1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka

7 Krasnoludków: Historia Prawdziwa

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami żyła sobie siódemka pokurczów w szpiczastych czapkach. Z bliżej nieznanych przyczyn zainteresowała ona braci Grimm, którzy poświęcili jej jedną ze swych baśni. Ta doczekała się uznania i dziś nie ma chyba dziecka, które z wypiekami na twarzy nie słuchałoby opowieści o Królewnie Śnieżce, zaczarowanym zwierciadle i wrednej królowej. Niektórzy z was kojarzą może disneyowską adaptację, która doczekała się Oskara i do dziś była jedynym filmem poświęconym Siedmiu Krasnoludkom. Historia Prawdziwa oskarowym obrazem bynajmniej nie jest, ale skłamałbym, gdybym oznajmił, że z kina wyszedłem w jakiś sposób rozczarowany.

Fabuła dość luźno bazuje na bajce pióra Grimmów. Świat dzieli rzeka, za którą znajduje się nieznany, mroczny las. Po drugiej jej stronie rozciąga się kraina światła, gdzie wszystko jest znane i piękne. To właśnie tam żyje zła królowa, która dzięki magicznemu zwierciadłu dowiaduje się, że nie jest jednak najpiękniejszą w świecie. A że jest to osobistość bardzo zakompleksiona, postanawia odnaleźć tą "najpiękniejszą" i odesłać ją do salonu piękności w foliowym worku. Ostrzeżona przez zwierciadło Królewna Śnieżka ucieka do magicznego lasu, gdzie znajduje się domek Siedmiu Krasnoludków.

Jak się okazuje, Wojtuś wcale nie miał 12 lat.

Zacznijmy od tego, że film wszedł do polskich kin z dużym opóźnieniem, bo niemal 2 lata po premierze na zachodzie. Aby rozbudzić zainteresowanie produkcją (co łatwe nie jest) zdecydowano się na wyłożenie sporych pieniędzy na reklamę oraz zaangażowanie w prace nad dubbingiem gwiazd znanych i (niemal zawsze) lubianych. W rolę Śnieżki wcieliła się Joasia Jabłczyńska, która zresztą fizycznie jest do bohaterki dość podobna, zaś rolę złej królowej otrzymała jak zwykle świetna Katarzyna Figura. Trzeba przyznać, że dużo większe wyzwanie stało jednak przed tą drugą aktorką. O ile bowiem Śnieżka to postać ciut naiwna, ale, zgodnie z książkowym oryginałem, dobra, piękna i dystyngowana, o tyle królowa… Cóż - jest osóbką znacznie bardziej wyrazistą, żywiołową, bez przerwy wrzeszczy, syczy i śmiem twierdzić, że wcielenie się w kogoś takiego wymagało naprawdę dużego talentu i doświadczenia. Poza tym w prace zaangażowanych było kilka niemniej znanych osobistości (nie tylko aktorów), a więc Kuba Wojewódzki (która odgrywa rolę… błazna. Wymowne?), Robert Makłowicz, Krzysztof Rutkowski, Bogdan Smoleń (małe rólka, ale cudowna!), Adam Ferency, który tym razem wciela się w narratora, Paweł Wilczak, czy Maciej Stuhr. A możnaby jeszcze długo wymieniać znane nazwiska. Powiem tak - równie wielu sław jeszcze nie słyszałem w żadnej lokalizacji. Jedyną pozostałością po oryginale są przewijające się tu i ówdzie niemieckie napisy (choćby na tabliczce przy wejściu do lasu), czego się jednak zmienić nie dało, a że często nie występuje…

O ile wszyscy są zgodni, że przełożenie 7 Krasnoludków na język polski to niezaprzeczalny plus obrazu, to w kwestii prezentowanego poczucia humoru cała ta "zgoda" pryska jak bańka mydlana. Film podzielił widzów - jedni uważają go za głupi i prostacki, inni - za najzabawniejszą komedię lata. Faktem jest, że dowcip niekiedy jednak nie sięga poziomu kurzu na podłodze (vide bardzo niesmaczny żart z katapultą - zainteresowani wiedzą o co chodzi) i uśmiech pojawia się wyłącznie z politowania, ale obok nich trafiają się gagi naprawdę dobre, zaskakujące i przyprawiające widownię o ból brzucha ze śmiechu. Przy czym tych drugich jest zdecydowanie więcej. Nie ukrywam, że żart sporo zyskuje właśnie na wspomnianym polskim dubbingu i pomysłowo przetłumaczonych dialogach. Ubawiłem się, a sądząc z reakcji widowni - nie byłem w tym wcale taki samotny. Seans opuścisz z uśmiechem na ustach i ani na chwilę nie dane będzie odpocząć twej przeponie.

Violetta Villas nigdy nie wybaczyła swojemu styliście zbytniej śmiałości.

Ciekawą sprawą są użyte w filmie dekoracje i kostiumy. Wszystko jest… cóż - nie owijając w bawełnę mega-kiczowate. Efekt był jednak ponoć zamierzony i faktycznie, cała ta otoczka pracuje na specyficzny, nietypowy klimat produkcji. Od całości nie odstają również specyficzne kostiumy.

Od kiedy Śnieżka zaczęła słuchać Maryli Rodowicz, w życiu krasnoludków zmieniło się wiele.

7 Krasnoludków Historia Prawdziwa to idealny film na sobotnie wyjście do kina z przyjaciółmi. Śmiechu co niemiara, wychodzący z seansu obrzucają się tekstami z wielkiego ekranu, a wszystkim jest naprawdę wesoło. Pomimo, że obraz powstał na motywach bajki, bynajmniej nie jest on przeznaczony dla młodszej widowni. Polska wersja została dodatkowo ocenzurowana, z co to bardziej "kontrowersyjnych" scen, co budzi słuszny sprzeciw. Skoro i tak produkcja jest kierowana raczej pod widza dorosłego, lub szeroko pojętą młodzież, dlaczego sztucznie zaniża się granicę wiekową? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.