Ostatnio nastała bardzo niekorzystna dla fanów komiksów moda. Coraz częściej słyszymy o kolejnych filmowych adaptacjach przygód super-bohaterów, głównie ze stajni wydawnictwa Marvel. No dobra, nasi ukochani herosi pojawiają się na wielkim ekranie, co w tym takiego niekorzystnego? Chociażby fakt, iż tego typu przeniesienia zniżają niekiedy obiekt kultu do poziomu chodnikowego… Hulk, Daredevil i wiele innych postaci dostało przez Hollywood po głowie. By było śmieszniej, wraz z tego typu filmami ukazują się gry - zazwyczaj sięgające jeszcze głębszego (drugiego?) dna niż produkcje kinowe… tak, to możliwe!

Po tym jakże zachęcającym do dalszej lektury wstępie, przejdźmy do sedna: zapowiadanej gry. Tak więc już w kwietniu ukaże się tytuł produkcji studia SEGA, oparty na filmie Iron Man, który z kolei powstaje na motywach komiksu Marvela o tym samym tytule. Co ciekawe, nie zanosi się, by któraś z tych produkcji okazała się kolejnym gniotem - wręcz przeciwnie. To, co będzie wyróżniało grę od wszelkich tytułów "filmowych", to chociażby bardzo dobra grafika i niski poziom liniowości. Poza tym, projekt ten będzie tylko częściowo oparty na wersji kinowej, zawierać ma również mnóstwo scen i postaci zaczerpniętych bezpośrednio z komiksów o Iron Manie!

Jak ja bym chciał zwiedzić Czernobyl zimą…

Zapewne nie wszyscy jesteście fanami Marvela i ogólnie komiksów (jak ja!), więc wypadałoby streścić wam historię głównego bohatera. Film opowiada o przygodach Tony'ego Starka. Tony jest miliarderem czynnie wspierającym walkę z terroryzmem. Przychodzi taki moment w jego życiu, gdy zmuszony zostaje opuścić wygodne biuro i wyjść na miasto w celu skopania kilku tyłków. Poprzedzają to przeróżne perypetie, które doprowadzają bohatera do kalectwa. W efekcie, Tony przywdziewa przez samego siebie zaprojektowany kombinezon chroniący go przed kulami, a także pozwalający mu na swobodne latanie oraz kilka innych dość niecodziennych czynności. Przybrawszy wdzięczną tytułową ksywkę, nasz heros bierze sprawy w swoje ręce. Ot, kolejny bohater w USA, kto by zwracał na to uwagę…

Pudło, mój kochany!

Jak już wspomniałem, film nie jest jedyną inspiracją dla twórców scenariusza gry. W produkcji SEGI ujrzymy całe chmary komiksowych przeciwników Żelaznego Faceta. Oczywiście, nie będziemy ich prać gołymi rękoma, Tony wyposażył swój strój w przydatne gadżety, jak chociażby wyrzutnie rakiet, czy promienie laserowe. Poza tym, bohater jest dzięki kostiumowi nad wyraz silny, a otoczenie sprzyjać ma wszelkim oryginalnym pomysłom! Pola walki będą różne - nasz heros bez problemu będzie przemieszczał się po ziemi oraz w powietrzu. Zależeć od tego będą rodzaje spotykanych przeciwników, np. śmigłowce w chmurach i czołgi na lądzie. By nie czynić bohatera niepokonanym oraz zachować jednocześnie względnie pojęty realizm, pojedynczy wrogowie nie będą sprawiali większych problemów, lecz dawkowani całymi batalionami zmuszą gracza do pewnego wysiłku. Jedynie silniejsi przeciwnicy, wzięci rodem z komiksu super-złoczyńcy z nadnaturalnymi zdolnościami, będą zagrażać nam nawet samotnie.

Na filmikach, które zostały dotychczas udostępnione, widać bardzo interesującą umiejętność Iron Mana - może on zawracać wystrzelone w jego kierunku rakiety tak, by wróciły do nadawcy! Gra pełna ma być takich smaczków, albowiem kombinezon bohatera dodaje mu sporo nadludzkich umiejętności.

Na spotkanie z UFO

Ostatnio dane mi było obcować z inną grą SEGI powstałą na podstawie filmu - Złoty Kompas - efekt tej krótkiej przyjaźni możecie obejrzeć w poprzednim numerze. Iron Man ma pochodzić z zupełnie innej bajki - więcej w nim będzie akcji, a grafika to zdecydowanie pierwsza liga! Poza tym, gra odcina się od liniowości jak tylko potrafi - nie będziemy ograniczani przez ściany planszy, od razu do naszej dyspozycji oddane zostanie całe miasto. Poza wątkiem głównym, do wykonania otrzymamy sporo misji pobocznych, odpalanych w różnych punktach obszaru gry. Jako że bohater posiądzie zdolność latania, nie powinniśmy natknąć się na niedostępne obszar, nie wiadomo jednak, w jaki sposób twórcy postanowili ograniczyć nasz "plac zabaw". Na swojej drodze, poza oponentami, Tony spotka również rzesze komiksowych druhów pomagających mu z niektórymi zadaniami oraz zaznajamiających go z fabułą.

Zajmę się wami chłopcy, tylko muszę znaleźć śrubę…

Iron Man powoli zarysowuje się jako nie lada gratka dla fanów komiksów. Drastycznie mały procent produkcji na motywach tych obrazkowych historii jest grywalny, więc wymagania nie są wielkie - ważne, by SEGA obdarzyła nas dynamiczną i przyjemną grą akcji. Jedno wiemy już na pewno: oprawa stoi na wysokim poziomie. Niby nie jest to wyznacznik co do jakości gry, jednak w większość towarzyszących filmom tytułów grafika straszyła. Może to dobry znak? O ile projekt nie zaliczy obsuwy, dowiemy się niedługo, bo już w tym miesiącu (kwietniu).