Żabka wściekła na przedsiębiorcę, który omijał godziny dla seniorów. Trafił na dywanik

Pandemia to kiepski moment na kpiny z prawa. Przekonał się właśnie o tym jeden z franczyzobiorców Żabki, który próbował sprzedawać asortyment na wynos w trakcie godzin dla seniorów. Sieć już zapowiedziała, że poważnie porozmawia sobie z pomysłowym przedsiębiorcą.

Zdjęcie witryny jednego ze sklepów działających pod szyldem Żabki obiegło w weekend wszystkie media społecznościowe. Jego właściciel zapewniał, że między 10 a 12, tj. w trakcie godzin dla seniorów, zakupy będą mogli robić klienci wszystkich kategorii wiekowych.

Fikcyjne godziny dla seniorów?

Z instrukcji zawieszonej na szybie mogliśmy się dowiedzieć, że wystarczy w tym celu zainstalować aplikację Żappka i zaznaczyć opcję „zamów i odbierz”. Zakupy miały być wynoszone na zewnątrz przez obsługę i dostarczane czekającemu pod drzwiami klientowi.

Teoretycznie wszystko odbywało się zgodnie z duchem prawa. Godziny dla seniorów zostały wszakże stworzone z myślą o tym, by osoby z grupy podwyższonego ryzyka mogły kupić niezbędne produkty, nie będąc zmuszanym do tłoczenia się na małej przestrzeni z wracającej ze szkół młodzieżą i pracownikami, którzy wyskakują do sklepów po pracy.

https://twitter.com/RafalMundry/status/1317046578067197953

Przedsiębiorca z tym problemem się uporał. Można oczywiście zastanawiać się, czy kolejka do odbioru zakupów przed drzwiami jest tym, co seniorzy chcieliby zobaczyć wchodząc do sklepu w dedykowanych dla siebie godzinach, ale ryzyko ekspozycji na wirusa zdecydowanie w ten sposób spadało. Tyle, że w czasie, gdy Polska bije rekordy w dobowej liczbie zarażeń, taka pomysłowość może nie zostać najlepiej odebrana.

Żabka wzywa na dywanik

Do takiego wniosku doszli zapewne przedstawiciele Żabki. W komunikacie przesłanym do redakcji Bizblog.pl sieć zapewniła, że „przywiązuje ogromną wagę do przestrzegania zaleceń sanitarnych związanych z sytuacją epidemiczną”, a w aplikacji Żappka przypomina klientom, że w godzinach 10-12 obowiązują godziny dla seniorów.

Dlatego podkreślamy, że inicjatywa wspomnianego sklepu była podjęta bez naszej wiedzy. Niezwłocznie po ustaleniu adresu placówki skontaktujemy się z franczyzobiorcą za nią odpowiedzialnym oraz poprosimy o usunięcie informacji

– podkreśla.

Bizblog.pl poleca