1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Wywiad Playbacku

Emocje towarzyszące powstawaniu Wiedźmina zdawały się przybierać na częstotliwości wraz z ostatnimi tygodniami czy nawet miesiącami. Nerwowe konwersacje na oficjalnym forum, gorączka pre-orderów i ostatecznie upragniona premiera. Znaczna większość ogólnoświatowych mediów nie żałuje słów pochwał, doceniając kunszt polskich twórców. Jakie natomiast są ich wrażenia? Rozmowa z Łukaszem "Dziadu" Machem - PR Managerem CD Projekt Red.

Playback: Wiedźmin trafił do sprzedaży w niemalże każdym zakątku świata. Dotychczasowe opinie graczy są nader pozytywne, a oceny branżowych mediów kształtują się w górnej skali. Czy już teraz można mówić o sukcesie?

Dziadu: Zdecydowanie tak! Średnia wszystkich ocen jakie mamy w prasie to 85%, a byłaby dużo wyższa gdyby nie fakt, że kilku dziennikarzy recenzowało grę nie kończąc nawet pierwszego aktu. Nieco absurdalne podejście gdy ocenia się rozbudowaną grę RPG... No ale to były jakieś pojedyncze przypadki. Ogólnie, zarówno w prasie jak i wśród fanów panują raczej entuzjastyczne nastroje, a o to w tym wszystkim chodzi. Robimy grę dla ludzi i gdyby im się nie podobała, to nie byłby dobry znak na przyszłość:).

Ekipa CD Projekt Red

P: Dotychczasowe wyniki sprzedaży Wiedźmina tylko w naszym kraju napawają optymizmem. Podobnie ma się sprawa u wschodnich sąsiadów - w Rosji. Jak przedstawia się sytuacja na rynkach zachodnich?

D: Z rynków zachodnich dokładne dane nadchodzą dużo wolniej bo trzeba je zabrać z różnych krajów i razem zestawić - różne też były daty premier w poszczególnych krajach, więc trzeba wszystko obliczać dokładnie z uwzględnieniem tych różnic. Generalnie mogę powiedzieć, że sprzedaż idzie bardzo dobrze, choć oczywiście nie aż tak dobrze jak w Polsce, gdzie Wiedźmin stal się niemal sprawą narodową.

P: Wiedźmin to produkcja, która powstawała przez ponad 4 lata i już od samych początków, pierwszych wzmianek, budziła spore zainteresowanie. Nerwowy oddech setek tysięcy graczy na karku był odczuwalny? Stał się czynnikiem motywującym do jeszcze bardziej wzmożonej pracy?

D: No jasne! Szczególnie ostatnie miesiące były mobilizujące bo coraz więcej ludzi mówiło o Wiedźminie, pojawiały się nowe oczekiwania i obawy, którymi twórcy gry naprawdę się przejmowali i uwzględniali je w czasie planowania zmian i poprawek. Tak jak wspomniałem wcześniej, ta gra tworzona jest dla ludzi i ich opinie są dla nas bardzo ważne.

Wiedźmin

P: CD Projekt Red jest teamem debiutującym w branży elektronicznej rozrywki - czy projekt Wiedźmina od początku zakładał tak rozbudowaną grę, czy może wraz z postępem prac narodziła się chęć stworzenia czegoś wielkiego, czegoś co utrwali się w pamięci wielu, będąc też niejako "towarem eksportowym" polskiego przemysłu gier?

D: Wiedźmin przechodził dużo etapów i ewoluował w stronę rozbudowanej gry RPG w toku prac. Nie jest tajemnicą, że na początku miała być to gra action RPG w stylu Baldur's Gate: Dark Alliance. Z czasem jednak rosła w zespole świadomość, że możemy zrobić coś, co nie stanie się po prostu przerywnikiem między innymi grami, a rzeczą ważną dla graczy i fanów Sapkowskiego. Coś, co trochę wstrząśnie nieco skostniałym rynkiem erpegów. Tak narodziła się idea gry bardziej epickiej i fabularnie rozbudowanej. Jak się okazało, był to świetny pomysł.

