1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Książki

Antywalentynki na virtuao.pl. Bez cukru, za to konkretnie

Antywalentynki na virtuao.pl. Bez cukru, za to konkretnie

„Wilgotne miejsca”, Smak miodu” i inne walentynkowe szkaradzieństwa, które rozlały się po sieciowych e-księgarniach i od kilku dni utrudniają dostęp do zwyczajowych treści, musiały w końcu wywołać jakąś kontrakcję. Przeciwnicy Świętego Walentego z virtualo.pl zorganizowali czytelniczą krucjatę pod tytułem: Antywalentynki - i okrasili bezkompromisowym hasłem: „Prawdziwe i fikcyjne historie bez cukru, lukru i słodyczy!”.

Wszyscy, którzy mają dość patrona chorób psychicznych i epilepsji oraz pluszowych serduszek dyndających smętnie w sklepowych witrynach mogą z przyjemnością przejrzeć atywalentynkową ofertę virtualo.pl. Akcja potrwa do 19 lutego. Przez ten czas siedemnaście powieści z oferty e-księgarni będzie tańszych o 20 procent.

Wśród antywalentynkowych powieści nie znajdziemy ckliwych romansów, miękkich pozycji o niespełnionej miłości i podręczników Lwa-Starowicza. Są za to ultra ciekawe książki w rodzaju „Zbrodni Kajzera” Davida Olusonga i Caspera W. Erichsena, czy opracowanie pt. „Świat tajnych służb”.

antywalentynki1

Godna polecenia jest również trudna pozycja zatytułowana „Fascynacja przemocą”, która zgłębia kilka niełatwych tematów, w tym zbrodni doskonałej i terrorystów na usługach polityków.

Nie można pomiąć innej premiery, książki będącej relacją komandosa jednostki sił specjalnych Navy SEAL, członka grupy, która doprowadziła do śmierci Osamy Bin Ladena. W USA nakład tej książki ("Niełatwy dzień"), w odpowiedzi na nieoczekiwany popyt, zwiększono do miliona egzemplarzy. Warto poznać kontrowersyjną prawdę (no powiedzmy) o ataku i eliminacji terrorysty numer 1.

Na deser polecamy klasyczne tytuły Stephena Kinga. Słynne „To” i nie mniej mroczny „Bastion”, przerażającą wizję świata postapokaliptycznego. Wirtualny koszyk virtualo.pl zawiera jeszcze kilka niespodzianek. Wystarczy zajrzeć.

Wszyscy, którzy próbują przetrwać jakoś walentynkowe szaleństwo znajdą w e-księgarni virtualo.pl prawdziwego sprzymierzeńca. No dobra, nikt przecież nie wierzy, że wydawnictwo rozpętało akcję bo chciało dać zdecydowany opór nachalnej walentynkowej hucpie. Trzeba jednak docenić pomysłowość marketingowców, którzy w morzu takich samych, cukierkowych promocji wymyślili coś innego, wyłamującego się z budyniowej, różowej papki. Brawo.