Zakupy z Biedronki z darmową dostawą, także w niedziele niehandlowe. Trzeba wydać 199 zł

Im więcej wydasz, tym mniej zapłacisz za dostawę zakupów. Biedronka wprowadziła nowy cennik zakupów przez internet, które realizuje we współpracy z firmą Glovo. Jeśli wydamy 199 zł, dostawa będzie darmowa.

Jeżeli na zakupy wydamy 199 zł lub więcej, dostawa będzie darmowa. Jeśli zakupy zmieszczą się w przedziale 150-198,99 zł koszt dowozu wyniesie 5,99 zł, a w przedziale 50 a 149,99 zł dostawa będzie kosztować 9,99 zł. Najdrożej wypadnie zrobienie zakupów poniżej 50 zł – wtedy za dowóz zapłacimy 12,99 zł.

Bizblog.pl poleca

„Nie ma limitu wagowego ani cenowego dostawy” – podkreśla Biedronka. Tyle teoria, bo w praktyce kurier rowerowy ma ograniczone możliwości przewozowe. Sieć zaznacza, że średni czas dostawy po dokonaniu zamówienia wynosi już 45 minut, a „niemal wszystkie zamówienia realizowane są w czasie krótszym niż godzina”.

Zakupy w Biedronce poprzez aplikację Glovo dostępne są obecnie w 21 polskich miastach: w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu, Gdyni, Gdańsku, Sopocie, Poznaniu, Katowicach, Szczecinie, Olsztynie, Bydgoszczy, Toruniu, Płocku, Lublinie, Białymstoku, Gliwicach, Chorzowie, Sosnowcu, Zielonej Górze i w Rzeszowie.

Biedronka rozpoczęła współpracę z Glovo w apogeum pandemii, gdy z powodu surowych obostrzeń przed sklepami tworzyły się długie kolejki, na czym cierpiały obroty sieci. Usługa przyjęła się tak dobrze, że Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki postanowił nie tylko ją utrzymać, ale także rozwijać. Asortyment produktów dostępnych online wynosi obecnie około 2 tys. pozycji.

Dostawy zakupów do domu to także sposób na poradzenie sobie przez sieć zakazu handlu w niedzielę. „Sklep internetowy Biedronki jest otwarty również w niedziele niehandlowe, co oznacza, że wygodnych zakupów przy użyciu aplikacji Glovo można dokonywać każdego dania” – podkreśla biuro prasowe Biedronki.

Niedzielne zakupy online w Biedronce nie spodobały się związkowcom z „Solidarności”, którzy uznali, że sieć nielegalnie omija w ten sposób zakaz handlu w niedzielę i zawiadomili Państwową Inspekcję Pracy. W połowie maja rzecznik tej instytucji zapowiedział, że PIP „podejmie działania mające na celu ocenę legalności stosowanych działań przez sieć Biedronka i firmę Glovo”. Na razie działania PIP paraliżują przepisy o stanie epidemii – inspektorzy zajmują się głównie przypadkami bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia pracowników.

Biedronka nie jest jedyną dużą siecią handlową, która dostawy realizuje we współpracy z Glovo. W ten sposób zakupy zrobimy też w Auchan czy Carrefourze.