Czy kiedykolwiek sprawdzą się obiecanki cacanki największego "wciskacza" kitu - Petera Molyneux? Niestety, pomysły to on ma i potrafi porządnie nakręcić graczy nowinkami na temat swoich nowych projektów. Tyle, że do tego nie wystarczą li tylko słowa i dobre chęci... Bo w zasadzie ani razu nie zostały w pełni zrealizowane jego idee. Więc - czy i tym razem uwierzymy słowom pana Molyneux odnośnie Fable 2? Po raz kolejny ma być innowacyjnie i zapewne po raz kolejny nie będzie tym, czym z założenia miało być. Co nie znaczy, że w nasze dłonie trafi zła gra, wręcz przeciwnie - w pierwszego Fable'a grałem z wypiekami na twarzy. Mimo nie do końca spełnionych pomysłów wyżej wymienionego twórcy, jego gry są wstanie przytrzymać gracza przy monitorze...

Fable 2

Fable była również zapowiadana jako nowatorska, na pewno inna niż pozostałe gra. Po części LionHead Studios to się udało. Dostaliśmy niekonwencjonalną, bajkową wręcz grę action cRPG. Zawładnęła mym umysłem praktycznie zaraz po uruchomieniu - klimat i inność od razu rzuciły się w oczy. A tego brakuje w nowych, tasiemcowych produkcjach. Miejmy nadzieję, że z kontynuacją będzie podobnież!

Fable 2 zapowiadana jest, póki co, wyłącznie na "trzynastasześćdziesiątkę" Billa Gatesa. O konwersji na "blaszaki" na razie nie ma mowy, ale miejmy na uwadze, że "jedynka" też ukazała się wpierw na pierwszym Xboksie, a dopiero po paru dobrych miesiącach wylądowała na naszych twardych dyskach. A czekać było warto! Bo otrzymaliśmy produkt nietuzinkowy, acz z wadami, które - oby - zostaną poprawione w kontynuacji.

Przeniesiemy się w przyszłość, do tego samego - iście bajkowego - Albionu. Jednakże świat gry ulegnie bardzo zauważalnym zmianom. Koniec ze starym Albionem. Architektura budowli, ubiór mieszkańców, ekwipunek - wszystko dotknięte zostanie przez niemałe zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Precz z chodzącymi kilogramami zbroi prosto ze średniowiecza. Teraz, prócz magii i broni białej, będziemy mogli wyposażyć się także w broń palną. Czy będzie to świat równie przewspaniały jak w pierwszej odsłonie? Dopiero się okaże, ale już teraz zapowiada się równie niestandardowo.

Fable 2

Parę rzeczy pozostanie zupełnie tak jak było. Nasza postać będzie się rozwijać (a jak będzie to wyglądało - jeszcze nie wiadomo) i starzeć. Będzie mogła mieć dzidziusia, o ożenku nie zapominając. Wydaje mi się, że gra pod względem rozrywki będzie nieco odbiegać od tej z "jedynki". Tam stawaliśmy się prawie Księciem z bajki tudzież Czarnoksiężnikiem z krainy Oz i jako mężny paladyn lub krwawy mag penetrowaliśmy cudowne miejsca Albionu (klas jako takich w Fable nie było). Można już teraz rzec, że fabularnie nie będą obie części połączone, ale czy będą jakieś małe nawiązania? Nie wiadomo nic o tym w tej chwili. Równie dobrze Fable 2 mogłoby być grą o zupełnie innym tytule. Wyrobiona marka to marka.

Przyszła pora, aby powiedzieć coś więcej, z wiadomych informacji, odnośnie nowatorskich pomysłów. Koniec z konwencjonalnością! :) Pierwsza rzecz - do gry wprowadzony ma być, ehmm, pies. Ponadto poziom inteligencji (wirtualnej) psinki ma stać na bardzo wysokim poziomie, a on sam będzie przystosowywać się do charakteru naszej postaci. Od nas zależeć będzie, czy wychowamy zwierzę na brutalne bydle, czy spokojnego, miłego, grzecznego pieska. Nasz pomocnik nie będzie tylko zawadą, bo jego umiejętności przydadzą się w walce! Molyneux twierdzi, że więź między bohaterem gry a psem będzie bardzo ważna i uatrakcyjni rozgrywkę. Brzmi rewelacyjnie.

Fable 2

To nie koniec nowalijek! Kolejna dotyczy śmierci. Jak mówi sam Molyneux - "śmierć musi pociągnąć za sobą konsekwencje", tak więc w Fable 2 również - jak to ujął twórca - pociąga za sobą konsekwencje. Otóż, gdy bohater gry zostanie mocno zraniony, na jego ciele pozostaną blizny, w tym część na stałe. Skutkiem blizn jest mniejsza przychylność ludu Albionu, przez co mieszkańcy staną się w stosunku do nas mniej mili. Po wielu "śmierciach" - wraz ze zwiększeniem ilości blizn na ciele - nasz bohater będzie uważany za hultaja i rozrabiakę. A żeby ich się pozbyć, trzeba będzie wydać niemałe pieniądze. Ma to też swoje plusy - po "zgonie" będziemy mogli powrócić do świata żywych, miast wczytywać ostatniego save'a. A jak to będzie wyglądać w praktyce - zobaczymy, ale zapowiada się osobliwie.

Ciekawie rozwiązano walkę. W jej czasie będziemy używali tylko dwóch przycisków - A i X. Ten pierwszy ma służyć do ataku, zaś drugi - logicznie rzecz ujmując - do obrony, czyli bloku. W walce nie będzie liczyć się szybkość wciskanego przycisku, tylko odpowiednie wyczucie czasu. Po prostu, zamiast okładać przeciwników byle jak, zmuszeni zostaniemy do naciśnięcia A lub X zależnie od sytuacji i w odpowiednim momencie. Zagranie to przypomina nieco walkę w Wiedźminie (teoretycznie), gdzie również bezsensowne klikanie nic nie wskóra, a wymagane jest wręcz wyczucie chwili, w której należy przykładowo zaatakować. Na filmiku z tegorocznych targów E3 zaprezentowano, jak walka będzie wyglądać. Warto nadmienić, że kamera nieco zmienia się w przypadku efektów ciosów (nic nadzwyczajnego), a i dziwił krzynkę brak juchy...

Fable 2

Nowe dzieło LionHead Studios zapowiada się nad wyraz nowatorsko i już teraz można napisać, że możemy oczekiwać kolejnego hitu. Poza ciekawymi pomysłami, gra ma prezentować świetną szatę graficzną na miarę 2008 roku i niesamowicie płynną animację. Na screenach grafika zapowiada się okazale, choć nie rzekłbym, że fascynuje aż tak bardzo. Można spodziewać się specyficznej oprawy, bo i taką wyróżniała się nieco od innych, standardowych tytułów, część pierwsza (chyba nie powiecie, że nie?). Czy będzie równie bajkowo? Klimat nieco - biorąc pod uwagę to, co zaprezentowano nam - się zmienił w stosunku do poprzedniczki. Na plus czy na minus? Tego dowiemy się już w przyszłym roku, gdy Fable 2 trafi do posiadaczy Xboksów 360, a któż wie - może również innych platform...