1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Pirates of the Caribbean Online

Chyba każdy po obejrzeniu wojaży Deepa i spółki wychodząc z kina marzył o tym, aby samemu pokierować imponującym okrętem, stoczyć bój z największymi szumowinami mórz i oceanów, przeżyć przygody równie niezwykłe, jak Will Turner i Elizabeth Swann. To marzenie wkrótce może się spełnić za sprawą produkcji studia 10tacle!

Pod banderą Disneya powstaje bowiem kolejny tytuł, który podejmie walkę z aż nazbyt popularnym World of Warcraft. Mowa o Pirates of the Carribean Online - MMORPGu osadzonym w uniwersum bijących rekordy popularności i u nas Piratów z Karaibów. Jeśli więc do każdej kąpieli sypiesz kilogram soli, zaś wszystkie części sagi Monkey Island przeszedłeś po kilka razy - powinieneś przyjrzeć się produkcji szczególnie uważnie.

Korsarze na start

Rozgrywkę rozpoczniemy od kreacji naszego alter-ego w świecie gry. Wymodelujemy twarz (system przypomina nieco ten z The Sims 2), sylwetkę, dobierzemy ubiór, odpowiednio wytatuujemy ciało i wskażemy miejsca, gdzie pojawią się blizny przyszłej legendy piractwa. Dzięki rozbudowanemu systemowi kreacji herosa możliwe mają być miliony kombinacji i zarazem pewne jest, że każdy żeglarz będzie na swój sposób unikalny i niepowtarzalny, zaś świat zapełni się kiepskimi klonami Jacka Sparrowa. Marzy ci się pokierować podobizną Renaty Beger i wraz z nią rabować i plądrować co popadnie? No problemo. Gdy zakończymy proces tworzenia bohatera, zbudujemy własny statek i zwerbujemy odpowiednią załogę zbirów i szumowin. Wówczas siedem mórz stanie przed nami otworem.

Piraci z giełdy

Tytuł w założeniach ma być produkcją familijną i szalenie przystępną. Niewielkie wymagania sprzętowe i kolorowa, nieco karykaturalna grafika przyciągną graczy od 9 (no dobra, zgodnie z PEGI od dwunastu), do 99 lat, zaś towarzysząca premierze gry trzecia część filmu również gwarantuje obłędną sprzedaż i masę domorosłych piratów chętnych na rozpoczęcie wielkiej przygody. Wspólnie, tworząc cechy i załogi, weźmiemy udział w wielu emocjonujących przygodach, poszukiwaniach zaginionych skarbów i walkach z mitycznymi potworami (w tym rozsławionym przy Skrzyni Umarlaka Krakenem), siłami nieumarłych i kwiatem wirtualnego piractwa na śmierć i życie. Rozwiniemy swoich bohaterów i nauczymy ich fechtunku bronią białą oraz magii Voodoo, która nie tylko pozwala leczyć, czy przyśpieszać podróże, ale pomoże również przekląć wrogą załogę, czy oszukiwać podczas minigier. Ciekawe czy pojawi się możliwość wywołania z grobu Le Chucka? Niezwykle ciekawie zapowiadają się również bitwy morskie.

Płyń, ciągle płyń, w stronę słońca

Atrakcją ma być też możliwość spotkania postaci znanych z filmu oraz przybicia do miejsc z wielkiego ekranu. Zwiedzimy wiele tropikalnych wysp, jaskiń, dżungli, ale i portów, czy miast. Otworem stanie ogromne Port Royal, podobnie jak osnuta mgiełką tajemnicy Toruga. Pomiędzy kolejnymi wyprawami zagramy w jednej z tawern w karty (pokera, lub oczko), czy rzutki oraz weźmiemy udział w konkursach i specjalnych wyzwaniach, które od czasu do czasu pojawią się w co to większych miasteczkach. Na targach wymienimy zdobyte podczas wypraw klejnoty i pradawne artefakty na porządny ekwipunek

Morskie opowieści

Pomimo, że być może w produkcji znajduje się obecnie kilka bardziej ambitnych projektów, internetowi Piraci z Karaibów z pewnością zdobędą sobie uznanie i masę graczy. Czy jednak z czystym sumieniem będą mogli stanąć w szranki z obecnymi gigantami - Guild Wars i World of Warcraft? Dowiemy się w roku 2007, gdy do kin wejdzie Na krańcu świata - ostatnia część pirackiej trylogii, a w powietrzu znów zabrzmi "15 chłopa na umrzyka skrzyni".