P: Jakie były najtrudniejsze momenty produkcji? Zapewne ekipa CDPR była mieszaniną wielu pomysłów na koncept, design i smaczki dostępne w grze. Domyślam się, że nie wszystkie z tych koncepcji dało się przenieść na ekrany monitorów. Czy Wiedźmin jest dokładnie tym, co chcieliście stworzyć?

D:Czy jest dokładnie tym, czym miał być to oczywiście ciężko stwierdzić bo pewnie każdy z developerów ma swoje zdanie na ten temat:). Jest na pewno grą bardzo udaną, z czym wszyscy w zespole się chyba zgadzamy - a to najważniejsze.

Jeśli chodzi o najtrudniejsze momenty to podejrzewam, że jednak był to tzw. crunch mode, czyli okres ostatnich miesięcy kiedy większość ludzi pracujących nad grą zasuwała po nocach i często cierpiało na tym nawet życie rodzinne pracowników. Taka praca to nie przelewki: stres, terminy i determinacja żeby projekt skończyć. Podejrzewam, że ten okres dał się we znaki wszystkim najbardziej.

P: Co oczywiste - komputerowy Wiedźmin jest odpowiednikiem bohatera wykreowanego przez Andrzeja Sapkowskiego. Jak wyglądał jego wkład w ogólnej fazie produkcji?

D: Pan Andrzej jest przede wszystkim pisarzem i to do tego pisarzem bardzo zajętym. Nie jest zresztą entuzjastą gier komputerowych i ta materia jest mu raczej obca. Konsultowaliśmy się z nim kilka razy przy okazji rozwiązań fabularnych oraz mapy świata, ale nie była to ścisła współpraca - raczej opiniowanie naszych pomysłów. Ważne jest jednak to, że Pan Andrzej widział grę - i na poziomie graficznym, wizualizacji jego świata, pochwalił ją. A to już coś. Również nasza mapa świata jest pierwszą, oficjalnie zaakceptowaną przez autora.

Ekipa CD Projekt Red

P: W ratingu PEGI "wykorzystaliście" niemalże wszystkie kategorie;) Geralt nie przebiera w słowach, trup ściele się gęsto, a i nie zabrakło też erotyki. Czy wymienione "smaczki" powodowały jakiekolwiek trudności, komplikacje w znalezieniu wydawcy na rynku międzynarodowym?

D: Raczej nie. A jeśli tak było to przynajmniej nikt nam o tym otwarcie nie powiedział. Większym problemem było przekonanie wydawców ze Stanów i Europy, że gra z Polski może być hitem:) To był czynnik problematyczny, ale jak pokazuje historia Wiedźmina - nie ma takich barier, których nie dałoby się przeskoczyć.

P: Z nieco innej beczki - jak wyglądałby bilans, statystyka produkcji Wiedźmina jeśli wziąć pod uwagę ilość spędzonych godzin w studio, zjedzonych pizz, wypitych trunków? Jakiś szczególny rekord w zamówieniach "szybkiego jedzenia"?

D: Produkcja tej gry to jest jeden wielki rekord jak na warunki polskie:D. Rekordy zamówień jedzenia i picia są gdzieś na szarym końcu innych osiągnięć naszej ekipy z okresu prac nad Wiedźminem.

P: Pytanie które nie mogło nie paść - czy planujecie następcę Wiedźmina, w postaci następnej części? Jakich niespodzianek, modyfikacji możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

D: Planujemy sporo akcji mających na celu podtrzymywanie zainteresowania Wiedźminem "1" - będą oficjalne mody, demo gry, a także patche poprawiające jakość rozgrywki. Na pewno nie odpuścimy sobie społeczności graczy, zależy nam na tym, żeby ludzie pamiętali o grze i ciągle mogli znaleźć coś dla siebie. Jeśli zaś idzie o drugą część to na razie nic mi o tym nie wiadomo, hehe. A na poważnie - nie ma w tej chwili potrzeby mówienia o niej bo cały czas trwa zadyma wokół pierwszej części i to na tym się skupiamy.

Wiedźmin

P: Jakiś specjalny bonus dla czytelników Playbacku?;)

D: Pozdrowienia nie wystarczą? ;) Hmmm... No dobrze, mogę zdradzić, że w grudniu dużo się będzie działo, planujemy kilka niespodzianek na stronie i forum wiedźmina:)