Złoty leci na łeb na szyję. Frankowicze wstrzymali oddech

Polska waluta nie była tak słaba od dwóch lat. Tysiące posiadaczy kredytów hipotecznych indeksowanych do franka nerwowo podgląda, jak szwajcarska waluta się umacnia. Dobrze pamiętają, że w ciągu jednej chwili kurs franka potrafi wystrzelić w kosmos i bardzo długo nie spaść.

Aktualizacja 13.49

W środę rano euro kosztowało 4,2550, dolar – 3,8184, a frank szwajcarski 3,8694 zł. Potem po chwilowym odbiciu złoty zaczął znowu tracić na wartości. Przed 10. euro kosztowało 4,2578, dolar – 3,8739, a frank – 3, 8739 zł.

O 13.45. euro było po 4,2560, dolar – 3,8182, a frank – 3,8755 zł.

I wszystko wskazuje, że to by było na tyle, jeśli chodzi o wzrosty złotego w ostatnim czasie. Marek Rogalski, główny analityk Domu Maklerskiego BOŚ, zapowiada powrót do fali spadkowej rozpoczętej na początku lipca. Wszystko przez kumulację złych wiadomości napływających ze świata polityki i finansów.

Bizblog.pl poleca:

Kurs franka szwajcarskiego od 24 czerwca. Źródło: Stooq.pl

Idą złe czasy?

Od zawsze, kiedy robi się gorąco i wcale nie chodzi mi o efekty globalnego ocieplenia, inwestorzy skupują złoto, dolara, złoto i franka szwajcarskiego. Traci wtedy nasz złoty i inne waluty, które nie zawsze słusznie, postrzegane są jako mniej bezpieczne.

Po wojenkach Trumpa z Pekinem i Teheranem, napięciach w cieśninie Ormuz i przejęciu brytyjskiego tankowca przez Irańczyków, do władzy na Wyspach doszedł Boris Johnson, zadeklarowany zwolennik wyjścia z UE, który gotowy jest jesienią przeprowadzić budzący grozę wśród ekonomistów „twardy brexit”.

Patrząc na to, co się wyprawia na świecie, coraz częściej przebąkują o nadchodzących ciężkich czasach. Efekt jest taki, że dolar zyskuje coraz bardziej do euro. I nie ma znaczenia, że wszyscy spodziewają się, że FED za tydzień zetnie stopy procentowe o 0,25 pkt. proc., a więc będzie można zarobić na nim mniej niż teraz.

Kurs dolara w ciągu ostatnich 10 dni. Źródło: Stooq.pl

Frankowicze wstrzymali oddech

Zyskuje oczywiście frank szwajcarski, który kosztuje już ponad 3,87 zł i jest najdroższy od dwóch lat.

Posiadający kredyty hipoteczne z napięciem śledzą jego notowania, bo ta waluta ma bardzo przykrą przypadłość, że po skokowym zyskaniu na wartości, bardzo niechętnie na niej traci, o czym przekonaliśmy się niejednokrotnie podczas kryzysu 2007-2009 i uwolnienia kursu przez Szwajcarski Bank Narodowy 15 stycznia 2015 r.

Efektem skoków, jakie w tym czasie wykonała szwajcarska waluta, był wzrost jej wartości z niespełna 2 zł do obecnych 3,9 zł. Rekord padł podczas wspomnianego „czarnego czwartku” 15 stycznia 2015 roku, gdy przez chwilę kosztował 5 zł.

Kurs franka szwajcarskiego w ostatnich 20 latach. Źródło: Stooq.pl

Złoty dostaje rykoszetem

Jakby tego było mało, w środę rozpoczyna się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i wszyscy oczekują, że aby pobudzić pozostającą w letargu gospodarkę krajów strefy, zapadnie decyzja o obniżeniu stóp. W efekcie euro jest wyprzedawane, a kojarzony jako mocno z nim powiązany złoty, dostaje właśnie rykoszetem.

Kurs euro do dolara. Ostatnie 10 dni. Źródło: Stooq.pl