REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Film - Dawno temu w Ameryce

Rozwarta w nienaturalnym kształcie japa podczas pierwszego oglądania tego obrazu była normalna reakcją, bo wtedy o filmach gangsterskich miałem pojęcie takie, jak o kolumbijskim techno (czyli takie, że prawdopodobnie istnieje ;)). Jest to klasyk nad klasyki, mimo iż innej legendy gangsterskiej, Ojca Chrzestnego, pobić się jej nie udało. Epicka opowieść nakręcona na podstawie powieści Harry'ego Greya to film magiczny. Każda z dwustu dwudziestu minut obrazu jest przesiąknięta prawdziwym pięknem, które niełatwo uchwycić w filmie. Cóż czyni go tak wyjątkowym?

REKLAMA
Dawno temu w Ameryce
REKLAMA

Historia opowiedziana w nim to zapis przejść sześciu przyjaciół z dzielnicy żydowskiej w latach 20., Kluchy, Maxa, Patsy'ego, Zezowatego, Dominica i Grubego Moe, którzy od dzieciństwa związani byli z dość szemranymi interesami (oprócz Moe'a). Ich ambicje sięgały jednak znacznie wyżej, niźli bycie drobnymi rzezimieszkami i to one prowadzą do tragedii - śmierci Dominica, zaś Klucha za morderstwo zostaje skazany na ponad 10 lat odsiadki. Gdy poznajemy bohaterów w pierwszej części filmu, są oni jeszcze smarkaczami, których jednak trudne warunki zmusiły do takiego, a nie innego sposobu na życie. Niezwykle barwny i sugestywny obraz brudnej i biednej dzielnicy Nowego Jorku wzbudza pewne współczucie, jednak zachowanie bohaterów - już nie. Oni mogą co najwyżej wzbudzać sympatię, w końcu to "tylko" dzieci, choć to łobuzy, jakich mało. Wtedy też poznajemy całą plejadę bohaterów, którzy pojawiają się później. Akcja drugiej części filmu zaczyna się po wyjściu Kluchy z więzienia, który przystępuje do spółki wraz ze starymi znajomymi i kilkoma nowymi. Spotyka też swą dawną miłość - Deborę.

Choć, jak już wspomniałem, film trwa niemal cztery godziny, wcale się nie dłuży. Na ekranie wiele się dzieje i nie sposób byłoby zmieścić to w krótszej formie. Pomimo iż jest to gatunek filmu gangsterskiego, strzelaniny są tu rzadkością, a akcja oparta jest przede wszystkim na dialogach i nastroju, który jest wprost niesamowity. Podczas sceny, gdy Patsy zjadł wisienkę z ciastka, czułem zapach wiśni! Oprócz tego nietrudno jest odczuć namacalny, specyficzny nastrój brudnego miasta bezprawia, który się wręcz do nas lepi. A to wszystko spowodowane jest wspaniałą grą aktorską, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na role Roberta De Niro i Jamesa Woodsa, którzy zagrali wręcz koncertowo. Pozostałe, choć bardzo dobre, pozostają w cieniu dwóch głównych bohaterów opowieści. To wszystko podkreślone jest też znakomitą muzyką autorstwa Ennio Morricone, który jak zwykle chętnie nawiązał współpracę z Sergio Leone.

Dawno temu w Ameryce
REKLAMA

No i najważniejsze - autentyczność, równie ważna dla atmosfery. Wspomniany klimat Nowego Jorku jest niezwykle sugestywny właśnie dzięki temu. Sergio Leone nie bał się ukazać całej tej brutalności, bohaterowie nie stronią od wulgaryzmów, również odważny (acz nie obsceniczny) erotyzm robił swoje. Film ten jednakże nie jest, jak mogłoby się wydawać, nadętą historyjką o wielce potężnych gangsterach, lecz opowiada o zwykłych ludziach, którzy potrafili wykorzystać to, co mieli. Poza tym nierzadko niektórym scenom gości beztroski śmiech widza, co jednak ani trochę tej epickości opowieści nie odbiera.

Tak więc czym jest ten obraz? Tak naprawdę nie wiadomo, film zaczyna się w chińskim teatrze - palarni opium, tam też się i kończy. Kto wie, czy to wszystko nie jest tylko snem, majakiem? Szczególnie, że wydarzenia są pomieszane chronologicznie. Na to pytanie jednak będziecie musieli sobie odpowiedzieć sami, drodzy czytelnicy. Krótko mówiąc - grzech nie spróbować.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA