Brudne powietrze nie bierze jeńców. Takiego seryjnego mordercy ludzkość jeszcze nie znała

Najnowsza analiza naukowców przygnębia i przeraża jednocześnie. Bo wychodzi na to, że zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby stanowią egzystencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi i całej planety. W ten sposób zagrożona ma być również trwałość nowoczesnych społeczeństw. Jednocześnie te toksyny zabijają co roku nawet 9 mln ludzi.

Trudno odnieść inne wrażenie niż to, że niektórzy politycy traktują zanieczyszczenie środowiska nieco po macoszemu. I albo w nie nie wierzą w ogóle, tak jak w zmiany klimatu, albo sięgają po ten temat tylko cyklicznie, na potrzeby kampanii wyborczej. Tak jak w przypadku samorządu województwa łódzkiego, który ze względu na bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców planuje przedłużyć żywot węglowych kopciuchów o 2 lata – do końca 2024 r. Tymczasem światło dzienne ujrzało kolejne opracowanie naukowców, które nie pozostawia nawet małego marginesu na jakiekolwiek wątpliwości, o czym donosi Guardian.

Zanieczyszczenie jest nadal największym egzystencjalnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi i planety. Zapobieganie zanieczyszczeniom może również spowolnić zmiany klimatyczne – co przynosi podwójną korzyść dla zdrowia planety – przekonuje prof. Philip Landrigan, z Boston College w USA, główny autor analizy.

Zanieczyszczenie winne co szóstemu zgonowi na świecie

Raport, który opublikowano w Lancet Planetary Health, analizuje dane z 2019 r. I na ich podstawie jego autorzy twierdzą, że zanieczyszczenia powietrza, wody i gleby spowodowały śmierć 9 mln ludzi w ciągu roku. Wychodzi więc na to, że toksyny odpowiadają za co szósty zgon na całym świecie. Tym samym naukowcy uznają zanieczyszczenia za poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi i całej planety.

Zanieczyszczenia były zazwyczaj postrzegane jako problem lokalny. Jest jednak jasne, że zanieczyszczenie środowiska stanowi zagrożenie dla całej planety. Potrzebne są globalne działania dotyczące wszystkich głównych współczesnych zanieczyszczeń – uważa Rachael Kupka ze Światowego Sojuszu na rzecz Zdrowia i Zanieczyszczeń (GAHP). 

Najbardziej śmiercionośne jest zanieczyszczenie powietrza. Z tych wyliczeń wynika, że brudne powietrze jest winne blisko 75 proc. z tych 9 mln zgonów. To więcej niż liczba zgonów spowodowanych wypadkami drogowymi, HIV/AIDS, malarią i gruźlicą łącznie, czy też nadużywaniem narkotyków i alkoholu. Ekonomiczne straty tego zjawiska są wyliczane na 4,6 bln dol. rocznie, czyli 9 mln dol. na minutę. Naukowcy dodatkowo podkreślają, że ponad 90 proc. zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska ma miejsce w krajach o niskim i średnim dochodzie, takich jak Indie i Nigeria.

W UE przez brudne powietrze najwięcej ludzi umiera w Polsce

Jak z kolei wynika z danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) też z 2019 r. tylko zanieczyszczenie powietrza spowodowało 307 tys. zgonów w całej UE. Rok wcześniej, w 2018 było jeszcze gorzej pod tym względem i przez brud w tym, czym oddychamy, umarło 346 tys. osób. Wśród krajów UE, w przeliczeniu na liczbę ludności, prym pod tym względem niestety wiedzie Polska (39 300 zgonów w ciągu roku). Chociaż u innych też sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Zanieczyszczone powietrze było w 2019 r. odpowiedzialne za śmierć 53 800 Niemców, 49 900 Włochów, 29 800 Francuzów i 23 300 Hiszpanów. 

W naszym kraju o kondycję powietrza dba przede wszystkim rządowy program Czyste Powietrze, który uruchomiono we wrześniu 2018 r. I z rozpisanym budżetem na kwotę 103 mld zł ma trwać do 2029 r. Na razie jednak trudno stwierdzić, czy program spełnia swoje zadanie. Po 3,5 roku funkcjonowania złożono w sumie ponad 437 tys. wniosków na łączną kwotę dofinansowania ponad 7,7 mld zł. Do tej pory wypłacono zaś dotacji na przeszło 6,2 mld zł, czyli wykorzystano raptem 6 proc. dedykowanych na ten cel środków.