1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Uncategorized

Osiem ras w The Old Republic (jak na razie)

BioWare nie próżnuje, regularnie dodając materiały na oficjalnej
stronie gry. Tym razem uzupełnili listę gatunków, jakie będziemy
mogli wybrać podczas tworzenia własnej postaci.

Przede wszystkim – człowiek. Najbardziej elastyczny, ze wszystkim mu do twarzy. Spluwa, miecz świetlny, pancerz Republiki. Najprawdopodobniej uniwersalna, domyślna rasa, która pasuje do każdej profesji, czy szmuglera, czy wojownika Jedi. Są również Twi’lek, większości znane jako tancerki w pałacu tłustego Jabba, tutaj ukazani jako niezawodni przemytnicy.  

Rattataki to nacja łudząco podobna do ludzi, charakteryzująca się kredową cerą i brakiem owłosienia. Bezwzględni, wychowujący się w niemal spartańskich warunkach, od najmłodszych lat walcząc ze sobą nawzajem, wyrastają na świetnych łowców nagród. Błękitni, humanoidalni agenci imperium Sith stanowią idealne połączenie siły, bezwzględności oraz niespotykanej inteligencji, często odnajdując się w roli admirałów statków czy generałów całych armii. Chissi są idealnymi szpiegami, jak i świetnymi wojownikami, budząc strach swoimi przenikliwymi, krwiście czerwonymi oczyma.

Wielu ucieszy fakt, że dostępna jest również rasa, z której wywodzi się Darth Maul. Zabrak ma być bezwzględny, stanowiąc główną jednostkę szturmową Sithów. Mirialanie z to z kolei praworządni Jedi, przekładający moc nad miecz świetlny. Ich odpowiednikiem po drugiej stronie mocy mogą być starożytni Sithowie, wychowani na ich rdzennej planecie – Korriban. O czerwonym kolorze skóry, z długimi, starożytnymi szatami, będą siać postrach na polu bitwy swoimi błyskawicami.

Na samym końcu mamy nację Miraluka. Z wyglądu niemal niczym nie różniący się od ludzi, będą świetnymi wojownikami Jedi. Z tłumu wyróżniają się silniejszym wykorzystywaniem wszystkich zmysłów poza wzrokiem, na znak czego noszą opaski przesłaniające oczy.

Warto dodać, że BioWare oficjalnie wciąż nie zamknęło listy. Cóż, możliwość zagrania pobratymcem Maula jest niezwykle kusząca, niemniej… gdzie są Wookie?