1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Gwiezdny pył [wydanie autorskie]

Magia - czym właściwie magia jest? I czy istnieje? Nawet jeśli wcześniej w nią nie wierzyłem, Neil Gaiman udowodnił mi, że ona istnieje. Magia słowa. Kiedy litery tworzą piękną i wzruszająca baśń dla dorosłych o przygodzie i miłości, która ostatecznie triumfuje w Krainie Czarów. Jednocześnie Gwiezdny Pył jest podróżą do czasów, kiedy magia była na wyciągnięcie dłoni, tuż za kamiennym murem. I cóż to za podróż!

Wszystko zaczyna się w angielskiej wiosce o niezbyt wdzięcznej nazwie Mur. Mur - ponieważ to właśnie tutaj znajduje się przejście do Krainy Czarów, która jest najprawdziwszą magią sama w sobie. Co dziewiąty rok w wiosce, a dokładniej niewiele za nią - wystarczy przekroczyć wyrwę w kamiennym murze, owym przejściu, które na co dzień jest strzeżone - odbywa się targ. Nie taki zwyczajny: z warzywami, przedmiotami codziennego użytku i rzeczami tak prozaicznymi. Jest to targ, na którym spotykają się mieszkańcy obu światów, czyli mieszkańcy Muru oraz przybysze z Krainy Czarów handlujący magicznymi bibelotami. Niemal przypadkiem Dunstan Thorn, młody chłopak z wioski, staje się posiadaczem Pragnienia swojego Serca, które z kolei miało tą właściwość, że zostawało w rodzinie - czyli, inaczej mówiąc, syn Dunstana, Tristran, także je posiadał. Wiele lat później Tristran, w przypływie głupoty, jak sobie to wszyscy tłumaczą prócz niego samego, postanawia przynieść ukochanej (piękna Victoria niewiele jednak robi sobie z jego zalotów) gwiazdę, która spadła podczas ich spaceru. A spadła ona po drugiej stronie muru…

Tak wkraczasz w najbardziej niezwykłą podróż w jaką przyjdzie Ci, Drogi Czytelniku, wyruszyć w Twojej przygodzie z fantastyką. Najbardziej niezwykła i magiczna. Piękna i niebezpieczna. Baśniowa. Jednak baśniowa nie tak, jak mógłbyś to sobie wyobrazić, czy tak, jak każą sądzić stereotypy albo założenia gatunkowe. Gwiezdny Pył ma w sobie coś z krwawych opowiadań braci Grimm, piękna i magii Christiana Andersena, co wraz z niezwykłym humorem i zwrotami akcji daje baśń doskonałą. Czytelnicy i fani Gaimana także tutaj znajdą "to coś", co sprawia, że tą niewielką powieść przeczytać można w jeden wieczór. Styl jest leciutki, nawet mimo miejscami patetycznej atmosfery, następnie bardzo "gęstej", którą zaraz potem niszczy dowcip, i tak na przemian, co sprawia, że każda kolejna strona jest wprost pochłaniana, a my uśmiechamy się do siebie lub mocno zaciskamy palce na okładce.

Oczywiście Gwiezdny Pył, wbrew temu co pisałem, jest także baśnią w stu procentach. Mamy wyraźny podział na dobre i złe postacie, które w końcu przegrywają (tu: giną - stąd porównanie do braci Grimm). Zwycięża miłość i wszystko kończy się szczęśliwie, chociaż nie tak, jak przewidzieliśmy na początku. Gaiman wymieszał także ze sobą sferę realistyczną oraz fantastyczną, tym samym spełniając kolejny punkt na liście założeń gatunkowych baśni. Rzeczą, która wyróżnia Gwiezdny Pył jest humor i rzeczy, których w bajkach dla dzieci nie znajdziemy - chociażby podrzynanie gardeł nożami. Właśnie dlatego nie odejdziemy od książki ze stwierdzeniem, że mimo iż jest naprawdę piękna, to jednak dla ludzi młodszych o parę, paręnaście lat.

Gwiezdny pył

Najciekawszą chyba rzeczą, jaką Gaiman zaserwował czytelnikom jest zabawa motywami baśniowymi. W przeciwieństwie do Sapkowskiego, który także wykorzystał wiele z nich, jednak zupełnie na poważnie, autor Gwiezdnego Pyłu parodiuje je. Także dlaczego by podczas walki o schedę po ojcu nie wymordować braci? Co z tego, że Tristranowi daleko do legendarnego kochanka Izoldy (co lubiący zabawy słowem Gaiman oddał poprzez zniekształcenie imienia)? Oczywiście jeszcze więcej takich smaczków znajdziemy w powieści, a wszystkich zdradzać nie zamierzam. Obeznani z literaturą baśniową powinni znaleźć tu ich całą masę.

Nie należy spodziewać się jednak po Gwiezdnym Pyle zawiłej fabuły, a nieliczne fragmenty, przy czytaniu których można popaść w chwilową zadumę, także nie powalają na kolana, chociaż za to są ładnie wkomponowane w całość. Autorowi udało uniknąć się przejaskrawienia i "cukierkowatości" świata, dzięki czemu idealnie dobrane zostały proporcje między baśnią, a książką dla dorosłego czytelnika.

Piękna baśń dla dorosłych - tak można określić Gwiezdny Pył. Mimo komercjalizacji, która dobrnęła i do literatury, Gaiman albo jest od niej wolny, albo skutecznie to ukrywa. Wydawałoby się, że autor nie znajdzie odbiorców dla książki tak niecodziennej, jednak jego talent zamienia niecałe dwieście stron Gwiezdnego Pyłu w magiczną podróż po Krainie Czarów.