Wśród gier tworzonych przez Rosjan możemy zauważyć pewną dziwną tendencję. Lubują się oni w kreowaniu nieprzyjaznych, zdewastowanych światów przyszłości. Tutaj Czarnobyl, tam post-apokaliptyczne czasy… W myśl owej tendencji, w rosyjskim studio Creoteam powstaje Collapse - produkcja traktująca o ostatnich ludziach na Ziemi, walczących z najeźdźcami o przetrwanie…

Fabuła przenosi nas do roku 2096, jednak wydarzenie, które uformowało świat gry, miało miejsce prawie sto lat wcześniej - w Europie Wschodniej doszło do dziwnych anomalii, w wyniku których po Ziemi rozbiegły się liczne hordy iście piekielnych potworów nieznanego pochodzenia. Mało to precyzyjne, ale po szczegóły sięgnąć będziemy musieli do samej gry. Ostatki naszej kultury oraz techniki giną pod wielkimi buciorami obcych. Nieliczni ludzie, którzy przetrwali nalot, powracają "do jaskiń" - w desperackiej walce o przetrwanie zaczyna dominować prawo "silniejszego". Organizacja zwana The Lords, gromadząca najpotężniejszych homo sapiens, wydaje się być ostatnią deską ratunku dla naszego rodzaju. Plemię to zostaje jednak pokonane, nie pozostaje po nim żaden ślad poza ostatnim jego członkiem, jedynym, który przeżył. Wojownik ów zwie się Rodan i, jak się nietrudno, domyślić, to nad nim przejmie kontrolę gracz. Polem bitwy mają być głównie Kijów i jego okolice. Oczywiście, cały świat pokłada nadzieje w naszym herosie - z takim dziedzictwem nie pozostaje nam nic innego, jak uratować planetę…

Bad Boys, Bad Boys! Jakoś tak mi się skojarzyło…

Jako Rodan, przyjdzie nam zmierzyć się z zastępami krwiożerczych wrogów o fikuśnych kształtach przy użyciu broni białej oraz palnej. Pod tym względem, jak również pod wieloma innymi, Collapse przypominać ma trochę Hellgate: London - jest szansa na alternatywę dla graczy zawiedzionych produkcją twórców Diablo. Gra nastawiona ma być na nieustającą akcję. By jak najbardziej urzeczywistnić walkę, animacje zostały stworzone za pomocą coraz częściej używanej techniki - motion capture.

Pantomima?

Jak już wspomniałem, do dyspozycji gracza oddane zostaną przeróżne narzędzia mordu - od wszelkiej maści broni współczesnej po miecz umieszczony w ręce bohatera - jedna z dłoni Rodana różni się nieco od drugiej - jest biomechaniczna, pozwala na szybką zmianę karabinu na unikalny miecz bohatera! Walka owym mieczem prezentuje się o niebo efektowniej niż wojowanie za pomocą broni palnej (stwierdzam to na podstawie udostępnionego gameplaya). Sam system walki ma polegać na nieskomplikowanych, lecz ładnie wyglądających combosach. Dodatkowo, według zapewnień Creoteam, przydatne podczas potyczek z hordami kosmitów staną się elementy otoczenia. Większość z nich będziemy mogli do woli dewastować, albowiem fizyka gry ma stać na wielkim poziomie. W jednym momencie postać będzie mogła dźwigać dwa rodzaje broni - jedną lekką oraz drugą, cięższą, umieszczoną na plecach.

Kapitan Sparrow na uboju

Oczywiście, poza podstawowym mieczem, bohater na swej drodze spotka sporo innego żelastwa. Drugim elementem RPG jest minimalny rozwój postaci - wraz z postępem w grze, Rodan poznawa nowe umiejętności, jak na przykład odbijanie się od ścian i inne formy wykorzystywania otoczenia.

Rancor z pałacu Jabby? Gwiezdne Wojny są wszędzie!

Oprawa graficzna Collapse nie konkuruje może z pierwszoligowymi tytułami, ale jak najbardziej może się podobać. To, co od razu rzuca się w oczy na filmach i screenach udostępnionych przez twórców, to bardzo ciekawie zaprojektowane lokacje - totalnie zdewastowany świat przyszłości, odpowiednio mroczny i klimatyczny! Walczyć przyjdzie nam zarówno w pomieszczeniach, jak na otwartej przestrzeni. Muzyką zajmuje się wytwórnia NewTone - nie żebym o niej kiedykolwiek słyszał, ale twórcy gry zapewniają, iż ścieżka dźwiękowa będzie trzymała poziom.

Taki trochę Hellgate: London, tyle że bez Londynu i Hellgate'a…

Z ciekawszych informacji, dodać jeszcze mogę fakt, że gra da nam możliwość zabawy za pomocą pada. Warto też nadmienić, że poza pomniejszymi stworkami, które przyjdzie nam ubić, czasem trafi się nam pod nóż nieco większa bestia, boss. Reszta pozostaje w sferze domysłu, która rozwiana miała zostać w lutym bieżącego roku - Ci z was, którzy znają się kalendarzu, wiedzą, że luty mamy już za sobą… Na chwilę obecną premiera Collapse planowana jest na czerwiec 2008. Jak na razie, gra nie znalazła polskiego dystrybutora, jednak miejmy nadzieję, że to kwestia czasu. Projekt studia Creoteam zapowiada się bardzo interesująco - prosty w obsłudze system walki, trochę oklepana, ale znośna fabuła i dużo, dużo sieczki - czy okaże się to dla Rosjan przepisem na sukces?