Pracodawcy, teraz ZUS zapuka do was. Nawet jeśli to pracownik wyłudził zasiłek chorobowy

Po wyroku Sąd Najwyższego, który uznał, że ZUS może żądać zwrotu pobranego zasiłku chorobowego też od pracodawcy, a nie tylko od samego pracownika – matki na działalności gospodarczej nie mają już żadnej nadziei. Ich zdaniem teraz kontrolę Zakładu tylko się wzmogą.

Fot. Flickr/MRPiPS (CC BY-ND 2.0)

O głośnym wyroku Sądu Najwyższego rozmawiam z Katarzyną Nabożną-Motałą. Jest adwokatem, który prowadzi między sprawy sądowe, w których matki walczą z ZUS-em. Sama rodziła dzieci, będąc na działalności gospodarczej i swoje z Zakładem przeszła. Teraz stara się pomagać innym. 

ZUS obecnie wszędzie szuka oszczędności i kieruje swoje działania przeciwko młodym matkom, chcąc odzyskać wypłacone im zasiłki. Działania te przybierają na sile z miesiąca na miesiąc

– wskazuje pani mecenas w rozmowie z Bizblog.pl.

Prawniczka przewiduje, że uchwała SN spowoduje kolejny wysyp spraw, których jest obecnie bardzo dużo, co powoduje, że średnio trzeba się sądzić z ZUS-em przez 2-3 lata Dodatkowo uważa, że teraz bardzo ostrożni w zatrudnianiu zwłaszcza młodych kobiet staną się sami pracodawcy. 

Nadchodzi nowa fala kontroli

„Zatrudnienie młodej kobiety np. za kwotę 4 tys. brutto może nagle po latach zrujnować firmę takiego przedsiębiorcy. Pracodawca podczas rekrutacji nie może nawet spytać się kobiety czy jest w ciąży. Jak zatem ma bronić się w sądzie, że nie zatrudnił jej specjalnie, aby uzyskała świadczenia?” – pyta retorycznie.

Zdaniem Katarzyny Nabożnej-Motały ZUS ruszy teraz z nową falą kontroli. 

Pracodawcy – miejcie się na baczności i szykujcie się na sprawy sądowe. Skutek będzie taki, że młode kobiety będą musiały być zatrudnianie na czarno i pobierać „kosiniakowe”, bo nikt nie będzie chciał ich zatrudniać legalnie. Wzrośnie szara strefa i wcale nie przysporzy to ZUS-owi większych oszczędności

– ostrzega pani adwokat.
Rewolucja w L4. Ta zmiana zszokuje Polaków. Niektórzy nie dostaną ani pensji, ani zasiłku chorobowego

Sąd Najwyższy: po kasę do pracodawcy

Przypomnijmy: zdaniem Sąd Najwyższego państwowy ubezpieczyciel, o ile uzna, że w danym przypadku zasiłek chorobowy był wypłacany niesłusznie – ma prawo zwrócić się o jego zwrot bezpośrednio do pracodawcy, a nie pracownika, który go pobierał. 

Jeżeli odpowiadają za wypłatę nienależnego świadczenia z ZUS, to od nich należy dochodzić jego zwrotu

– argumentuje sędzia Józef Iwulski, przewodzący składowi Izby Pracy i Ubezpieczeń SN. 

Według ekspertów taka decyzja może mieć daleko idące konsekwencje dla całego rynku pracy. Owszem, dzięki temu ZUS być może będzie miał ciut więcej pieniędzy. Ale strach dających pracę przed chorymi pracownikami będzie już nie do przecenienia.

Kontrolowane przez ZUS matki pod ścianą

Matki, które urodziły na działalności gospodarczej i z tego tytułu pobierały świadczenie z ZUS (zasiłek macierzyński lub chorobowy), a od wielu miesięcy prześwietlane są przez Zakład kilka lat wstecz, są przekonane, że takie stanowisko SN tylko pogorszy ich i tak kiepską pozycję. 

  • „Nie wyobrażam sobie sytuacji, że byłabym zmuszona informować pracodawcę, że jestem w ciąży” – pisze jedna internautka na zamkniętej grupie na Facebooku Ruch Społeczny Kobiety na Działalności Gospodarczej kontra ZUS.
  • „Nikt nie będzie zatrudniał młodych kobiet, bo się każdy będzie bał” – pisze inna. 
  • „Pracodawcy będą płacić, a potem będą mogli wystąpić z roszczeniem do pracownicy – cały ciężar kosztowy zrzucono na pracodawcę” – konkluduje inna kobieta.