1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Chcesz się bać Dead Space 3? Wydasz więcej

de2

Raptem wczoraj marudziłem, dokąd zmierza ta seria. Kosmiczny horror poszedł w stronę akcji, machając środkowym w kierunku fanów, którzy przekonali się do marki za sprawą momentów grozy. Dzisiaj okazuje się, że Dead Space 3 można się bać… O ile zapłaci się EA jeszcze więcej zielonych.

Początek pierwszego Dead Space był mistrzostwem świata. Trafiamy na ogromny statek kosmiczny, gaśnie światło, nikt nie wie, co się dzieje, robi się ciasno, duszno i nieprzyjemnie. Z szybów wentylacyjnych zaczynają wychodzić kreatury, których nie powstydziłby się Silent Hill. Gracz nie ma żadnej broni, żadnego sposobu na odparcie przeciwnika. Musi uciekać, byle być jak najdalej od zagrożenia, o którym nie wie się jeszcze nic.

Gdzie minęły te czasy? Stary, dobry rok 2008. Dzisiaj, w dniu premiery Dead Space 3, widzimy, jaka  metamorfoza dokonała się w serii. Oryginalny, kosmiczny horror przerodził się w grę akcji, z dopracowanym systemem rozczłonkowywania oponenta. Największym plusem nowej odsłony jest możliwość gry kooperacyjnej ze znajomym, ale to i tak nie ten sam leciwy, świetny Dead Space. Wyszło na to, że nie jestem jedynym, który lamentuje w tej sprawie. EA z kolei wsłuchało się w głosy graczy, wyciągnęło wnioski i… postanowiło zarobić jeszcze więcej.

The Awakening będzie pierwszym DLC do Dead Space 3. Chociaż wciąż brak konkretnych szczegółów co do samej zawartości paczki, już teraz wiadomo, że ma być bardziej strasznie. Elektronicy zapowiedzieli „najbardziej niepokojącą zawartość, jaka znajdzie się w serii Dead Space”. To dobra wiadomość, ale czy za (potencjalnie) dwie, trzy godziny ponownego spotkania z klimatem z pierwszej części, warto wydać 10 dolarów? Właśnie tyle będzie kosztować dodatkowa zawartość na PS Network i Origin. Posiadacze konsol Microsoftu kupią The Awakening za 800 punktów Xbox Live. Premiera zaplanowana jest na marzec, nie znamy jeszcze dokładnej daty. Opłaca się tyle wydać, aby twój kosmiczny horror faktycznie stał się kosmicznym horrorem? Grabież, tyle powiem.