Będąc szczerym, muszę przyznać, iż jeszcze nigdy żaden zbiór wywiadów nie przypadł mi do gustu, czy wywołał jakichkolwiek emocji. Zwykle są to zebrane do kupy rozmowy publikowane już w różnych okresach czasu. Często także każdy kolejny dialog jest zupełnie o czymś innym niż poprzedni, co potęguje wrażenie, że autor książki nie miał żadnego konkretnego celu, składając te kilkaset kartek w jedną całość. U Jacka Żakowskiego na szczęście jest inaczej, ale czy warto sięgnąć po książkę?

Na początek postanowiłem przybliżyć sylwetkę tegoż publicysty, albowiem większość osób niemających, na co dzień styczności z polityką, może go po prostu nie kojarzyć. Otóż Żakowski od dłuższego czasu pisuje do "Polityki", a co tydzień możemy go zobaczyć w TV4 w programie Tok2Szok lub w TOK FM prowadzącego różne programy. Jest właścicielem dwóch "Wiktorów" oraz prestiżowej nagrody dziennikarskiej - Grand Press. Książka p.t. "Koniec" jest już trzecim z kolei zbiorem przeprowadzonych przez pana Jacka wywiadów.

Kryzys, który przeżywamy w Polsce, jest lokalnym wariantem kryzysu Zachodu, albo może nawet kryzysu światowego. Specyficzne mogą być niektóre objawy, ale mechanizm jest wszędzie podobny. Może więc zamiast bronić świata w jego dotychczasowym kształcie, trzeba się zająć obroną świata przed katastrofami, do których on prowadzi. W tym sensie koniec nie musi zapowiadać złej a ni gorszej przyszłości. Bo drugą stroną Końca jest przecież Początek. Co zatem się kończy? I co się zaczyna?

Jacek Żakowski postanowił znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania, pytając między innymi tak znane osoby jak Norman Davies, Antonio Negri, Slavoj Żiżek czy wielu innych. W swoich rozmowach bardzo często podejmuje wciąż aktualne i ważne sprawy polityczne, o których wciąż huczy albo jeszcze niedawno głośno było w mediach. Praktycznie głównym tematem rozważań jest rozwój oraz jego skutki, zarówno pozytywne jak i negatywne, ale także sytuacje w Europie oraz w Polsce.

Koniec

Bardzo dobrze wyłożone zostają czytelnikowi zależności pomiędzy ważnymi wydarzeniami (chociażby 11 września), a ich następstwami, które mają kolosalne znaczenie dla każdego z nas. Doskonale sprawdza się powiedzenie, że nic w przyrodzie nie ginie. Czy nie zapłacimy, więc w niedalekiej przyszłości wysokich rachunków za nasze dzisiejsze grzechy? Autor wraz z piętnastoma gośćmi stara się przekazać nam pewne racje oraz uprzedzić przed nieodwołalną przyszłością, która niekoniecznie może być taka kolorowa. Wszak najpierw musi być gorzej, aby było lepiej.;)

Chciałoby się powiedzieć, że wszystko ładnie i fajnie. Lekturka godna polecenia i w ogóle. Jak się okazuje tak pięknie nie jest. Podczas czytania miałem wrażenia, iż Jacek Żakowski nie do końca poradził sobie z tak ogromnym i wszechstronnym materiałem. Na początku rozmowy dyskutanci sprawiają wrażenie strasznie sztywnych, wręcz nakropionych patosem, aby po chwili uderzyć okropną chaotycznością. Przez cały czas ogarniało mnie wrażenie, że rozmówcy nie pałają do siebie sympatią, często zbliżając się niebezpiecznie do krawędzi sprzeczki. Zresztą sam autor, często zwracał się do swojego gościa prowokując go, przez co często czuć było dosyć napiętą atmosferę między rozmówcami. Ogólnie mówiąc, książka jest nierówna. Jedne wywiady czyta się z przyjemnością, natomiast przez inne przedziera się z trudnością.

Niestety, to wszystko znacząco wpływa na ocenę tego tytułu. Dodatkowo, jeśli ktoś regularnie czytuje magazyn "Polityka", to nie wiem czy jest sens zaopatrywania się w tę książkę, ponieważ wszystkie wywiady ukazały się już na jego łamach. Warto więc ją kupować? Jeśli ktoś interesuje się polityką i uwielbia teksty Żakowskiego, to nawet nie muszę go namawiać. Reszcie natomiast nie mógłbym tego polecić z czystym sercem. Powiem jedno. Jeśli już zdecydujesz się wydać te trzy dyszki, wcześniej lepiej przynajmniej przejrzyj całość dosyć dokładnie. Żebyś tylko potem nie żałował...