Słońce leniwie wstawało nad polem bitwy, nieświadome batalii, jaka miała się tu za moment rozegrać. Armia orków powarkiwała znacząco - gotowały się do uderzenia. Krasnolud z czerwonym irokezem chrząknął i splunął w trawę. Przetarł dłonie, nie mogąc doczekać się starcia. Wybił dzwon zwiastujący rozpoczęcie walki - obie strony ruszyły nacierając na siebie z nadludzką siłą, co spotkało się z aplauzem… widowni?!

Pamięta ktoś grę Chaos League? Jeśli nie, pozwolę sobie streścić jej założenia: była to gra "sportowa" studia Cyanide, nawiązująca luźno do rugby. Czym różniła się od pierwowzoru? Choćby tym, że zamiast znanych nam z TV zawodników, na boisku ścierały się przeróżne stwory pokroju trolli, które nigdy nie słyszały o czymś takim jak "fair play". Po kilku latach od premiery Chaos League, twórcy postanowili stworzyć grę pod innym tytułem, lecz mocno nawiązującą do poprzedniczki. Gra nosi nazwę Blood Bowl i to jej się dzisiaj bliżej przyjrzymy…

Murawa rodem z IV RP

Piłką go w głowę, piłką go!!!

Tym razem Cyanide inspirowało się raczej amerykańskim futbolem, a nie rugby. Do naszej dyspozycji oddane zostanie osiem ras z uniwersum Warhammera, albowiem tytuł jest przeniesieniem gry planszowej o tym samym tytule na PC oraz X360. Na boisku zmierzą się tacy brzydale jak orkowie, Wojownicy Chaosu, a także tak wspaniałe i genialne istoty jak krasnoludy - moja ulubiona rasa z dowolnego uniwersum… ale nie odbiegajmy od tematu. Jak łatwo się domyślić, poza zwykłą, czystą grą (taką dla frajerów), na boisku dozwolone będą wszelkie na co dzień niedozwolone chwyty - kopanie, przewracanie, skręcanie karków i inne temu podobne prezenty. Wybór jednostek do drużyny wpłynie znacząco na rozgrywkę - np. orkowie są powolni, ale mają siłę przebicia, natomiast elfy charakteryzują się zwinnością i szybkością.

Facet nie wie z kim zadziera chyba…

Think'n'slash

Gra pozwoli nam na zabawę w dwóch trybach - pierwszy to rozgrywka w czasie rzeczywistym, w której liczy się refleks - jest bardziej zręcznościowa niż taktyczna. Druga opcja to gra turowa - akcja może nie poraża szybkością, za to mecz wymaga od nas strategicznego myślenia, ruszenia głową. Twórcy nie narzucają nam żadnego z trybów, w dowolnej chwili możemy je zmieniać, wedle upodobań. Dzięki temu, fani pierwotnej wersji gry (planszówki) nie będą narzekać na zbyt wielkie zmiany względem pierwowzoru, a i typowi gracze znajdą coś dla siebie.

Internetowa rozwałka

Blood Bowl ma być pełna różnych trybów gry. Będziemy mogli brać udział w turniejach, ligach, zwykłych meczach i innych, dotychczas nie wyjawionych, opcjach. Poza rozgrywką dla pojedynczego gracza, twórcy udostępnią także tryb multiplayer. Pozwoli nam to na organizowanie wielkich lig, a także turniejów ze znajomymi przez Internet (lub Xbox Live!). Dla sieciowców powstać ma strona prowadząca statystyki drużyn, a po premierze twórcy obiecują organizować olbrzymie, masowe imprezy dla wszystkich graczy. To właśnie na wspólną grę nastawiony ma być produkt Cyanide - owszem, gra w single też będzie dopracowana, jednak nic nie daje tyle radości, jak zdziesiątkowanie elfów kumpla, tudzież doprowadzenie krasnoludów na podium…

Słuchajcie, chłopaki! Oto nasz plan: najpierw zabijemy wszystkich orków…

Technikalia

Całość rozgrywać się będzie w pełni trójwymiarowym środowisku, które naprawdę może się podobać. Na screenach w oczy rzuca się zróżnicowanie modeli - każdy z krasnoludów ma wręcz własny typ brody, a elfy inny kolor włosów! Całości doprawiają wszelkie standardowe już techniki, jak shadery itp. Boiska, na których przyjdzie nam miażdżyć czaszki elfów, nie będą wprawdzie zbyt zróżnicowane, ale kto by tego oczekiwał po grze tego typu! Oprawa dźwiękowa także powinna się sprawdzić całkiem nieźle - mecze przyprawione będą głosami komentatorów, którzy, miejmy nadzieję, nie popsują nam przyjemności płynącej z gry. Liczyłbym na wiele ironicznych żartów, gdyż pasowałyby one do klimatu rozgrywki jak… no, bardzo by pasowały.

On nie poległ, co mu po prostu w trawie zginęło…

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam niekonwencjonalne gry. Muszą one oczywiście trzymać poziom, ale, patrząc na Chaos League, jestem przekonany, że nowa gra Cyanide będzie co najmniej porządna. Ładna grafika, duuuużo akcji, szybkie tempo rozgrywki i rasy rodem z Warhammera zapowiadają nam grę naprawdę nieziemską. Do tego pikantny, turniejowy tryb multiplayer oraz rozwałka… Jest na co czekać!