ZUS rozkręcił aferę o L4. Efekt? Za chwilę możesz nie dostać chorobowego

Środowisko lekarskie jest oburzone sposobem w jaki ZUS traktuje medyków, którzy w trakcie pandemii wystawiali zwolnienia lekarskie w trakcie teleporad. Prezes PPOZ Bożena Janicka mówi wręcz o polowaniu na czarownice.

Zwolnienia lekarskie L4 trafiły pod lupę ZUS-u. Ale nie chodzi o osoby, które je dostały, a o lekarzy, którzy je wystawili. Sęk w tym, że jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu, to wkrótce może być trudno o usprawiedliwioną chorobą absencję w pracy.

Wprowadziliśmy e-recepty i e-skierowania. Dlaczego więc wystawianie zwolnień e-ZLA budzi takie kontrowersje?

– zastanawiają się lekarze.

Kilka dni temu Jakub Kosikowski, rezydent onkologii klinicznej i były przewodniczący Porozumienia Rezydentów poinformował, że ZUS zaczął wzywać lekarzy do złożenia wyjaśnień w sprawie zwolnień wystawianych zdalnie. Zakład miał mieć pretensje, że medycy nie wzywali pacjentów do gabinetów i nie badali ich na żywo.

W środowisku lekarskim zawrzało. Zaczęły pojawiać się wątpliwości czy lekarze rzeczywiście potrzebują uprawnień do wystawiania zwolnień, skoro wiąże się to dla nich wyłączenie z dodatkowymi uciążliwościami i formalnościami. Wyobrażacie sobie, co by powiedzieli Polacy, gdyby lekarze nagle przestali wystawiać L4?

ZUS kontrował

W odpowiedzi przesłanej Bizblog.pl mogliśmy przeczytać, że „każde zaświadczenie lekarskie o czasowej niezdolności do pracy, może zostać objęte kontrolą w zakresie prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy oraz wystawiania zaświadczeń lekarskich”.

Bizblog.pl poleca

W skrócie: nie ma tu nic nadzwyczajnego, kontrola jak kontrola. Można się rozejść.

Takie tłumaczenia lekarzy jednak nie przekonuje. Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, mówi o polowaniu na czarownice:

Kwestionowanie przez ZUS zwolnień lekarskich wystawionych podczas teleporad jest nie tylko niezrozumiałe, ale wręcz skandaliczne

Bożena Janicka broni teleporad

Podkreśla, że nie zabraniały one w określonych sytuacjach kierowania pacjenta na zasiłek chorobowy, a cała akcja jest krzywdząca dla osób, które nie chciały w trakcie pandemii ryzykować zdrowiem i życiem swoich pacjentów.

Teleporada, jako porada lekarska uratowała wiele istnień. Teraz, po miesiącach, tych tragicznych miesiącach – tłumaczenie – dlaczego konkretna osoba została skierowana na zasiłek, a nie była zbadana – jest pomyłką. ZUS zapomina, że porada lekarska jest zawsze poradą lekarską i to zarówno ta osobista, podobnie jak i ta zdalna, co jest zawsze potwierdzone w dokumentacji medycznej 

– dodaje szefowa PPOZ.