1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Kobiety ich mężczyzn

Zapewne wielu pragnęłoby w jakiś sposób obserwować intymne życie przypadkowych ludzi. W dobie popularności różnego rodzaju reality show, takie zachowanie raczej nikogo nie zastanawia. Ponownie dostajemy taką możliwość - i o dziwo nie jest to kolejna telewizyjna produkcja, lecz stronice tejże książki.

Jako że niespecjalnie pociągają mnie wszelakiej maści "Harklekiny" i im podobne, dlatego też początkowo ociągałem się z sięgnięciem po lekturę. Cóż, wizja wyimaginowanego romansidła skutecznie odciągała od spojrzenia na pierwsze strony. A że ciekawość bywa silniejsza niż jakiekolwiek lęki, to już nieco inna sprawa... W każdym razie wakacyjne popołudnie minęło wraz z kolejnymi stronami, które łapczywie przewracałem.

Książka jest zbiorem kilku opowiadań, które przedstawiają losy poszczególnych osób. Być może brzmi to prosto, a niektórzy wysnują przedwczesne wnioski - radziłbym się wstrzymać. Każde z opowiadań jest próbą (zresztą udaną) ukazania życia najzwyczajniej jak to tylko możliwe. Kolejny rozdział jest dogłębnym opisem poczynań bohaterów, którzy jak każdy z nas zmaga się z trudnościami dnia codziennego, ludźmi a także własnymi słabościami. A znajdziemy tu przeżycia klozetowej babci, grupy studentów, aktorki grających w frywolnych filmach czy nawet mordercy. Nie są to kolorowe bajki, które daleko odbiegają od rzeczywistości. Różnoraki status społeczny tychże postaci oraz przyziemne niedogodności, dają wrażenie czegoś realnego - że to zdarzyło się naprawdę, choć nie ma to większego znaczenia. Kogo by opis nie dotyczył, to i tak w równej mierze czujemy prawdziwość tychże osób. Pomimo tej szarej codzienności, kolejne wersy wchłania się z niemałym zainteresowaniem.

Kobiety ich mężczyzn

To co sprawia, że lektura staje się jeszcze przyjemniejsza to język, który dominuje w dziele Andruchowycz. Jest on przede wszystkim zrozumiały i lekki, co niejako ma wpływa na ostateczny odbiór. Narracja jest dość ciekawa i barwna, choć momentami przybiera zbyt przytłaczający charakter. Niemniej jednak, nie brak tu czarnego humoru, który przewija się przez kolejne opowiadania. A najbardziej widoczny jest w opowieści o mordercy, który niepostrzeżenie próbuje się pozbyć ciała ukochanej... Na brak sytuacji o podobnym zabarwieniu nie można narzekać - humor, krytyka, ironia to rzeczy, które nieprzerwanie pojawiają się w tymże dziele.

Dopiero tutaj możemy wyciągnąć wnioski. Przede wszystkim nie należy się spieszyć z pochłanianiem kolejnych opowiadań. Jest to coś w rodzaju degustacji - to nie kryminał, powieść sensacyjna, która natarczywie zmusza nas do zajrzenia do kolejnych rozdziałów. "Kobiety ich mężczyzn" to dzieło, które trzeba smakować w odpowiednio wymierzonych proporcjach. Taki krok jest konieczny, ażeby przyjemność z czytania była należycie większa, niż ma to miejsce podczas "zwykłego" przewracania stronic. Dla spragnionego czytelnika, większych słów zachęty raczej szukać nie potrzeba.