REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Eragon: The Game

Po kilku latach od premiery książki młodego Amerykanina z włoskimi korzeniami, nastał szał na opowieść o młodym jeźdźcu i jego smoku. Równocześnie powstaje film, wieloplatformowa gra, masa komiksów i innych gadżetów. Coś mi się zdaje, że ta sytuacja będzie bardzo podobna do 'kariery" Harrego Pottera. Rynek gier zostanie zalany różnymi częściami gier opowiadających historię Eragona i co gorsza nie będą to tytuły zbyt dobre.

REKLAMA

Fabuła ściśle związana jest z książką Christophera Paoliniego. Świat pogrąża się w mroku, a zły Galbatroix buduje coraz potężniejszą armię. Poruszając swoimi pionkami atakuje wolne osady ludzi, ogłaszając się ich nowym Panem. W między czasie młoda elfka transportuje niebieskie jajo do krainy jej pobratymców. Zostaje napadnięta przez sługusów Galbatroixa, ale udaje jej się wysłać pakunek daleko od miejsca wydarzenia - wprost pod nos młodego łowcy Eragona. Tak zaczyna się książka i dokładnie tak samo rozpocznie się gra. Zostaniemy poprowadzeni przez wszystkie miasta, pola i krainy z książki. Staniemy przed tak samo trudnymi zadaniami, jak jej główny bohater i również pochowamy naszych przyjaciół.

REKLAMA

Podczas grania będziemy mogli się wcieli w jedną z dziesięciu dostępnych postaci - wszystkie oczywiście to klony tych z prozy Paoliniego. Dużym plusem i czymś nowym w fabule mają być misje wypełniane jako smok oraz możliwość tworzenia specjalnych ataków i kombinacji z jednym z dwóch towarzyszy - mentorem Bromem i przyjacielem Murtaghiem.

a się chłopak napalił

Eragon to tradycyjny Action RPG, w którym główny nacisk pokładany jest na...cóż za nowość, walkę. Jako Smoczy Jeździec przyjdzie nam stoczyć setki, jeśli nie tysiące potyczek i walk. Całość będzie przeplatana większymi bitwami, w których początkowo dość skromnie weźmiemy udział, jednak z czasem staniemy na czele wojsk jako największy wojownik, dysponujący nie tylko ognistym mieczem jednego z czarnych jeźdźców, ogromną mocą, ale również myślącym smokiem, który samym strachem paraliżuje wrogów. Tradycyjnie też nasi bohaterowie, a w zasadzie bohater - Eragon i Saphira to jedność - będzie zdobywał punkty doświadczenia w walce, awansował na wyższe poziomy wtajemniczenia, uczył się nowych ciosów i zaklęć i w miarę postępów w grze, jego więź ze smokiem będzie się umacniać.

To co Eragona różni od koszmarnej serii Harrego Pottera to zdecydowanie większy wkład pracy programistów, grafików i innych speców. Grafika prezentuje się nad wyraz dobrze. Jest tak dlatego, że przyznam szczerze spodziewałem się badziewia jakich mało, a tutaj moje oko cieszy kilka naprawdę ładnie zrobionych postaci, ciekawe krainy, wyraźne tekstury i spora ilość bajerów graficznych. Cieszy też fakt, że według zapewnień twórców w przypadku tej gry można mówić o czymś takim jak fizyka, a to będzie miało spory wpływ na rozgrywkę. Jeżeli ten element gry zostanie wykonany na wysokim poziomie gra zyska dużo na grywalności. Wtedy dzięki Saphirze i naszym mocom, wrogowie będą padali jak muchy po najwymyślniejszych atakach.

REKLAMA
Lichy most, smok nie przejdzie. W sumie...ma skrzydła

Eragon: The Game to tytuł, którego warto wyczekiwać w pozycjach wydawniczych polskich dystrybutorów. Niewątpliwie będzie to tytuł liczący się w potyczce Action RPG`ów i moim skromnym zdaniem ma szanse na uplasowanie się gdzieś w czołówce. Nie twierdzę, że będzie to miejsce pierwsze, ale zdecydowanie zaskoczy większość krytyków, którzy sądzą, że tytuły tworzone na bazie znanej marki rzadko kiedy mają szansę osiągnięcia sukcesu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA