W najbliższym czasie pojęcie "eksperymentowania" z różnymi gatunkami gier, najprawdopodobniej nabierze nowego znaczenia. Jak zdefiniować nowy twór wyrastający w stajni FASA Corporation? Swoisty mix? Pomieszanie z poplątaniem? Bynajmniej, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Do tej pory podział, pomiędzy różnorodnymi gatunkami gier był jasny i klarowny. Raz na jakiś czas (rzadko kiedy) trafia się takowa produkcja, która łączy w sobie elementy poszczególnych rodzajów gier. Owszem, istniały proste mieszanki, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić, jednak mało kto starał się powoływać do życia tak wyszukany tytuł, jakim jest Shadowrun. O ile zwykle mam skłonności ku narzekaniu, ot - o infantylności, powtarzalności schematów, tak teraz mam zgoła odmienny punkt zapatrywania po bliższym zaznajomieniu się z opisywanym tytułem. A ten z kolei od dość długiego czasu jest obiektem zainteresowania prasy branżowej, nie tak nagłaśnianym jak choćby Gears of War, lecz równie wnikliwie obserwowanym i wyczekiwanym. W końcu nie dziwota - wydawcą jest Microsoft Game Studios.

Shadowrun

Shadowrun to również popularne "papierowe" RPG, które jak dotąd zyskało sobie spore rzesze fanów. Jak to się ma do gry? Otóż, owo poplątanie (o którym mówiłem kilka wersów powyżej) następuje właśnie pomiędzy gatunkiem RPG, a klasycznym shooterem pokroju Battlefielda. Kolejną innowacją jest świat przedstawiony w grze - RPG przyzwyczaiło nas do elfów, orków, trollów i innych stworów prosto z bestiariusza Tolkiena. Tutaj natomiast owe fantastyczne postacie zostały wciśnięte w realia cyberpunkowe, coś na kształt popularnego Matrixa. Świat, w którym to przyjdzie nam walczyć to miejsce, do którego po wielowiekowym niebycie powróciła magia. W owych realiach odwieczne starcia prowadzą ze sobą dwie frakcje: Lineage i RNA. Pierwsza z wymienionych, to strażnicy pradawnej świątyni, zwolennicy magii, którzy pragną zachować jej tajemnice przed międzynarodową korporacją RNA. Właśnie owa magia sprawiła, że dotychczasowy świat zmienił się diametralnie, obdarzając mieszkańców szczególnymi zdolnościami. Wszystko to ma miejsce w nie tak dalekiej przyszłości, dzieląc osobników na zwolenników i przeciwników magicznych ekscesów.

Do naszej dyspozycji oddano 4 rasy: elfy, ludzi, krasnoludy oraz trolle. Każda z tych ras, co oczywiste będzie posiadać charakterystyczne tylko dla siebie zdolności bojowe. W tym wypadku najbardziej zależne od sztuk magicznych wydają się elfy (wyposażone w snajperki), które magię wykorzystają jako metodę uleczania ran. Trolle w celu uniknięcia znaczących obrażeń, wykorzystają magię do przemiany w kamień. Krasnoludy starają się ową magię absorbować, aby nieco później użyć ją do własnych interesów.

Shadowrun

Wśród całego "magicznego" grona, najbardziej blado wypada człowiek, ponieważ nie jest obdarzony on ponadnaturalnymi mocami, za to większe doświadczenie ma w kwestiach typowo militarnych, a więc w zaopatrzeniu w broń palną itp. Występować tu również będą normalne profesje, jakie to charakterystyczne są choćby dla wspomnianego Battlefielda. Każdy w drużynie będzie pełnił określoną rolę i w tej specjalizacji będzie sprawdzał się najlepiej - i w tym nasza głowa aby "rozstawić zawodników" możliwie jak najlepiej. Dosyć dziwnym posunięciem twórców było wycofanie zaklęć typowo ofensywnych, mających zadać obrażenia wrogim jednostkom. Przeważają natomiast zaklęcia, które w głównej mierze mają charakter ochronny przed ostrzałem wroga, tudzież innymi stworami.

Wyjątkowością popisze się natomiast rozbudowany tryb multiplayer. Głównym atutem sieciowych rozgrywek, jest możliwość toczenia ich jednocześnie graczy zabawiających się na Xboxie 360 jak i PC. Tryb multi oferuje klasyczne tryby rozgrywki, w których to zmierzy się 16 osób. Możliwość zakupu i modernizacji broni, z pewnością urozmaici rozgrywkę. Co prawda tytuł szykowany jest na konsolę nowej generacji, jednak zachwycić nie będzie miał raczej czym, jeżeli brać pod uwagę szatę graficzną.

Shadowrun

Innowacja goni innowację - mało gier o takim charakterze, jaki prezentuje Shadowrun. Mam mieszane uczucia odnośnie tej pozycji - czy swoista mieszanka wyjdzie twórcom na dobre? Przekonamy się już w czerwcu, bowiem na ten okres planowana jest premiera opisywanego tytułu. Fani braci Wachowskich i Tolkiena - łączcie się!