1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Julia w Internecie – serial uratowany przez fanów

julia

Mimo iż 24 grudnia 2012 roku wyemitowano ostatni odcinek serialu „Julia”, tak stacja TVN postanowiła zakończyć produkcję godnie specjalnie dla swoich widzów. Na TVN Player w lutym ma zostać udostępnionych dziesięć odcinków stanowiących kontynuację „Julii”.

Sukces tego typu telenowel zaczął się od „BrzydUli”. Polski remake argentyńskiej opery mydlanej wyszedł lepiej niż się spodziewano szczególnie, że amerykańska wersja z sezonu na sezon zmniejszała swoją oglądalność. Dwa czynniki zadecydowały o popularności rodzimej edycji – pora emisji (godzina, o której ludzie byli po pracy i mogli odpocząć) oraz czas trwania (niewiele ponad dwudziestominutowy seans to atrakcyjniejsza forma dla ludzi zmęczonych po dniu roboczym). A, że w dodatku to historia miłosna o brzydkim kaczątku próbującym wybić się w przemyśle mody, to Panowie ze swoimi żonami lub dziewczynami mogli ten krótki czas wytrzymać w zamian za obejrzenie wieczornego meczu przy piwie – idealny sposób na poszukiwanie konsensusu przy związkowych dysputach.

Po zakończeniu emisji „BrzydUli” pojawiły się inne, równie dobrze zastępujące nieobecną okularnicę, seriale – „Majka” , „Prosto w serce” z Anną Muchą oraz w końcu „Julia”. TVN postanowił zmienić formułę stacji na Nowy Rok i skupić się na programach typu „scripted doc” czyli „Szpital” czy „Kocham. Enter”(wcześniej to przykładowo „Sędzia Anna Maria Wesołowska” tudzież kultowe „W11”). Fani „Julii” wywalczyli jednak dodatkowe epizody – poprzez łączna liczbę wyświetleń odcinków na TVN Player, która była zaskakująco wysoka. Da się? Jak widać tak.

Każdy z dziesięciu odcinków ma trwać nie dłużej niż 10 minut. Z pewnością nie jest to ogromny sukces tego typu inicjatywy, ale jeżeli ma to być epilog, to czas trwania jest optymalny. Gdyby zrobili film kinowy „Julia”, to trwałby pewnie tak samo. Kontynuacja do multipleksów jednak nie trafiłaby, bo więcej zarobi przy darmowych seansach w Internecie. Czy jednak wszystkie epizody będą dostępne naraz, czy może będzie regularna pora premier nowych segmentów, tego jeszcze nie wiadomo.

„Julia” to historia kolejnej kobiety wyzwolonej, która zamiast wychodzić za mąż opuszcza dom rodzinny i przeprowadza się do Krakowa.  Tam spotyka rodzinę Janickich, właścicieli „Kliniki piękna” i stopniowo zmienia ich podejście do życia. Fabuła ta to znany schemat odpowiadający tym tęskniącym za „Majką”. Wielbiciele latynoamerykańskich telenowel, tajemnych intryg miłosnych oraz happy-endów docenią tego typu produkcję z czystego powodu – jest lekka, łatwa i przyjemna. Często też naiwna i niewiarygodna, ale nikt nie obiecywał portretu rzeczywistości. Idealna rozrywka dla Pań, pragnących przenieść się w inny świat.

„Julia” z pewnością nie jest dla wszystkich, ale świadczy o tym, że z silną grupą pod wezwaniem można zdziałać cuda. Może to dopiero początek przywracania do życia zakończonych już seriali. Wszystkie, do tej pory wyemitowane odcinki „Julii” można obejrzeć tutaj.