1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

Batman: Arkham Asylum

Przemysł gier nie uraczył nas dobrymi tytułami z Człowiekiem Nietoperzem w roli głównej, nie licząc starych produkcji, np. na Commodore, to jednak nieco inny temat. Dziwne, że nie powstał żaden growy odpowiednik Mrocznego Rycerza, kury znoszącej złote jaja… Na szczęście istnieje cień szansy na powstanie pierwszego projektu godnego postaci komiksów DC, nowa gra studia RockSteady Studios, która wydana zostanie przez Eidos - Batman: Arkham Asylum!

Jak sama nazwa wskazuje, gra przenosi nas do ośrodka Arkham, więzienia-wariatkowa, w którym ląduje większość wrogów Batmana (by potem stamtąd uciec/zostać wypuszczonym). Na początku historii obserwujemy Jokera, który specjalnie daje się złapać i zostaje zamknięty w tym jakże przytulnym pensjonacie. Po co? Dowiemy się zapewne podczas rozgrywki. W każdym razie największy oponent naszego bohatera trafia do Arkham, gdzie jakimś cudem uwalnia umieszczonych tam pacjentów. Ci z kolei przejmują kontrolę nad całym ośrodkiem, włącznie z wyspą, na której jest położony. Na miejsce natychmiast przybywa Batman z misją unieszkodliwienia źródła nieszczęść. Tak oto zaczyna się nasza wędrówka po mrocznych, ciasnych korytarzach Arkham. Warto nadmienić, że za warstwę fabularną gry odpowiada Paul Dini, człowiek, który sprawdził się jako scenarzysta wielu kreskówek na motywach komiksów, więc doświadczenie ma spore.

Ledger to to nie jest, ale trzeba przyznać, że trzyma poziom

Produkcję RockSteady Studios można określić jako grę akcji z dużą liczbą zagadek logicznych, w której postać widzimy z perspektywy trzeciej osoby. Podczas przebijania się przez zastępy psycholi nasz bohater wykazywać się będzie umiejętnościami sztuk walki, ale także słynną inteligencją oraz talentem detektywistycznym. Batman wyposażony został w różne zabawki znane z komiksów/filmów, pomagające mu w ujęciu Jokera. Sama walka ma bardzo przypominać typowe sztuczki Człowieka Nietoperza, nie będzie to głupie "klikanie aby szybciej". Wrogów pokonywać możemy pojedynczymi ciosami z zaskoczenia, wynurzając się z mroku w rogu pokoju czy też atakując ich z góry, nim zdążą zrozumieć, co się dzieje. W grze spotkamy bardzo liczne elementy skradanki, która zdecydowanie bardziej pasuje do komiksowego Rycerza niż otwarta walka. Poza tym wiele sytuacji wymaga logicznego rozwiązania, gdzie ruszenie głową jest ważniejsze niż zwinne palce. Arkham Asylum zawierać ma także system rozwoju postaci, jednak będzie on dość szczątkowy.

O, patrz, ptaszek leci!

Głównym punktem programu ma być żyjący, otwarty świat, który od razu przynosi mi na myśl Rapture z BioShocka. Mieszkańcy podwodnego miasta zostali zastąpieni psychicznie chorymi więźniami Arkham, jednak klimat miejsca będzie bardzo podobny. Świat gry pełen jest zwykłych, nieznanych więźniów, jednak spotkamy także wrogów Nietoperza z komiksu - Człowieka-Zagadkę czy Pingwina. Więzienie, choć bardzo rozbudowane, nie jest jedyną potwierdzoną lokacją w grze - na pewno odwiedzimy jaskinię pod posiadłością Bruce'a Wayne'a, choćby po to, by uzupełnić amunicję czy też wymienić kilka gadżetów. Te ostatnie to głównie przyrządy detektywistyczne (np. urządzenie do sprawdzania odcisków palców!) oraz ciekawe bronie, jak choćby metalowe nietoperze do rzucania.

Chciałem coś śmiesznego tu napisać, ale spojrzałem na minę Batmana…

Pierwsze screeny z gry przedstawiają bardzo dobrą oprawę graficzną, szczególnie podobać się mogą dopracowane modele postaci. Wszystko to płynie na silniku Unreal Engine 3.0, który ma wygenerować mroczny klimat produkcji. Arkham zaprojektowane zostanie tak, by ciasne korytarze ośrodka przygniatały gracza, budziły w nim strach. Wśród aktorów podkładających głosy za bohaterów znaleźć możemy wiele gwiazd, np. Marka Hamilla (Luke Skywalker z Gwiezdnych Wojen!), więc o tę stronę produkcji raczej nie mamy się co martwić.

Vin Diesel vs George Clooney?

To, co sprawia, że Batman: Arkham Asylum ma u mnie plusa, to fakt, że produkcja ta nie powstaje równolegle z jakimkolwiek filmem o Człowieku Nietoperzu, nie jest zamknięta w żadnych ramach (studio ma prawa do CAŁEGO świata komiksu). Nie będzie to marna akcja promocyjna, tylko pełnoprawny tytuł, który sam na siebie musi zarobić. Data premiery nie jest jeszcze znana, prawdopodobnie nastąpi w przyszłym roku. Warto czekać, bo fani Batmana nie bardzo mają jak na razie w czym wybierać…