Zatrważający stan wiedzy Polaków o podatkach. A ty wiesz, kto daje pieniądze na 500+?

Wiedza ekonomiczna Polaków pozostawia, delikatnie mówiąc, wiele do życzenia. Samo w sobie nie jest to może aż atak dziwne, biorąc pod uwagę, że edukacji w tym zakresie ciągle brakuje. Zdecydowanie bardziej przerażające jest to, że mamy problem z odpowiedzią na pytania dot. podatków i świadczeń socjalnych. A to przecież bezpośrednio jest związane ze stanem naszych portfeli.

Program 500+ będzie obchodził niedługo swoje czwarte urodziny. Z comiesięcznego świadczenia na dzieci korzystają miliony Polaków. Co wiedzą na jego temat?

Okazuje się, że niewiele. Kantar Polska zadał 400 naszym rodakom na zlecenie platformy nacoidamojepieniadze.pl kilka pytań dotyczących podatków. Jedno z nich brzmiało: Z jakich źródeł finansowany jest program 500+?

Bizblog.pl poleca

Pieniądze na dzieci dają firmy?

Poprawną odpowiedź (dotacje celowe z budżetu) wskazało 51 proc. respondentów. Czterech na 10 Polaków uważa, że środki na największy program socjalny biorą się bezpośrednio z podatku dochodowego.

Taki sposób myślenia można jednak od biedy uzasadnić. W końcu, jak tłumaczą nam niekiedy eksperci, 500+ pochodzi z naszych podatków. A że część z nas jest przekonana, że żadnych innych świadczeń na rzecz państw już nie ponosimy mogliśmy się przekonać wielokrotnie.

Dwa lata temu Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zaprezentowało wyniki sondażu nt. podatków. Co piąty ankietowany był przekonany, że nie płaci żadnych podatków, a tylko 42 proc. z nich zorientowało się, że VAT płacimy przy każdej wizycie w sklepie i by go odprowadzać wcale nie trzeba prowadzić działalności gospodarczej. Ba, 30 proc. Polaków w ogóle nie było w stanie wytłumaczyć o co z tym całym VAT-em chodzi.

Wracając jednak do badania dot. 500+. Aż 25 proc. biorących udział w badaniu wskazało, że pieniądze, które zasilają program biorą się z podatków od firm. Co 5. ankietowany uważa, że środki czerpane są z podatków lokalnych, a 6 proc. uczciwie przyznaje, że nie ma pojęcia skąd w budżecie wzięło się dodatkowe kilkadziesiąt miliardów złotych na wychowanie dzieci.

Ogromne problemy sprawiło również ankietowanym pytanie, gdzie należy płacić podatek PIT. Według największej liczby respondentów decyduje o tym meldunek. Tak uważa co trzeci badany. Dokładnie 28 proc. stwierdziło, że podatki płaci się w miejscu, w którym najdłużej się mieszka w trakcie roku. Taki sam odsetek uważa, że miejsce rozliczania podatku dochodowego można wybrać. Poprawną odpowiedź („tam, gdzie mieszkało się 31 grudnia roku, za który rozliczany jest podatek”) wskazało tylko 13 proc. respondentów.

Skąd gminy biorą pieniądze?

Przy okazji Polakom zadano inne, dość ważne z punktu widzenia jakości ich życia, pytanie: Z jakich źródeł finansowane są w Polsce wydatki gmin?

W tym wypadku trudno mówić już o większej bądź mniejszej poprawności odpowiedzi. Wiele może bowiem zależeć od tego, skąd pochodził ankietowany. W niektórym gminach gros środków pochodzi z podatku PIT i CIT, w innych dużą role odgrywają podatki lokalne. Na te ostatnie wskazało zresztą 77 proc. zapytanych.

Nieco mniej, bo 71 proc. odpowiedziało, że gminy biorą pieniądze z dotacji i subwencji z budżetu państwa, 64 proc. – że środki z Unii Europejskiej, a odpowiednio 57 i 30 proc., że z podatku PIT i CIT.