1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Nowe dzieła Blizzarda

Nie ma chyba u nas czytelnika, który nie słyszałby o Blizzard Entertainment. Ta amerykańska firma jest uważana przez wielu, naprawdę wielu graczy za jedno z najlepszych (o ile nie najlepsze!) studio tworzące gry. Panowie z Kalifornii tworzą produkcje wspaniałe, dopracowane i ( a może nawet przede wszystkim) bardzo grywalne. Nie będzie również za grosz przesady jeżeli powiem, że ich dzieła są ponadczasowe, w pełnym tego słowa znaczeniu. Pierwszy Stracraft wydany w 1998 roku do teraz jest najczęściej wybieranym RTS`em na różnego rodzaju konkursach, a przykładowy World of Warcraft (najpopularniejsze MMORPG na rynku) rozszedł się już w zatrważającej liczbie 8 milionów egzemplarzy, choć możliwe, że gdy piszę te słowa liczba ta zwiększyła się o kilka nowych tysięcy. Reasumując, każda z gier Blizzarda okazuje się murowanym hitem, a dobra passa tego producenta trwa nieprzerwanie już od wielu lat. Od kilku dobrych miesięcy mamy już 2007 rok, lecz Blizzard Entertainment dopiero teraz uchyla nam rąbka tajemnicy, czym uraczy nas w najbliższym ( i nieco dalszym) czasie. Zapraszam do lektury.

Blizzard

STARCRAFT II

Sequel jednej z flagowych marek Blizzarda (zaraz obok Warcrafta i Diablo). Na szczęście naprawdę licznej rzeszy fanów ich ukochany, rozsławiony RTS doczekać ma się kontynuacji. Niestety, nie wiadomo kiedy dokładnie, w każdym razie jest już bliżej, niż dalej.

Zasadniczo Starcraft II nie będzie różnił się zbytnio od swojego poprzednika. Pierwsza zmiana rzucająca się z miejsca w oczy to oczywiście oprawa graficzna; w wypadku kontynuacji zupełnie trójwymiarowa, rzekomo dopracowana w najmniejszych detalach. Obrazki może i prezentują się ładnie, ale to i tak trzeba zobaczyć w ruchu. Twórcy zapewniają jednocześnie o pełnej kompatybilności zarówno z Windows XP (DX 9) jak i Windows Vista (DX10!). Bardzo miło z ich strony.

Starcraft II

Nowa grafika może ucieszyć, ale to nie ona jest głównym filarem opowiadającym za sukcesem tej gry. Sednem tej produkcji jest wspaniała rozgrywka, która nie została zbyt mocno zmieniona względem poprzedniczki. Na całe szczęście. Czyżby stary-nowy Starcraft? Fani powinni być zadowoleni. Z zaprezentowanych filmów nie wynika również, aby interfejs został poddany jakimkolwiek głębszym ewolucjom. W końcu... po co zmieniać coś, skoro jest to niemal doskonałe? Jeżeli o sam gameplay chodzi, również nie powinniśmy spodziewać się rewolucyjnych zmian, znowu pokierujemy siłami Terran, Zergów i Protossów. Tryb gry dla pojedynczego gracza ma charakteryzować różnorodność zadań, które mają być naprawdę ciekawe, a multiplayer... jak zwykle Blizzard dołoży wszelkich starań, aby ich gra była wyjątkowa pod tym względem. Diablo III

Dość powiedzieć, że Starcraft II będzie wspierany przez Batle.net oraz ma wyznaczać "nową jakość wieloosobowej rozgrywki".

Niestety, na dzień dzisiejszy nie wiemy nic więcej na ten temat. Niemniej bądźcie czujni, Starcraft II nadciąga wielkimi krokami. Jak mówi główny slogan reklamowy Blizzarda: "HELL, IT`S ABOUT TIME!".

DIABLO III

Niestety, w tym wypadku wiemy jeszcze mniej niż o nowym Starcrafcie. Miał być na E3; nie było go. Miała być oficjalna zapowiedź; nie było jej. Obrazków z wczesnej wersji gry również jak nie było, tak nie ma. O tej grze wiadomo jedynie tyle, że będzie. Mimo wszystko na pewne poszlaki już teraz możemy natrafić. Diablo 3 ma być dość luźno powiązana z akcją tworzonego jednocześnie filmu, natomiast pisarz Richard A. Knaak wpadł w posiadanie kilku ciekawych informacji, które zostaną zawarte w jego nowej książce pod tytułem: "Diablo: The Sin War, Book One: Birthright". To też rzekomo ma mieć coś wspólnego z Trzecim Diabłem. W sieci znaleźć można wiele plotek pokroju "trzeci Diablo będzie MMO", "Nowy Diablo będzie rozgrywał się w niebie" czy "Wiecie, że nowy Diablo będzie na silniku Unreala 3?". Niestety, wszystko to jak na razie tylko i wyłącznie domysły fanów. Cóż, poczekamy, zobaczymy. Najważniejsze jest jednak to, że będzie. "Coś" ma ruszyć już na tegorocznym E3. Trzymamy rękę na pulsie.

Blizzard na komórki?!

Blizzad na komórki(?!).

Dosyć radykalne posunięcie. Panowie z Blizzard Entertainemt chcą przekonwertować swoje najstarsze hity prosto na malutkie ekraniki telefonów komórkowych. Najprawdopodobniej mowa tutaj o pierwszym Stracrafcie, Warcafcie oraz Diablo. Posunięcie dosyć dziwaczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę politykę producentów, którzy słynęli z gier przeznaczonych na komputery klasy PC. Z drugiej strony, kto by nie chciał pomłócić w Warcrafta w kolejce do lekarza czy na przystanku? :). Mam tylko nadzieję, że Blizzard potraktuje sprawę poważnie. Pozostaje tylko pytanie; czy to aby na pewno dobre wyjście?

World of Warcaft: Northrend.

Tak właśnie ma się nazywać drugi z oficjalnych dodatków do najsławniejszego na świecie MMORPG. Nowości jak zwykle ma być od groma, ale oczywiście, żeby nie było zbyt łatwo, jak zwykle nie wiemy nic konkretnego. Niemniej wiadomym jest, że gracze dostaną do dyspozycji zupełnie nowy kontynent; najbardziej wysunięty na północ fragment świata Azeroth. Lodowa zmarzlina ma być miejscem panowania Króla Lisza oraz zdrajcy Arthasa, jak i samym sercem plugastwa Nieumarłych. Wiemy oficjalnie, że dodatek nie pojawi się szybciej, niż za rok. Twórcy w wywiadzie jasno dali do zrozumienia, że nie liczy się dla nich ilość, lecz jakość, toteż data premiery będzie przesuwana na tyle długo, aż spodobają się im ostateczne kształty ich nowego tworu. Czyżby rok 2008 również należał do World of Warcraft?

World of Warcaft: Northrend

Black Temple Patch

Nie możemy zapomnieć również o pierwszym, świeżo wydanym patchu do Burning Crusade. Black Temple Patch to 300 mb danych wnoszących naprawdę wiele do najnowszego dodatku. Możemy liczyć na masę nowych questów (głównie dla epickich postaci) oraz zatrzęsienie nowych przedmiotów do odnalezienia. Gracze dostaną do dyspozycji również nowe podziemia, oczywiście nadające się do splądrowania jedynie dla najsilniejszych WoW`owych graczy. To jest właśnie piękne w patchach do tego MMORPG; bez mała mogłyby istnieć jako samodzielne dodatki. Gracze Worlda zdecydowanie nie powinni narzekać na nudę. Tylko czemu ten abonament jest taki drogi ;)