1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Wiedźmin 3 i dzika hucpa

geralt

Żal mi Geralta. To zmęczony życiem staruszek, który powinien wreszcie iść na zasłużoną emeryturę. Może do jakiejś skromnej izby w zamku Kaer Morhen?

Najlepiej z niewielkim kominkiem, ciepłym łożem i dużą, drewnianą skrzynią, w której będą mogły spocząć oba słynne miecze. A sam Wiedźmin, mógłby przechadzać się po dzikiej okolicy, podpatrywać przez lunetę ostatnie egzemplarze wolno żyjących Alghuli i Kikimor albo kolekcjonować w zielniku rzadkie już okazy Archesporów i kłącza Echinopsów. W wariancie optymistycznym towarzyszyłaby mu ukochana Yennefer z Vengerbergu, też przecież niemłoda, w opowiadaniu pt. "Wieża Jaskółki" mająca już słuszne 94 lata.

Rzeźnik z Blaviken widział zbyt wiele, najadł się ludzkiej podłości po czubek białej głowy a w jedynym pełnometrażowym filmie i serialu, w którym wystąpił, ewidentnie nie był sobą. Później było już tylko gorzej. W grze komputerowej początkowo nawet nie wiedział kim właściwie jest. Błąkał się nieboże po lasach porażony głęboką amnezją, karmiąc jagodami i magicznymi grzybkami. Już wtedy okrutni panowie z CDP powinni odesłać dziadzia Geralta na zasłużoną emeryturę ale woleli nasłać na niego potężnego maga i podstępnego Magistra, forpoczty boga Mamona, którego CDP oficjalne wyznaje i hołubi.

Wydawało się, że skoro Mamon nażarł się po wręby, podobnie jak jego wierne sługi, Geralt wreszcie spocznie na etacie ochroniarza króla Foltesta a jedynym jego zmartwieniem będzie kolor trzewików, które ma rankiem założyć na reumatyczne stopy. Nic bardziej mylnego bowiem i tym razem pazerność CDP wzięła górę na litością. Nasłali na króla zabójcę, z wyglądu młodszego brata Pudziana, tylko nie tak muzykalnego. Czy mogło być coś gorszego? Tak, stało się. Zaledwie wczoraj potwierdziły się złe wieści o nadciągającej katastrofie, która brzmi Wiedźmin 3: Dziki Gon. Wiadomo już choćby to, że świat, który przyjdzie Geraltowi przemierzać, będzie 30 razy większy niż poprzednio. Być może wiedźmin się nawet podniesie i powoli pójdzie pchany niełaską swych panów. Ale jak daleko jeszcze?!