Brakowało papieru toaletowego, makaronu i mydła, teraz zabraknie prezerwatyw

Nadchodzi globalny niedobór prezerwatyw – zapowiada ich największy producent po tym, jak koronawirus zmusił go do praktycznie zupełnego wygaszenia produkcji.

Przez koronawirusa i związaną z nim pandemię wielu światowych przedsiębiorców przeżywa kryzys, bo pozostają zmuszeni do zawieszania produkcji lub zamykania fabryk. Tak też jest w przypadku firmy Karex, jednego z liderów na rynku prezerwatyw. Spółka została praktycznie sparaliżowana przez państwową blokadę, przez co na całym świecie niebawem zabraknie jej towarów. Może mieć to jednak bardziej negatywne skutki, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

Malezja się zabezpiecza

Wywodzący się z Malezji Karex, produkuje jedną na pięć prezerwatyw dostępnych w sklepach na całym świecie. W ciągu ostatnich 10 dni na terenie żadnej z trzech malezyjskich fabryk nie wyprodukował ani jednej, a to z powodu blokady narzuconej przez tamtejszy rząd w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Skutkuje to już niedoborem rzędu 100 mln prezerwatyw, zwykle sprzedawanych na rynku międzynarodowym, ale także dostarczanych do państwowych systemów opieki zdrowotnej lub dystrybuowanych przez programy pomocowe, takie jak Fundusz Ludnościowy ONZ.

Obawiam się, że w przypadku wielu programów humanitarnych głęboko w Afryce niedobór nie będzie wynosił tylko dwa tygodnie lub miesiąc. Ten niedobór może trwać miesiące.

– powiedział prezes Karex, Goh Miah Kiat

Może to sprzyjać z kolei roznoszeniu się wirusa HIV oraz zwiększeniu zachorowalności na inne choroby weneryczne. W ten sposób blokowanie jednego wirusa otworzy furtkę do rozprzestrzeniania się innych.

Bizblog.pl poleca

Niby nic, a jednak niezbędne

Innymi głównymi krajami produkującymi prezerwatywy są Chiny – gdzie koronawirus już jakiś czas temu doprowadził do powszechnego zamykania zakładów – a także Indie oraz Tajlandia, w których infekcje wciąż przybierają na sile.

Twórcy podobnych przedmiotów, takich jak chociażby niezbędne teraz, rękawiczki medyczne, również napotykają spore problemy w swojej działalności na terenie Malezji.

Malezja co prawda zezwala na działalność produkcyjną, ale tylko towarów pierwszej potrzeby i to w ograniczonej do połowy obsadzie osobowej fabryk

Bez gumowych i lateksowych środków ochronnych jak prezerwatywy, a także lateksowych rękawiczek czy również produkowanych przez Karex cewników, światowe służby zdrowia będą miały utrudnione zadanie w sprawnym funkcjonowaniu.

Dobrą rzeczą jest to, że popyt na prezerwatywy jest nadal bardzo duży, ponieważ czy to się podoba, czy nie nadal są niezbędne. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w tej chwili ludzie prawdopodobnie nie planują mieć dzieci. To z pewnością nie jest odpowiedni czas

– zauważa Goh Miah Kiat,

Malezja jest najciężej dotkniętym zarazą krajem w Azji Południowo-Wschodniej. Na jej terenie doszło już do 2161 zakażeń koronawirusem i 26 zgonów. Państwowa blokada ma zostać utrzymana przynajmniej do 14 kwietnia.