Zaniżone postojowe. ZUS: to błąd systemu, oddaj pieniądze i zgłoś się do oddziału

Pracownicy zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych wykazali co najmniej 1300 zł przychodu na wniosku o postojowe, ale nie dostali po 2080 zł, tylko jakąś mniejszą sumę. Nie wiemy, czy takie sytuacje zdarzają się częściej, ale według krakowskiego oddziału ZUS-u to błąd automatu, który obsługuje wnioski. Co na to ZUS? „Należy zwrócić świadczenie do ZUS i skontaktować się z placówką, która realizuje wniosek”.

Przypomnijmy, że zasady postojowego dla zleceniobiorców są następujące: jeśli suma przychodów, które wynikają z ich umów, wynosi do 1 299,99 zł, to świadczenie postojowe przysługuje im w wysokości sumy wynagrodzeń z tych umów. Jeśli suma przychodów wynosi 1300 zł lub więcej – należy się 2080 zł.

Bizblog.pl poleca

Tyle przepisy, bo w praktyce bywa inaczej. Jeden z naszych czytelników poinformował nas, że kilkoro z jego zleceniobiorców otrzymało zaniżone kwoty postojowego. Choć we wniosku suma ich przychodów przekraczała 1300 zł, nie dostali po 2080 zł, lecz niższe kwoty – równe sumom ich przychodów (wykazanym we wniosku), czyli na przykład po 1400 czy 1600 zł.

Gdy zleceniobiorcy skontaktowali się ze swoim oddziałem ZUS-u w jednej z małopolskich miejscowości, usłyszeli, że świadczenia zostały wypłacone we właściwej wysokości, bo… mieli zerowe przychody z tych umów (ich zleceniodawca tymczasowo zamknął firmę z powodu obostrzeń. Z jakiego przepisu miałoby to wynikać, ciężko stwierdzić.

Problem polega jednak na tym, że przepisy nie przewidują takich pośrednich sum postojowego dla zleceniobiorców, czyli pomiędzy 1300 a 2080 zł. Postojowe powinno wynieść albo do 1299,99 zł, albo równe 2080 zł.

Nasz czytelnik odwiedził swój oddział ZUS-u w Krakowie i dowiedział się, że są to niewłaściwe sumy, a za błąd odpowiada automat, który przerabia wnioski w ramach tarczy antykryzysowej.

Pracowniczka ZUS-u przyznała, że nie istnieje odgórna instrukcja postępowania w takim przypadku, ale doradziła zwrot przelewu z opisem „błędna kwota postojowego”. Jak wyjaśniła, w takim przypadku zajmą się tym pracownicy właściwego działu ZUS-u i skorygują błąd systemu.

Skoro szeregowi pracownicy ZUS-u nie mają jasnych instrukcji z centrali i muszą improwizować, postanowiłem zapytać ZUS o tę kwestię na Twitterze. Odpowiedź nadeszła dość szybko, ale osoba obsługująca twitterowe konto ZUS-u założyła, że we wniosek został wypełniony błędnie.

Gdy wyjaśniłem, że nie chodzi o błąd we wniosku, lecz o zaniżoną kwotę świadczenia, udało mi się uzyskać wykładnię centrali ZUS w sprawie niewłaściwej kwoty przelewu.

Indywidualne sprawy należy wyjaśniać z placówką ZUS, która je obsługuje. W przypadku nieprawidłowej wypłaty należy zwrócić świadczenie do ZUS i skontaktować się z placówką, która realizuje wniosek

– wyjaśnia ZUS.

„Nie spotkaliśmy się z takimi sygnałami” – zapewnia ZUS i dodaje, że dostaje tylko zgłoszenia o wnioskach, w których zleceniodawca wskazał błędne przychody. Jeśli spotkaliście się z sytuacją, którą opisaliśmy, piszcie na redakcja(at)bizblog.pl.