Nocna prohibicja zawitała do Krakowa

W sumie 89 krakowskich sklepów dołączyło do Programu Odpowiedzialnej Sprzedaży. Ten zakłada zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Tym samym Kraków dołączył do coraz dłuższej listy polskich miast, gdzie nie ma już szans na zakup procentów w sklepie po godz. 22.

Prohibicja w Krakowie trwa od godz. 22 do 5.30. W tym czasie nie kupimy alkoholu w sklepach różnie zlokalizowanych. Wśród 89 podmiotów znalazły się te ze ścisłego centrum, jak i z bardziej oddalonych dzielnic. Program ma zacząć działać od 1 września – przez rok. Potem samorządowcy ze sklepikarzami znowu usiądą przy jednym stole i ocenią, ile zyskali a może stracili na tej nocnej prohibicji. Od ogólnej zasady zabraniające sprzedawać alkohol w nocy będzie tylko jeden wyjątek: noc sylwestrowa. 

Zakaz sprzedaży alkoholu w Krakowie – druga próba.

To nie pierwsze zakusy władz Krakowa, żeby w nocy w tamtejszych sklepach nie można było kupić alkoholu. Teraz zachęcają sklepikarzy do włączenia się do wspólnej inicjatywy, a wcześniej próbowali to samo uzyskać odgórnymi nakazami. Alkohol miał być najpierw wygoniony ze sklepów w dzielnicy Kazimierz. 

Ale takie postanowienia zaskarżył jeden z krakowskich radnych. I w końcu Wojewódzki Sąd Administracyjny ów zakaz zniósł zwracając przy okazji uwagę włodarzom grodu Kraka, że w uzasadnieniu przepisów legislatorzy nawet nie zająknęli się na temat powodów, wedle których prohibicję nocną wprowadzono tylko w jednej dzielnicy, a nie na terenie całego miasta.

Nocna prohibicja w sklepach. Coraz dłuższa lista miast.

Krakowski zakaz sprzedaży alkoholu nocą (poza pubami, barami i restauracjami) nie jest już niczym nowym na samorządowej mapie Polski. Lista miast, które zdecydowały się wcześniej na ten krok, jest coraz dłuższa. Jako jeden z pierwszych sygnał do ataku na nocny alkohol dał Poznań (maj 2018 r.). W stolicy Wielkopolski nie dość, że można wskazać godziny bez sprzedaży alkoholu, to dodatkowo możliwe też jest ustalenie maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż alkoholu dla odrębnych sołectw, dzielnic czy osiedli.

Policjanci ze szczególnym uwzględnieniem będą zwracać uwagę na to czy w lokalach dochodzi do takiej sprzedaży. Każdy właściciel sklepu, który przepis złamie będzie musiał liczyć się z konsekwencjami, które wobec niego będą zastosowane. W tym przypadku jest to kara grzywny – ostrzega Marta Mróz z poznańskiej policji.

Wg Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych już ok. 7 proc. wszystkich polskich gmin wprowadziło zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Częściej dotyczyły to jednak gmin miejskich (14,5 proc. z nich zdecydowało się na wprowadzenie takiego zakazu) niż wiejskich (4,6 proc.).

Nocna prohibicja spełnia swój cel: jest bezpieczniej.

Zapis ograniczający godziny sprzedaży alkoholu ma dwa cele. Pierwszy to redukcja szkód dla tych, którzy imprezują i chcieliby wypić więcej, a planowana wcześniej ilość alkoholu już się skończyła. Drugi to oczywiste zabezpieczenie, stworzenie poczucia bezpieczeństwa, komfortu życia i snu mieszkańcom miast, którzy mieszkają w pobliżu punktów sprzedaży alkoholu – tłumaczy w serwisie wiadomoscihandlowe.pl Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA.

Wsłuchując się w opinie tych, którzy z takim zakazem sprzedaży alkoholu nocą już jakiś czas żyją można dojść do wniosku, że podstawowy cel, jakim była i ciągle jest poprawa bezpieczeństwa – udało się ociągnąć.

Np. w Piotrkowie Trybunalskim w efekcie nocnej prohibicji jest o 20 proc. mnie wezwań policji w porównaniu do podobnego okresu rok wcześniej. Podobnie odczuwają stróże prawa w jednej z najbardziej imprezowych miejscowości na polskiej mapie – Mielnie. 

Newralgiczne miejsca w gminie stały się spokojniejsze i bardziej bezpieczne – przekonuje Mirosława Diwyk-Koza, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Mielnie.