Bank Pekao S.A. dogadał się ze związkami. Pracę straci do 900 osób

Zakończyły się wymagane prawem konsultacje z organizacjami związkowymi. Restrukturyzacja zatrudnienia staje się faktem. Pracę w Banku Pekao S.A. straci maksymalnie 900 osób.

Ponad 2 mld zł wyniosły koszty pracownicze w Banku Pekao S.A. w 2018 r., z czego 1,71 mld zł to koszty wynagrodzeń. W sumie w całej grupie Pekao na koniec zeszłego roku było 16,71 tys. etatów – o 3,6 proc. mniej niż w 2017 r. Teraz wychodzi na to, że w ciągu kilku miesięcy ich liczba jeszcze dodatkowo się skurczy.

Zwolnienia grupowe – zgoda związków zawodowych.

Początkowo, jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji społecznych, mówiło się że pracę może stracić nawet 950 osób. Dodatkowo maksymalnie 620 pracownikom Bank Pekao S.A. planowano zmienić warunki zatrudnienia. 

Podjęte negocjacje ze związkami zawodowymi właśnie zakończyły się sukcesem. Zwolnienia grupowe obejmą nie więcej niż 900 osób.

Przygotowanie do cyfrowej rewolucji.

Restrukturyzacja w Banku Pekao jest konsekwencją wprowadzanej przez Zarząd i zaakceptowanej przez Radę Nadzorczą strategii. Jej elementem jest proces transformacji, której cele to unowocześnienie, zwiększenie efektywności i centralizacja procesów. Bank Pekao zmienia się, bo chce jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby klientów i rynku, dostosowując się do obejmującej cały sektor cyfrowej rewolucji, w której coraz więcej czynności, tradycyjnie kojarzonych z codzienną obsługą klienta, będzie się odbywać przy wykorzystaniu zaawansowanych narzędzi technologicznych – tłumaczy decyzję o zwolnieniach grupowych Bank Pekao S.A.

Jednocześnie Pekao rozpocząć ma negocjacje dotyczące wzrostu wynagrodzenia. Zarząd banku poinformował, że planuje wprowadzić nowy, atrakcyjny przede wszystkim dla samych pracowników system premiowania. 

Zaczęło się od Santandera. Tesco czeka.

Bank Pekao S.A. nie jest pierwszym, który w tym roku ogłasza zwolnienia grupowe. Na początku roku gruchnęła wiadomość, że Santander Bank Polska zamierza w 2019 r. zredukować swoją załogę o ok. 11 proc., czyli zwolnienia dotkną ok. 1400 pracowników. Santander tłumaczył, że taka a nie inna decyzja wynika z konieczności stworzenia nowego modelu biznesowego po fuzji z Deutsche Bankiem, do której doszło jesienią 2018 r.

Eksperci przewidują, że tegoroczne zwolnienia grupowe nie ominą polskiego oddziału Tesco. Polska jest dla Tesco jedynym rynkiem, na którym odnotowuje straty. Tylko w pierwszym półroczu 2018 r. zamknięto aż 18 placówek Tesco w naszym kraju. Szefostwo firmy najbardziej skarży się na zakaz handlu w niedzielę. 

Pytanie, czy ratowanie sytuacji skończy się na zwolnieniach grupowych. Dave Lewis, prezes Tesco, w rozmowie z agencją Reutera nie wykluczył transakcji, w której jakiś podmiot przejmuje polską sieć Tesco.