1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Uncategorized

Jakie gry kupowali najchętniej Japończycy?

Prym wiodą tutaj produkcje na konsole przenośne - Playstation
Portable oraz Dual Screena. Zaraz potem jest Wii, Playstation 3
radziło sobie zaskakująco słabo, gorzej poszło już tylko cieszącemu
się niezbyt wielką popularnością w Japonii Xboksowi 360.

Najbardziej rozchwytywanym towarem okazał się Monster Hunter Portable 2nd G na PSP. Jest to niemałe zaskoczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę sprzedaż handelda SONY, którego DS zostawia w tyle, od momentu premiery DSi znacznie zwiększając ten dystans.
Obrazek
Na drugim miejscu jest wciąż kochany (ile to już lat?) Pokemon, w wersji Platinum na Dual Screena. W Japonii Pikachu wciąż może czuć się jak w domu, rekordowe dochody najlepiej świadczą o tym, ze żółty szczur w czarne paski wciąż potrafi znosić złote jaja.

Jak pokazują wyniki sprzedaży, zaraz po zabawie z Pokemonami Japończycy z ochotą wskakują na wagę, bawiąc się świetnie przy Wii fit, przy okazji spalając zbędne kilogramy. Dobrze dla nich, chociaż szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie widziałem otyłego Japończyka. Szkoda, że w Ameryce produkt Nintendo nie zrobił takiej furory.

Czwarte i piąte miejsce zajmuje najbardziej znany hydraulik świata. Mario Kart[b] i [b]Super Smash Bros. Brawl na Wii najlepiej świadczą o niekończącej się popularności wąsatego Włocha. Mario rzucił w kąt starą robotę, skakanie z grzybka na grzybek dawno mu się już przejadło. Teraz bierze udział w nielegalnych wyścigach, żeby potem okładać się po pyskach z innymi flagowymi postaciami Nintendo. Miodzio.

Trzy kolejne pozycje na liście to gry na DS, z czego my europejczycy możemy skojarzyć jedynie Dragon Questa V - kolejną odsłonę znanego i lubianego jRPG, tym razem w wersji przenośnej.
Animal Crossing: City Folk na Wii uplasowało się na 9 miejscu. Zabawa w miłego opiekuna zwierzątek była dla Japończyków lepsza niż Wii Sports, które zamyka pierwszą dziesiątkę tego notowania.

Co ciekawe, rozsławiony nazwiskiem producenta MGS4, tak przełomowy, rewolucyjny, filmowy i z wszystkimi tymi cudami na kijku uplasował się dopiero na 13 miejscu, pokonany chociażby przez jeszcze inną grę o Pokemonach. Jak widać, Japończycy od poważnych przygód Snake-a wolą doić krówki i zakładać nelsona Mariem. Zawodzi również sprzedaż Dissidii na PSP, bijatyki od Square Enix ze wszystkimi głównymi postaciami z serii Final Fantasy. Ta jest dopiero na 16 miejscu, trzeba jednak brać pod uwagę, że od czasu premiery nie upłynął jeszcze nawet miesiąc.
A co z Xboksem 360? Cóż, żadna gra na tą platformę nie znalazła się w pierwszej 20. Na całe szczęście Microsoft odbija to sobie na innych rynkach, czego nie można powiedzieć o SONY. PS3 nie sprzedaje się tak, jakby panowie sobie tego chcieli. Na całe szczęście ratuje ich sprzedaż produktów na PSP, co zabawniejsze, konsola ta w momencie premiery PS3 została mocno dyskryminowana, jej promocja została zmniejszona do niezbędnego minimum. PS3 tonie? Najwyraźniej…
Obrazek