie, od słabiutkich szeregowców, przez skoczków o tyczce (potrafiących przeskoczyć nasze zasieki), futbolistów (znacznie bardziej wytrzymałych) czy wielkie mutanty, zgniatające wszystko, co napotkają na swojej drodze. Przyda się tu zmysł do kombinowania, bowiem często na dany rodzaj zombiaka skuteczny jest pewien konkretny rodzaj broni czy specyficzna taktyka.

zdjęcie 1

Co więcej, jeśli znudzi nam się główna kampania, obejmująca całkiem solidną ilość poziomów, przeplatanych minigrami, do dyspozycji oddano nam także wiele dodatkowych trybów rozgrywki - część dostępną już na starcie, a część do odblokowania przez sypnięcie wirtualnymi monetkami, które zbieramy podczas gry, choć można je tez kupić za prawdziwą kasę. Tryby polegające na odwróceniu ról (to my wysyłamy zombie w kierunku domu) czy zmianie zasad rozgrywki (np. na mapie rozgrywa się sesja Bejeweled za pomocą roślinek, które poza zmienianiem swojej pozycji wg naszych komend, równocześnie odpierają ataki zombie) są ciekawą odskocznią od głównego trybu gry. Poza tym mamy też dostęp do tzw. Zen Garden, gdzie hodując roślinki w doniczkach (i przykładnie je podlewając), jednocześnie otrzymujemy monetki, za które nabyć można zarówno wspomniane dodatkowe tryby gry, jak i nowe rośliny czy inne bonusy.

zdjęcie 4

Zabawa jest przednia, a czytelna i estetyczna, kreskówkowa grafika oraz klimatyczna oprawa audio sprawiają, że do gry aż chce się wracać. Poza tym, to taka typowa pozycja, która idealnie nadaje się do rozegrania zarówno jednej-dwóch partyjek podczas podróży komunikacją miejską, jak i ciut dłużej sesji na nudnym wykładzie - tym bardziej, że sterowanie jest bardzo wygodne.

Mógłbym starać się tutaj znaleźć jakieś wady tego tytułu, ale byłoby to zwyczajnie czepialstwo, które i tak nie popsułoby ogólnego obrazu - Plants vs Zombies to doskonała, zabawna i dająca kupę radości oraz satysfakcji gra, a jej ekstremalna popularność przemawia sama za siebie. Teraz, kiedy przed premierą kontynuacji, jest okazja ściągnąć ją na iGadżet za darmo, grzechem byłoby z takiej okazji nie skorzystać.