1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Ostatni tydzień z kinem francuskim

myfrenchfilmfestivalogo

Jeśli film ma ogromny potencjał artystyczny, lecz słaby komercyjny sukces, często nie staje się towarem eksportowym. Nawet w przypadku kina francuskiego, które w Polsce jest najbardziej rozprowadzane. My French Film Festival to inicjatywa mająca na celu promowanie kina artystycznie wysublimowanego, ale z zacięciem komercyjnym. To już trzecia edycja festiwalu francuskiego filmu w pełni pokazywanego online. Jego polskim patronatem jest Orange VOD.

Zasady są proste – 10 filmów długometrażowych i 10 krótkometrażowych rywalizują o głosy od 17 stycznia do 17 lutego (dla zainteresowanych jest to zatem ostatni dzwonek, bo pozostał tydzień). Na zakończenie festiwalu zostanie rozdanych 7 nagród – 3 dla krótkiego metrażu a 4 dla długiego, a zwycięskie obrazy będą towarzyszyły pasażerom na samolotach linii Air France. Każdy film ma swoją cenę i na oficjalnej stronie My French Film Festival trzeba je zakupić. Lecz w nielicznych krajach można je obejrzeć za darmo. I dzięki Orange VOD Polska znalazła się obok Turcji, Rosji, Chin i krajów latynoamerykańskich miejscem, gdzie nie uiścimy żadnych opłat. Świetny pomysł na próbę zmniejszenia piractwa, a jednak szkoda, że tak słabo rozpropagowany.

Cały pomysł jest jednak umasowiony. W końcu decyzja o nagrodzonym filmie nie należy do wąskiego grona krytyków, czy naburmuszonych reżyserów, którzy kierują się tylko własnym gustem. Laureaci zostają wybierani głosami widzów. Film jest nudny – niska ocena. Zbyt artystyczny – bez gwarancji na sukces. Skoro nagrodą ma być możliwość seansu na liniach Air France, to muszą to być takie obrazy, które nie wywołają fali chrapania na kilkugodzinnym locie. Wszystko zależy od przeciętnego widza i jego masowego gustu.

Póki, co najwięcej głosów zebrała „Butelka w morzu” w reżyserii Thierriego Binstiego o francuskiej rodzinie zamieszkującej w Jeruzalem. 17-letnia Tal przeżywa szok po tym, jak terrorysta dokonuje bombowego zamachu samobójczego w jednej z kawiarni. Postanawia ona napisać list do wymyślonego Palestyńczyka i wysyła go w butelce w świat. Romantyczna percepcja, prawda? A, że film jest zagięciem rzeczywistości, to korespondencja do niej powraca – dostaje odpowiedź od tajemniczego adresata. Porównania do melodramatycznego filmu wojennego czy może hollywoodzkiego wyciskacza łez? Kino francuskie to zawsze złoty środek.

W najnowszym numerze magazynu „FILM”, redaktorzy polecają francuskie kino drogi „Radiostars” również otrzymujące wysokie noty na stronie festiwalu. To historia spikera radiowego  Bena oraz Alexa marzącego o byciu komikiem na scenach Nowego Jorku. Obaj panowie przechodzą poważny kryzys wieku średniego. Nawet współpraca przy audycjach nie rozwiązuje sprawy z powodów problemów finansowych radiostacji. Panowie zatem wyjeżdżają na tournee po Francji, by spróbować zmienić podejście ludzi do niektórych spraw. Brzmi sztampowo, ale jeśli dokonano wyjątkowej realizacji, to może dzieło zyska swój czar. „Nietykalnym” się udało.

Pełną listę filmów można obejrzeć na oficjalnej stronie festiwalu . Ciekawe, czy zwycięzcy pojawią się w Polsce na DVD lub na stałe zagoszczą w ofercie takich serwisów jak Iplex.